Patryk Vega realizuje film o zakonnicach. Reklama. Patryk Vega realizuje film o zakonnicach . Wiadomości. Poniedziałek, 7 stycznia 2019 (05:55) Patryk Vega, reżyser takich kinowych przebojów Strona internetowa. Egzorcyzmy Emily Rose ( ang. The Exorcism of Emily Rose) – dramat filmowy z 2005 roku w reżyserii Scotta Derricksona. Film powstał na podstawie prawdziwej historii młodej Niemki Anneliese Michel . Scenariusz filmu napisali Scott Derrickson i Paul Harris Boardman. Oparto go na książce Egzorcyzmy Anneliese Michel 11. Kronika opętania (2012) Na koniec naszego quasi-rankingu przedstawiającego filmy o egzorcyzmach, demonicznych opętaniach oraz najciekawsze filmowe egzorcyzmy mamy amerykańską produkcję z polskim smaczkiem. Otóż w Kronice opętania demonem, który postanawia posiąść ciało dziewczynki jest znany z żydowskiego folkloru dybuk Życie Adeli – Rozdział 1 i 2 (2013) – jeden z najpiękniejszych filmów o lesbijkach. Francuski dramat w reżyserii Abdellatifa Kechiche’a z 2013 to do tej pory jeden z najbardziej popularnych i najpiękniejszych filmów o lesbijkach. Opowiada o 15–letniej Adeli (Adèle Exarchopoulos), która po liceum chciałaby zostać nauczycielką. Wiedząc, że szanse na wyleczenie są nikłe, a samo leczenie będzie bolesne i trudne, postanawia przeżyć ostatnie dni, godziny, miesiące na swoich warunkach. Brzmi strasznie banalnie, bo Hollywood przyzwyczaiło nas do historii o bohaterach tworzących listy rzeczy, które muszą zrobić przed śmiercią, szalonych miłościach ostatnich O wojnach opowiadali zwykle mężczyźni, w ich opowieściach nie było nic o losach kobiet. To się teraz zmienia. Francuska reżyserka Anne Fontaine kręci film o zakonnicach zgwałconych przez . Akcja „Sióstr magdalenek” rozgrywa się w Irlandii w latach 60. XX wieku i skupia się głównie na trzech młodych kobietach, osadzonych w specjalnym azylu prowadzonym przez tytułowe siostry zakonne. Bohaterki zostają umieszczone w zakładzie po uznaniu je za „upadłe”. Film ukazuje drastyczne sceny wykorzystywania kobiet do ciężkiej pracy, z której zyski w całości wpływały na konto klasztoru. Każda próba sprzeciwu lub nieposłuszeństwa jednoznaczna była z okrutnymi karami. „Siostry magdalenki” oparte są na relacjach kobiet, które w rzeczywistości zamieszkiwały tego typu azyle. Według Mary-Jo McDonagh – jednej z ofiar praktyk sióstr – ukazane w filmie zdarzenia nie oddają w pełni tragedii kobiet, które przeżyły piekło w murach zakonu. Katolicki dziennik "Avvenire" ostro skrytykował umieszczenie filmu Mullana wśród obrazów kandydujących do nagrody Złotego Lwa w Wenecji. W tytule recenzji gazeta nazwała film "absurdalną prowokacją", piętnując słowa reżysera, który wyznał, że "opisuje zakonnice tak samo okrutne, jak talibowie". Dziennik pisze, że podczas poprzedzającej pokaz filmu konferencji prasowej Mullan porównał katolików do talibów, ponieważ "uważają dorastające dziewczyny za wielkie niebezpieczeństwo, zmuszają je do odkupienia grzechów i kształtują w ten sposób ludzi złych i nieszczęśliwych". "Avvenire" pisze, że w filmie Mullana "lista niegodziwości przypisywanych zakonnicom jest bardzo długa i nie znajduje żadnego uzasadnienia w fabule ani psychologicznym tle obrazu". Według dziennika bohaterki filmu, zakonnice ze zgromadzenia sióstr Miłosierdzia, "zostały przedstawione w sposób bardziej okrutny niż postacie kapo w hitlerowskich obozach koncentracyjnych". Komentująca wenecki festiwal dla dziennika "La Repubblica" Natalia Aspesi pisze natomiast, że autor filmu, szkocki katolik, pominął w swoim filmie wiele prawdziwych, ale zbyt okrutnych faktów mających miejsce w żeńskich domach zakonnych. Aspesi cytuje również opinię Mullana dotyczącą ewentualnej reakcji na jego obraz ze strony Kościoła. "Wątpię, by Kościół zaprotestował oficjalnie, bo ma wiele innych kłopotów i innych skandali, z którymi musi sobie dać radę, jak chociażby haniebny skandal księży pedofilów w Stanach Zjednoczonych" - powiedział Mullan. Dodał, że również w Irlandii (gdzie w 1964 roku toczy się akcja jego filmu) trwa śledztwo w sprawie sierocińców prowadzonych przez Kościół, w których wykryto przypadki znęcania się nad nieletnimi i ich wykorzystywania. “Niewinne” opowiadają o wstrząsającym temacie - gwałtach na polskich zakonnicach dokonanych przez żołnierzy Armii Czerwonej - bez żerowania na emocjach widza. Siłą tego dramatu jest obserwacja, poparta wnikliwą dokumentacją historyczną. Francuska reżyserka Anne Fontaine skupiła się na aktorkach, które są największym atutem filmu. Agata Buzek i Agata Kulesza stworzyły mocny, wyrazisty duet aktorski, który zasługuje na każdą ten temat bardzo długo milczano. Przemoc na tle seksualnym jest źródłem potwornego wstydu dla ofiar , a gdy dodatkowo wiąże się z osobami duchownymi, mamy do czynienia z tabu. “Niewinne” są oparte na faktach. Gdy czerwonoarmiści wkroczyli do Polski, zaznaczyli swoją obecność także w zakonach. Znane są dramatyczne wydarzenia 1945 roku w Nysie , gdzie żołnierze zastrzelili lub zakatowali 27 zakonnic i zgwałcili 150 elżbietanek. Nie odpuszczali nawet siostrom po siedemdziesiątce i tym poruszającym się o film o gwałtach na polskich zakonnicach wyreżyserowała francuska reżyserka Anne Fontaine? To nie przypadek. W jej ręce wpadł scenariusz, który powstał w oparciu o dziennik francuskiej lekarki pracującej w Polsce dla Czerwonego Krzyża. Zakonnice zwróciły się do niej o pomoc. Część z nich została brutalnie zamordowana, czternaście zaszło w ciążę. “Niewinne” opowiadają historię spotkania francuskiej wyzwolonej kobiety z zakonnicami, które przeszły przez piekło i z obawy przed skandalem obawiają się skorzystania z interwencji kino ma długą tradycję filmów o zakonnicach - od “Matki Joanny od Aniołów” Kawalerowicza do “Idy” Pawła Pawlikowskiego. Fontaine próbuje zrozumieć motywacje polskich zakonnic poprzez osobę z zewnątrz Mathilde Beaulieu, która na początku ocenia siostry przez pryzmat zrozumiałych "cywilizowanych" reguł. Dopiero po czasie zaczyna rozumieć ich sytuację i terror, którego doświadczyły, a nawet się z nimi zaprzyjaźnia.“Niewinne” są filmem minimalistycznym. Fontaine nie żeruje na tragedii zakonnic. Postawiła na aktorki i trafiła w dziesiątkę, bo obsada jest jednym z najmocniejszych punktów tego filmu. Przypominająca urodą Karolinę Gruszkę francuska aktorka Lou de Laâge zagrała bez fałszywej nuty. To samo można powiedzieć o Agacie Buzek, która w ostatnich latach założyła habit po raz piąty. Świetnie wypadł też drugi plan: Joanna Kulig, Katarzyna Dąbrowska i Anna Próchniak. Na oklaski zasługuje zwłaszcza Agata Kulesza jako przeorysza, jej kunszt widać choćby w tym, że przez moment widz nie ma wątpliwości, że rolę matki przełożonej zagrała zaledwie 44-letnia aktorka.“Niewinne” opowiadają z klasą o jednym z najbardziej wstydliwych epizodów powojennej historii. Warto ten film zobaczyć w kinie choćby ze względu na subtelną reżyserię i doskonałe rzemiosło jakość naszego artykułu:Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści. To film o wartościach nieustannie ważnych - tak opowiadający o zakonnicach i lekarzach Czerwonego Krzyża dramat "Niewinne" z akcją osadzoną w Polsce tuż po II wojnie określiła Agata Buzek. Obraz Anne Fontaine, w którym gra też Agata Kulesza, trafi do kin 11 marca. Prezentowano go już za granicą, gdzie został dobrze przyjęty przez widzów i krytyków. "Historia pokazana w tym filmie jest bardzo zaskakująca dla publiczności zagranicznej. Widziałam reakcję, poruszenie, na belgijskiej premierze. W Polsce lepiej znamy straszne zdarzenia towarzyszące wkroczeniu Armii Czerwonej do naszego kraju, ale tej historii, opartej na pamiętnikach francuskiej lekarki Czerwonego Krzyża, raczej nikt nie kojarzy" - powiedziała PAP Agata Buzek. "Myślę, że to niezwykle wzruszająca opowieść o walce jednostki z hierarchią, o tragicznych wyborach, decyzjach niemożliwych do podjęcia i sile wspólnych wartości" - opisywała "Niewinne" aktorka. "Na belgijskiej premierze obecny był przedstawiciel Czerwonego Krzyża. Mówił po projekcji, jak bardzo ważne jest przypominanie niepodważalnych wartości humanistycznych, które zarówno w czasach wojny, jak i pokoju są jedynym sposobem na przetrwanie przemocy i przeciwstawienie się okrucieństwu. Myślę, że o takich właśnie nieustannie ważnych wartościach jest film +Niewinne+" - powiedziała Buzek. Światowa premiera "Niewinnych" odbyła się w ramach Sundance, największego festiwalu filmów niezależnych w USA, gdzie obraz uznany został przez magazyn "Variety" za jeden z najlepszych w tegorocznej edycji, a także znalazł się w rankingu 10 najważniejszych produkcji festiwalu według "Vogue Magazine". Film zebrał bardzo dobre oceny od krytyków, którzy docenili "hipnotyzującą rolę Agaty Buzek" (magazyn "Hollywood Reporter"), "fenomenalną kreację Agaty Kuleszy" ("Screen Daily") i "doskonały scenariusz" ( Dramat "Niewinne", którego scenariusz inspirowany jest prawdziwymi wydarzeniami, to wspólna produkcja Francji i Polski. Zdjęcia kręcono w Polsce - na Warmii, głównie w mieście Orneta oraz w Krośnie we wnętrzach Sanktuarium Maryjnego. Odpowiedzialna za jego realizację Anne Fontaine, nagradzana reżyserka francuska, znana jest polskim widzom jako autorka filmów "Coco Chanel" (2009) z Audrey Tautou oraz "Idealne matki" (2013) z Naomi Watts i Robin Wright. Oprócz Buzek i Kuleszy, w obsadzie "Niewinnych" są Joanna Kulig, Anna Próchniak, Eliza Rycembel i Helena Sujecka. Główną rolę zagrała aktorka z Francji Lou de Laage, której partneruje na ekranie Vincent Macaigne, również zaliczany do grona najbardziej obiecujących aktorów francuskich (oboje mają w dorobku nominacje do Cezarów). Akcja "Niewinnych" toczy się na przełomie 1945 i 1946 r., po tym jak - w latach 1944-1945 - do Polski wkroczyła Armia Czerwona. Tuż po wojnie francuski Czerwony Krzyż angażuje się w akcję repatriacji. Francuscy lekarze, wśród nich Samuel (Macaigne) i Matylda (de Laage), pracują w specjalnie utworzonym na terenie Polski szpitalu, zajmując się swoimi rodakami, którzy następnie mają być odesłani do Francji. Pewnego dnia w szpitalu pojawia się siostra Teresa (Rycembel) z oddalonego o kilka kilometrów klasztoru benedyktynek, błagając o pomoc medyczną dla umierającej kobiety. W efekcie Matylda jedzie do klasztoru i, w tajemnicy, zostaje doprowadzona do celi cierpiącej. Problemem jest poród jednej z zakonnic, siostry Zofii (Próchniak). Dowiadując się o ciąży, w którą zaszła zakonnica, Matylda zaczyna interesować się tym, co w ostatnim czasie działo się w klasztorze. Okazuje się, że siostry padły ofiarą gwałtów, dokonanych przez czerwonoarmistów. Matką Przełożoną jest zakonnica grana przez Kuleszę, skrupulatnie przestrzegająca benedyktyńskich reguł wiary, posłuszeństwa i pokuty. W pewnym momencie, by utrzymać sprawy ziemskie w należytym porządku, decyduje się ona złamać nakazy boskie. Zakonnicą, z którą lekarkę po przybyciu do klasztoru połączy najbliższa relacja, jest natomiast Maria (Buzek), Mistrzyni Nowicjatu, prawa ręka Matki Przełożonej. "Siostra Maria jest osobą wykształconą, doświadczoną na wielu polach i głęboko wierzącą. W filmie przechodzi trudną próbę godzenia wiary i posłuszeństwa ze strasznymi wydarzeniami, które przyniosła wojna i koniecznością podejmowania autonomicznych decyzji. Staje się buntownikiem, wątpi, poszukuje" - opowiadała PAP o swojej postaci Agata Buzek. Z francuską lekarką Maria zaprzyjaźnia się "mimo przepaści w powołaniu, które każda z nich wybrała i zupełnie innego podejścia do świata" - mówiła aktorka. Scenariusz "Niewinnych" to opowieść fikcyjna, inspirowana jednak dwiema prawdziwymi historiami. Pierwszą są dramatyczne wydarzenia, które rozegrały się w Polsce na ziemiach odzyskanych zaraz po wojnie, drugim natomiast - historia Madeleine Pauliac (pierwowzór filmowej bohaterki Matyldy Beaulieu). "Nie wiemy o niej dużo, ale urodziła się w 1912 r., a zmarła w Sochaczewie, niedaleko Warszawy, 13 lutego 1946 roku, w wieku 34 lat. Była oficerem 1 Armii Francuskiej w randze porucznika i z misją Francuskiego Czerwonego Krzyża trafiła do Polski" - opisują jej losy twórcy filmu. Reżyserka Anne Fontaine urodziła się w 1959 r. w Luksemburgu. Dzieciństwo spędziła w Portugalii. Mieszka w Paryżu. Jej filmy, które zaczęła realizować na początku lat 90., prezentowano w San Sebastian ("Entre ses mains", 2005), Locarno ("My Father and I", 2001) i Wenecji ("Nettoyage a sec", 1997). Film "Coco Chanel" (2009) o słynnej projektantce mody nominowany był do Oscara oraz w kilku kategoriach do Europejskich Nagród Filmowych i brytyjskich nagród BAFTA. Buzek, wspominając pracę z Fontaine na planie "Niewinnych", opowiadała: "Anne pracuje nieustannie, rano - przed rozpoczęciem zdjęć, wieczorem - po planie, w przerwach. Jest niestrudzona, ale też zawsze czujna i wnikliwa. Myślę, że nie było jej łatwo wśród 28 aktorek, które komunikowały się między sobą po polsku. Obdarzyła nas wielkim zaufaniem. Była też zawsze otwarta na nasze pytania, sugestie, propozycje zmian". Mówiąc o całym zespole, który tworzył film, złożonym głównie z kobiet, Buzek wspominała: "Pomimo zimna, wilgoci, odcięcia od świata, skomplikowanych scen, wielu emocji i konieczności pracy w różnych językach współpraca była po prostu wspaniała. A może była właśnie taka także dzięki tym czynnikom?". "Ja podczas kręcenia +Niewinnych+ tylko raz miałam przerwę i mogłam wrócić na kilka dni do Warszawy. Spędziłam dwa miesiące na początku zeszłego roku w Ornecie, uroczym miasteczku na Warmii. Tam mieszkaliśmy. Zdjęcia odbywały się w różnych lokacjach w mieście, ale największa ich część powstała w opuszczonym klasztorze, w pobliskiej wsi Krosno" - opowiadała aktorka. Autorką zdjęć do "Niewinnych" jest ceniona francuska operatorka Caroline Champetier, która wcześniej pracowała przy filmach fabularnych "Ludzie Boga" (2010, reż. Xavier Beauvois) i "Holy Motors" (2012, reż. Leos Carax) oraz przy dokumentach "Raport Karskiego" (2010, reż. Claude Lanzmann) i "Les Juifs de Pologne, des pogroms a la Shoah" (2012, reż. Sylvie Meyer, David Milhaud). Dokument "Wykorzystywanie seksualne zakonnic przez księży i inne nadużycia" pokazuje bolesne świadectwa ofiar, bezradność i tuszowanie. Odniosła się do niego Konferencja Episkopatu Francji oraz Konferencja Francuskich Zakonników i Zakonnic. W oświadczeniu wydanym po transmisji dokumentu wyemitowanego przez francusko-niemiecką stację Arte, Konferencja Episkopatu Francji (CEF) razem z Konferencją Francuskich Zakonników i Zakonnic (Corref) łączy się "w głębokim oburzeniu, smutku i gniewie (...) i kieruje przede wszystkim w stronę zakonników i zakonnic, ofiar tych nadużyć, swoje myśli i modlitwy". "Wszyscy biskupi we Francji pragną udzielić im wsparcia" - czytamy w oświadczeniu. "Walka z nadużyciami seksualnymi jakiegokolwiek typu w Kościele jest teraz naszym priorytetowym zadaniem, które wszyscy powinni podjąć z pełną odpowiedzialnością. To jest przesłanie, które Przewodniczący Konferencji Episkopatów całego świata podjęli niedawno w Rzymie podczas spotkania na temat ochrony nieletnich zwołanego przez Papieża Franciszka. Z tym przekonaniem CEF i Corref kontynuują swoje wysiłki aby przyjąć i wysłuchać ofiary, a razem z nimi, kontynuować walkę przeciw jakimkolwiek nadużyciom w Kościele: nadużyciom władzy, nadużyciom sumienia, nadużyciom seksualnym". Słowa, których używa CEF są słowami Papieża Franciszka z Jego Listu do ludu Bożego opublikowanego latem. W innym oświadczeniu Corref (Konferencja Zakonów), pisze, że ten "film dokumentalny jest wstrząsający i to, co przedstawia, jest trudne do zniesienia. Pokazywane tam: przestępczość, kłamstwa, zdrady, zaprzeczenia, perwersje i kryminalne postępowanie, które nie zostało ukarane, jest nie do przyjęcia". "Wróg jest w środku" - podkreśla Konferencja, idąc za głosem uwag wygłoszonych 21 lutego w Watykanie przez Kardynała Salazara Gomeza, arcybiskupa Bogoty, w czasie spotkania na temat ochrony nieletnich. Film dokumentalny pokazuje niektóre przyczyny tych manipulacji, a w konsekwencji, uległość ofiar, jak podkreśla Corref, uznając, że we Francji świadomość, jeśli chodzi o te zjawiska przychodzi zbyt późno. Przyczyny tych zachowań, o których mówi film to: absolutyzacja osoby kapłana, degradujący sposób rozumienia posłuszeństwa, głęboko zakorzeniony mechanizm oszustwa i traktowanie osób, szczególnie kobiet, tak, jak by były przedmiotami, także i wtedy gdy zachodzą w ciążę. W dokumencie zostały pokazane też przyczyny pochodzące z zewnątrz jak: nędza sióstr i wspólnot, braki, niepewność, które "mogą prowadzić do prawdziwego i rzeczywistego zawierania transakcji seksualnych, w których uczestniczą też i przełożeni". "Nawet jeśli wiele tych, które kierują międzynarodowymi instytutami zakonnymi żeńskimi, starają się chronić swoje siostry, szczególnie na tym czy innym kontynencie, praca dziennikarzy śledczych z Arte jest wezwaniem do uznania jak wiele pozostaje jeszcze do zrobienia" - uznała Konferencja. "Trzeba zacząć, jak w przypadku przestępstwa pedofilii, od położenia kresu bezkarności winnych nadużyć i ich wspólników czynnych czy biernych, aż do likwidacji perwersyjnych związków między nadużyciem władzy, nadużyciami o charakterze duchowym i przemocą seksualną". Corref dostrzega w tym dokumencie "okno nadziei" dzięki "zakonnikom i zakonnicom oraz świeckim, którzy podnoszą głos z wielką odwagą w Rzymie, w Quebec, w Stanach Zjednoczonych, w Afryce i wszędzie gdzie mogą przeciw tym niemożliwym do zniesienia czynom kryminalnym i towarzyszą ofiarom tych czynów". "Corref ze swej strony zaangażowała się już w walce przeciw wszelkim nadużyciom" i jest całkowicie zdecydowana "udzielać wsparcia ofiarom, pomocy Instytutom i odpowiedzialnym, aby mogli zrobić wszystko, co możliwe jeśli chodzi o ochronę swych członków i podawanie do wiadomości publicznej faktów". Międzynarodowa Unia Przełożonych Generalnych w Rzymie ponadto wyraziła "bardzo jasno swą pozycję prosząc, aby wszystkie siostry, które były ofiarami nadużyć, mogły mówić o tym bez lęku, wiedząc, że zostaną wysłuchane, otrzymają pomoc i będą chronione". Deklaracja Konferencji Zakonników i Zakonnic Francji kończy się okrzykiem bólu ale też obietnicą zaangażowania: "Tam gdzie my, liderzy Kościoła, w imię Chrystusa Sługi, zaangażowaliśmy się w ochronę dzieci i osób podatnych na zranienie, w obronie sumienia, godności, wolności i nadziei tych, którzy z zaufaniem przychodzą do życia zakonnego, zawiedliśmy (zbankrutowaliśmy) w sposób poważny i kolektywny. Jest to nieszczęście i nie można tego usprawiedliwić. Dzisiaj to my musimy wziąć na siebie tę winę, odpowiedzialność za zniszczone życia i zaangażować się tutaj i wszędzie, gdzie to możliwe, aby nie mogło to być utrwalane i kontynuowane. Zaangażowanie wszystkich w Kościele i pomoc ekspertów zewnętrznych są zasadnicze".

film o zakonnicach na faktach