A obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: «Niewiasto, oto syn Twój». Następnie rzekł do ucznia: «Oto Matka twoja». I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie (J 19, 25-27
A obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: «Niewiasto, oto syn Twój». Następnie rzekł do ucznia: «Oto Matka twoja». I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie. ROZWAŻANIE
Obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: Niewiasto, oto syn Twój. Następnie rzekł do ucznia: Oto Matka twoja. I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie. Sceneria
Scena 21: Obok Krzyża. A obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena . Scena 23: Wziął ją do siebie.
A obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: «Niewiasto, oto syn Twój». Następnie rzekł do ucznia: «Oto Matka twoja». I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie. J 19,25-27.
Testament z krzyża. Poniedziałek, Święto Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła, rok I, J 19,25-34. Obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: «Niewiasto, oto syn Twój».
. Wprowadzenie C.: Kłaniamy ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie. W.: Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył. 1. Przez drzewo poszliśmy w niewolę, i przez Krzyż zostaliśmy oswobodzeni 2. Owoc z drzewa nas uwiódł, a Syn Boży nas odkupił. Gdy Apostoł Filip poprosił: Panie, pokaż nam Ojca, Jezus odrzekł: „Tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca” (J 14, 8-9). Tego wieczoru, gdy sercem towarzyszymy Jezusowi, który podąża z krzyżem, nie zapominajmy tych słów. Nawet gdy niesie krzyż, nawet gdy na nim umiera, Jezus jest synem, który stanowi jedno z Bogiem Ojcem. Wpatrując się w Jego oblicze, oszpecone ciosami, trudem, wewnętrznym cierpieniem, dostrzegamy oblicze Ojca. Co więcej, właśnie w tej chwili Boża chwała, Boże światło, zbyt mocne dla ludzkiego oka, są lepiej dostrzegalne w obliczu Jezusa. Tu, w nędznym ludzkim istnieniu, jakie Piłat ukazał Żydom w nadziei wywołania w nich litości, wraz ze słowami „Oto człowiek!” (J 19, 5), ukazuje się prawdziwa wielkość Boga, owa tajemnicza wielkość, której nikt nie mógł sobie wyobrazić. Jednak w Jezusie ukrzyżowanym objawia się także inna wielkość, to znaczy nasza, wielkość dotycząca każdego człowieka z racji samego faktu, że posiada on ludzkie serce i oblicze. Pisze św. Antoni Padewski: „Chrystus, który jest twoim życiem, wisi przed tobą, abyś patrzył na krzyż jak w lustro… Jeśli dobrze się przyjrzysz, będziesz mógł zdać sobie sprawę, jak wielka jest twoja godność ludzka i twoja wartość… W żadnym innym miejscu człowiek nie może lepiej uświadomić sobie, jak wiele jest wart, jak wtedy, gdy spogląda w lustro krzyża” (Kazania na niedziele i święta, III, str. 213-214). Tak, Jezus, Syn Boży, umarł za ciebie, za mnie, za każdego z nas. Dał przez to konkretny dowód jak wielcy i cenni jesteśmy w oczach Bożych, jedynych oczach przenikających wszelkie pozory i dogłębnie postrzegających prawdę rzeczy. Uczestnicząc w Drodze Krzyżowej prośmy Boga, aby dał także nam to swoje spojrzenie prawdy i miłości, abyśmy stali się, w zjednoczeniu z Nim, wolnymi i dobrymi. MODLITWA WSTĘPNA W imię Ojca i Syna i Ducha świętego. AmenMódlmy się. Panie, Boże Ojcze Wszechmogący,Ty wiesz wszystko,Ty widzisz, kryjący się w naszym sercu, ogrom potrzeby Ciebie. Daj każdemu z nas pokorę, byśmy tę potrzebę nasz umysł od pokusy,Błędnej i poniekąd śmiesznej,Że możemy zapanować nad tajemnicą, która otacza nas ze wszystkich stron. Wybaw naszą wolę od zarozumiałej pewności,Tak samo naiwnej i nieuzasadnionej,Że sami możemy zbudować nasze szczęściei sens życia. Nadaj przenikliwość i szczerość naszemu wewnętrznemu widzeniu,Abyśmy potrafili uznać bez obłudyTkwiące w nas zło. Daj nam takżeW świetle krzyża i zmartwychwstania Twego Jedynego SynaPewność, że zjednoczeni z Nim i przez Niego wsparci,Zdołamy także my zło dobrem zwyciężyć. Panie Jezu,Pomóż nam w tym duchu podążać za Twoim krzyżem. Amen. Stacja pierwszaJezus na śmierć skazany C.: Kłaniamy ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył. Z Ewangelii według św. Jana 19, 6-7. Gdy ujrzeli Jezusa arcykapłani i słudzy, zawołali: ŤUkrzyżuj! Ukrzyżuj!ť Rzekł do nich Piłat: ŤWeźcie Go i sami ukrzyżujcie! Ja bowiem nie znajduję w Nim winyť. Odpowiedzieli mu Żydzi: ŤMy mamy Prawo, a według Prawa powinien On umrzeć, bo sam siebie uczynił Synem Bożymť. Odtąd Piłat usiłował Go uwolnić. Żydzi jednak zawołali: ŤJeżeli Go uwolnisz, nie jesteś przyjacielem Cezara. Każdy, kto się czyni królem, sprzeciwia się Cezarowiť. Wtedy więc wydał Go im, aby Go ukrzyżowano. ROZWAŻANIE Czemu Jezus został skazany na śmierć, On, który przeszedł dobrze czyniąc? To pytanie będzie nam towarzyszyło w tej Drodze Krzyżowej, podobnie jak towarzyszy nam przez całe życie. W Ewangeliach znajdujemy prawdziwą odpowiedź: przywódcy Żydów chcieli Jego śmierci, bowiem rozumieli, że Jezus uważał się za Syna Bożego. Znajdujemy także odpowiedź, której Żydzi użyli jako pretekstu, aby uzyskać od Piłata wyrok skazujący: Jezus miałby uważać się za króla tego świata, króla żydowskiego. Ale za tymi odpowiedziami rozwiera się przepaść, na którą same Ewangelie i całe Pismo Święte otwierają nam oczy: Jezus umarł za nasze grzechy. A jeszcze głębiej, umarł za nas, umarł bo Bóg nas kocha i to do tego stopnia, że Syna swego Jednorodzonego dał, abyśmy przez Niego mieli życie (J 3, 16-17). My zatem powinniśmy patrzeć: na zło i na grzech, które w nas mieszkają i których zbyt często próbujemy nie dostrzegać. Ale, co więcej, winniśmy spoglądać na Boga bogatego w miłosierdzie, który nazwał nas przyjaciółmi (J 15,15). W ten sposób Droga Krzyżowa i cała droga życia staje się szlakiem pokuty, bólu i nawrócenia, ale także wdzięczności, wiary i radości. Wszyscy: Pater noster, qui es in cælis:sanctificetur nomen tuum;adveniat regnum tuum;fiat voluntas tua, sicut in cælo, et in nostrum cotidianum da nobis hodie;et dimitte nobis debita nostra,sicut et nos dimittimus debitoribus nostris;et ne nos inducas in tentationem;sed libera nos a malo. Stała Matka boleściwaObok krzyża ledwo żywaGdy na krzyżu wisiał Syn —————————————————————————– Stacja drugaJezus bierze krzyż na swe ramiona C.: Kłaniamy ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył. Z Ewangelii według św. Mateusza 27, 27-31 Wtedy żołnierze namiestnika zabrali Jezusa z sobą do pretorium i zgromadzili koło Niego całą kohortę. Rozebrali Go z szat i narzucili na Niego płaszcz szkarłatny. Uplótłszy wieniec z ciernia włożyli Mu na głowę, a do prawej ręki dali Mu trzcinę. Potem przyklękali przed Nim i szydzili z Niego, mówiąc: ŤWitaj, Królu Żydowski!ť Przy tym pluli na Niego, brali trzcinę i bili Go po głowie. A gdy Go wyszydzili, zdjęli z Niego płaszcz, włożyli na Niego własne Jego szaty i odprowadzili Go na ukrzyżowanie. Z Ewangelii według św. Jana 19, 7 A Jezus dźwigając krzyż wyszedł na miejsce zwane miejscem Czaszki, które po hebrajsku nazywa się Golgota. ROZWAŻANIE Po skazaniu nadchodzi upokorzenie. To, co żołnierze czynią z Jezusem wydaje się nam nieludzkie. Co więcej, to jest nieludzkie: to szyderstwa i pogarda, w których wyraża się ciemne okrucieństwo, nieczułe na cierpienie, także fizyczne, które zostaje zadane bez powodu osobie już skazanej na straszliwą mękę krzyża. Tym niemniej to zachowanie żołnierzy jest także, na nieszczęście, nad wyraz ludzkie. Tysiące kart dziejów ludzkości i codziennych zdarzeń potwierdzają, że działania tego rodzaju nie są wcale człowiekowi obce. Apostoł Paweł dobrze ukazał ten paradoks: „Jestem bowiem świadom, że we mnie, to jest w moim ciele, nie mieszka dobro. … Nie czynię bowiem dobra, którego chcę, ale czynię to zło, którego nie chcę.” (Rz 7,18). I właśnie tak jest: w naszym sumieniu jaśnieje światło dobra, światło, które w wielu przypadkach staje się oczywiste i któremu, na szczęście, dajemy się prowadzić w naszych wyborach. Ale często bywa i na odwrót: to światło zostaje przyćmione przez niechęci, niewypowiedziane żądze, przez przewrotność serca. Wówczas stajemy się okrutni, zdolni do najgorszego, aż po rzeczy niewiarygodne. Panie Jezu, pośród tych, którzy Cię wyśmiewali i chłostali, jestem również ja. Ty bowiem powiedziałeś: wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, mnieście uczynili (Mt 25,40-45). Panie Jezu, przebacz. Wszyscy: Pater noster, qui es in cælis:sanctificetur nomen tuum;adveniat regnum tuum;fiat voluntas tua, sicut in cælo, et in nostrum cotidianum da nobis hodie;et dimitte nobis debita nostra,sicut et nos dimittimus debitoribus nostris;et ne nos inducas in tentationem;sed libera nos a malo. Duszę jej, co łez nie mieściPełną smutku i boleściPrzeszedł miecz dla naszych win —————————————————————————– Stacja trzeciaJezus pierwszy raz upada pod ciężarem Krzyża C.: Kłaniamy ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył. Z Księgi Proroka Izajasza 53, 4-6 Lecz On się obarczył naszym cierpieniem, On dźwigał nasze boleści, a myśmy Go za skazańca uznali, chłostanego przez Boga i zdeptanego. Lecz On był przebity za nasze grzechy, zdruzgotany za nasze winy. Spadła Nań chłosta zbawienna dla nas, a w Jego ranach jest nasze zdrowie. Wszyscyśmy pobłądzili jak owce, każdy z nas się obrócił ku własnej drodze, a Pan zwalił na Niego winy nas wszystkich. ROZWAŻANIE Ewangelie nie mówią nam o upadkach Jezusa pod krzyżem, ale ta starożytna tradycja jest ze wszech miar prawdopodobna. Przypomnijmy jedynie, że przed obarczeniem krzyżem Jezus został ubiczowany na rozkaz Piłata. Po wszystkim, co Mu się wydarzyło, począwszy od nocy w Ogrodzie Oliwnym, Jego siły musiały być praktycznie wyczerpane. Zanim zatrzymamy się przy głębszych i duchowych aspektach męki Jezusa, zauważmy po prostu fizyczny ból, jaki musiał znieść. Ból ogromny i straszny, aż po ostatnie tchnienie na krzyżu, ból, który musi budzić strach. Cierpienie fizyczne łatwiej przezwyciężyć, a przynajmniej złagodzić dzięki współczesnym technikom i metodom, dzięki narkozie i innym środkom przeciwbólowym. Niezależnie od przyczyn, naturalnych czy spowodowanych przez człowieka, ogromna masa fizycznego cierpienia wciąż jest obecna na świecie. W każdym razie, Jezus nie odrzucił cierpienia fizycznego i w ten sposób stał się solidarny z całą rodziną ludzką, szczególnie z tą wielką jej częścią, której życie, także dziś, naznaczone jest tą formą cierpienia. Gdy widzimy Go padającego pod ciężarem krzyża, prośmy pokornie o odwagę rozszerzenia, w solidarności nie tylko deklaratywnej, zbyt ciasnych obszarów naszego serca. Wszyscy: Pater noster, qui es in cælis:sanctificetur nomen tuum;adveniat regnum tuum;fiat voluntas tua, sicut in cælo, et in nostrum cotidianum da nobis hodie;et dimitte nobis debita nostra,sicut et nos dimittimus debitoribus nostris;et ne nos inducas in tentationem;sed libera nos a malo. O jak smutna i strapionaMatka ta błogosławionaKtórej Synem niebios Król —————————————————————————– Stacja czwartaJezus spotyka swoją Matkę C.: Kłaniamy ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył. Z Ewangelii według św. Jana. 19, 25-27 A obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: ŤNiewiasto, oto syn Twójť. Następnie rzekł do ucznia: ŤOto Matka twojať. I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie. ROZWAŻANIE W Ewangeliach nie ma bezpośrednio mowy o spotkaniu Jezusa z Matką podczas Drogi Krzyżowej. Wspomina się jedynie o obecności Maryi pod krzyżem. I to tam Jezus zwraca się do niej i do umiłowanego ucznia, ewangelisty Jana. Jego słowa mają bezpośredni sens: powierzyć Maryję Janowi, aby się nią opiekował. Jest tu też znaczenie dużo szersze i głębsze: pod krzyżem Maryja jest wezwana, aby powtórnie powiedzieć „tak”, po swoim „fiat” ze zwiastowania, dzięki któremu stała się Matką Jezusa, otwierając tym samym bramę naszego zbawienia. Poprzez to drugie „tak” Maryja staje się matką nas wszystkich, każdego człowieka, za którego Jezus przelał swą krew. Jest to macierzyństwo, które stanowi żywy znak miłości i miłosierdzia Bożego wobec nas. Dlatego też tak głębokie i silne są więzy uczucia i zaufania, które łączą Maryję z ludem chrześcijańskim; dlatego właśnie odruchowo uciekamy się do niej, szczególnie w najtrudniejszych okolicznościach życia. Maryja jednak zapłaciła wysoką cenę tego powszechnego macierzyństwa. Jak przepowiedział jej Symeon w świątyni Jerozolimskiej: „Twoją duszę miecz przeniknie” (Łk 2, 32). Maryjo, Matko Jezusa i nasza matko, pomóż nam, tego wieczoru i zawsze, doświadczać w duszy tego cierpienia pełnego miłości, które cię zjednoczyło z krzyżem twojego Syna. Wszyscy: Pater noster, qui es in cælis:sanctificetur nomen tuum;adveniat regnum tuum;fiat voluntas tua, sicut in cælo, et in nostrum cotidianum da nobis hodie;et dimitte nobis debita nostra,sicut et nos dimittimus debitoribus nostris;et ne nos inducas in tentationem;sed libera nos a malo. Jak płakała Matka miłaJak cierpiała gdy patrzyłaNa boskiego Syna ból. —————————————————————————– Stacja piątaCyrenejczyk pomaga nieść Krzyż Jezusowi C.: Kłaniamy ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył. Z Ewangelii według św. Łukasza 23, 26 Gdy wyprowadzili Jezusa, zatrzymali niejakiego Szymona z Cyreny, który wracał z pola, i włożyli na niego krzyż, aby go niósł za Jezusem. ROZWAŻANIE Jezus musiał być naprawdę wyczerpany, skoro żołnierze radzą sobie biorąc pierwszego z brzegu nieszczęśnika, którego spotykają i obarczają go krzyżem. Także w codziennym życiu krzyż, w różnych swoich formach, od choroby bądź ciężkiego wypadku, po utratę bliskiej osoby czy pracy, często zwala się na nas niespodziewanie. A my widzimy w nim tylko nieszczęśliwy traf, lub co gorsza, niełaskę. Jezus jednak powiedział swoim uczniom: „Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje” (Mt 16, 24). Niełatwe to słowa; co więcej, w konkretnym życiu są to najtrudniejsze wskazania Ewangelii. Całe nasze istnienie, wszystko, co jest w nas, buntuje się przeciwko nim. Tym niemniej Jezus mówi dalej: „Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je” (Mt 16, 25). Zatrzymajmy się nad stwierdzeniem „z mego powodu”. Jest w nim cały Jezusowy wymóg, świadomość siebie i żądanie skierowane do nas. On stoi w centrum wszystkiego, jest Synem Bożym, który stanowi jedno z Bogiem Ojcem (J 10, 30), On jest naszym jedynym Zbawicielem (Dz 4, 12). I tak to, co na początku wydawało się jedynie pechem czy niełaską, jawi się później nierzadko jako otwierająca się brama w naszym życiu, która prowadzi do większego dobra. Ale nie zawsze tak jest: wiele razy w tym świecie nieszczęścia pozostają jedynie bolesnymi stratami. Tu znów Jezus ma coś do powiedzenia. Albo lepiej, coś się z Nim stało: po śmierci na krzyżu zmartwychwstał i to zmartwychwstał jako pierwszy spośród wielu braci (Rz 8, 29, 1 Kor 15, 20). Tak, Jego krzyża nie można odrywać od zmartwychwstania. Tylko wierząc w zmartwychwstanie możemy w świadomy sposób przejść drogę krzyża. Wszyscy: Pater noster, qui es in cælis:sanctificetur nomen tuum;adveniat regnum tuum;fiat voluntas tua, sicut in cælo, et in nostrum cotidianum da nobis hodie;et dimitte nobis debita nostra,sicut et nos dimittimus debitoribus nostris;et ne nos inducas in tentationem;sed libera nos a malo. Gdzież jest człowiek, co łzę wstrzyma,Gdy mu stanie przed oczymaW mękach Matka ta bez skaz? —————————————————————————– Stacja szóstaWeronika ociera twarz Jezusowi C.: Kłaniamy ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył. Z księgi proroka Izajasza 53, 2-3 Nie miał On wdzięku ani też blasku, aby na Niego popatrzeć, ani wyglądu, by się nam podobał. Wzgardzony i odepchnięty przez ludzi, mąż boleści, oswojony z cierpieniem, jak ktoś, przed kim się twarz zakrywa, wzgardzony tak, iż mieliśmy Go za nic. ROZWAŻANIE Gdy Weronika otarła chustą twarz Jezusowi, to oblicze nie mogło być w żaden sposób atrakcyjne: była to twarz zeszpecona. Jednak wobec tego oblicza nie można było pozostać obojętnym, ono poruszało. Mogło wywoływać szyderstwo i pogardę, ale także współczucie, czy wręcz miłość, pragnienie przyjścia z pomocą. Weronika jest symbole tych uczuć. Chociaż zeszpecona, twarz Jezusa, pozostaje jednak obliczem Syna Bożego. To oblicze zostało zeszpecone przez nas, przez ogrom ludzkiej złości. Ale jest to także twarz oszpecona dla nas, wyrażająca miłość i oddanie Jezusa, jako odbicie nieskończonego miłosierdzia Boga Ojca. W bolesnym obliczu widzimy także olbrzymie nagromadzenie ludzkiego cierpienia. I tak gest litości ze strony Weroniki staje się dla nas prowokacją, naglącym wezwaniem: staje się żądaniem łagodnym, lecz nieodpartym, od którego nie sposób się odwrócić, abyśmy także my spojrzeli na cierpiących, bliskich i dalekich. Nie tylko spojrzeli, ale także pomogli. Droga Krzyżowa tego wieczoru nie będzie zmarnowana, jeśli skłoni nas do konkretnych, skutecznych gestów miłości i solidarności. Wszyscy: Pater noster, qui es in cælis:sanctificetur nomen tuum;adveniat regnum tuum;fiat voluntas tua, sicut in cælo, et in nostrum cotidianum da nobis hodie;et dimitte nobis debita nostra,sicut et nos dimittimus debitoribus nostris;et ne nos inducas in tentationem;sed libera nos a malo. Kto się smutkiem nie poruszy,Gdy rozważy boleść duszyMatki z Jej Dziecięciem wraz? —————————————————————————– Stacja siódmaJezus upada po raz drugi C.: Kłaniamy ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył. Z Księgi Psalmów 41, 6-10 Nieprzyjaciele moi mówią o mnie złośliwie:ŤKiedyż on umrze i zginie jego imię?ťA jeśli przychodzi któryś odwiedzić, mówi puste słowa,w sercu swym złość gromadzi,a skoro wyjdzie za drzwi, wypowiada przeciw mnie wszyscy, co mnie nienawidząi obmyślają moją zgubę:ŤZaraza złośliwa nim zawładnęłaťi ŤJuż nie wstanie ten, co się mój przyjaciel, któremu ufałemi który chleb mój jadł, podniósł na mnie piętę. ROZWAŻANIE Jezus znowu upada pod ciężarem krzyża. Oczywiście fizycznie był wyczerpany, lecz również niósł śmiertelną ranę w sercu. Ciążyło na Nim odrzucenie ze strony tych, którzy od początku byli wrogo nastawieni wobec Jego misji. Ciążyło odrzucenie, doznane ostatecznie ze strony ludu, który wydawał się pełen podziwu czy wręcz entuzjazmu wobec Niego. Dlatego Jezus, patrząc na miasto święte, które tak umiłował, wykrzyknął: „Jeruzalem, Jeruzalem! Ile razy chciałem zgromadzić twoje dzieci, jak ptak swe pisklęta zbiera pod skrzydła, a nie chcieliście! (Mt 23,37). Straszliwie ciążyła zdrada Judasza, opuszczenie ze strony uczniów w chwili największej próby, szczególnie ciążyło potrójne zaparcie się Piotra. Dobrze wiemy, że ciążyła na Nim także niepoliczalna masa naszych grzechów, win towarzyszących przez tysiąclecia dziejom ludzkości. Dlatego prośmy Boga, z pokorą, ale i ufnością: Ojcze bogaty w miłosierdzie, pomóż nam, byśmy nie obciążali dodatkowo krzyża Jezusa. Istotnie, jak napisał Jan Paweł II, a dokładnie dziś przypada piąta rocznica jego śmierci „miarą wyznaczoną złu, którego sprawcą i ofiarą jest człowiek, jest ostatecznie Boże miłosierdzie” (Pamięć i tożsamość, str. 61). Wszyscy: Pater noster, qui es in cælis:sanctificetur nomen tuum;adveniat regnum tuum;fiat voluntas tua, sicut in cælo, et in nostrum cotidianum da nobis hodie;et dimitte nobis debita nostra,sicut et nos dimittimus debitoribus nostris;et ne nos inducas in tentationem;sed libera nos a malo. Za swojego ludu zbrodnieW mękach widzi tak niegodnieZsieczonego zbawcę dusz. —————————————————————————– Stacja ósmaJezus spotyka niewiasty Jerozolimskie płaczące nad Nim C.: Kłaniamy ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył. Z Ewangelii według św. Łukasza. 23, 27-29. 31 A szło za Nim mnóstwo ludu, także kobiet, które zawodziły i płakały nad Nim. Lecz Jezus zwrócił się do nich i rzekł: ŤCórki jerozolimskie, nie płaczcie nade Mną; płaczcie raczej nad sobą i nad waszymi dziećmi! Oto bowiem przyjdą dni, kiedy mówić będą: „Szczęśliwe niepłodne łona, które nie rodziły, i piersi, które nie karmiły"… Bo jeśli z zielonym drzewem to czynią, cóż się stanie z suchym?ť ROZWAŻANIE To Jezus wyraża współczucie niewiastom jerozolimskim i nam wszystkim. Nawet niosąc krzyż Jezus pozostaje mężem, któremu „żal tego tłumu” (Mk 8,2), który wybucha płaczem nad grobem Łazarza (J 11,35), który nazywa błogosławionymi tych, którzy płaczą, albowiem oni będą pocieszeni (Mt 5,4). Właśnie w ten sposób Jezus jawi się jako jedyny, który naprawdę zna serce Boga Ojca i który może je ukazać także nam: „Nikt nie zna Ojca, tylko Syn, i ten, komu Syn zechce objawić” (Mt 11,27). Od najdawniejszych czasów ludzkość, często z trwogą, zadawała sobie pytanie jak naprawdę wygląda stosunek Boga do nas: czy jest to opatrznościowa troska, czy może wyniosła obojętność, a może wręcz wzgarda i nienawiść? Na tak postawione pytanie ni możemy udzielić pewnej odpowiedzi posługując się jedynie naszym rozumem, doświadczeniem, ani nawet sercem. Dlatego Jezus – Jego życie i słowo, Jego krzyż i zmartwychwstanie – jest najważniejszą rzeczywistością, która towarzyszy wydarzeniom ludzkości, światłem rozjaśniającym nasze przeznaczenie. Wszyscy: Pater noster, qui es in cælis:sanctificetur nomen tuum;adveniat regnum tuum;fiat voluntas tua, sicut in cælo, et in nostrum cotidianum da nobis hodie;et dimitte nobis debita nostra,sicut et nos dimittimus debitoribus nostris;et ne nos inducas in tentationem;sed libera nos a malo. Matko, coś miłości zdrojem,Spraw niech czuję w sercu moim,Ból twój u Jezusa nóg. —————————————————————————– Stacja dziewiątaJezus upada po raz trzeci C.: Kłaniamy ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył. Z Drugiego Listu św. Pawła Apostoła do Koryntian 5, 19-21 Albowiem w Chrystusie Bóg jednał z sobą świat, nie poczytując ludziom ich grzechów, nam zaś przekazując słowo jednania… W imię Chrystusa prosimy: pojednajcie się z Bogiem! On to dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu, abyśmy się stali w Nim sprawiedliwością Bożą. ROZWAŻANIE Oto najgłębszy motyw powtarzających się upadków Jezusa: nie tylko fizyczne cierpienia, nie tylko ludzkie zdrady, ale wola Ojca. Dzięki tej woli, tajemniczej i po ludzku niezrozumiałej, a zarazem nieskończenie dobrej i hojnej, przez którą Jezus stał się „dla nas grzechem”, na Niego spadły wszystkie winy ludzkości i dokonała się owa tajemnicza wymiana, czyniąca nas grzeszników „sprawiedliwością Bożą”. Kiedy próbujemy upodobnić się do Jezusa kroczącego i upadającego pod krzyżem, całkiem słusznie doświadczamy uczuć skruchy i bólu. Jednak jeszcze silniejsza powinna być wdzięczność ogarniająca naszą duszę. Tak, Panie, Ty nas odkupiłeś, ty nas wyzwoliłeś, przez Twój krzyż uczyniłeś nas sprawiedliwymi przed Bogiem. Co więcej, zjednoczyłeś nas tak mocno ze Sobą, że także nas uczyniłeś w Tobie dziećmi Bożymi, Swoimi krewnymi i przyjaciółmi. Dzięki, o Panie. Spraw, aby wdzięczność wobec Ciebie była dominantą naszego życia. Wszyscy: Pater noster, qui es in cælis:sanctificetur nomen tuum;adveniat regnum tuum;fiat voluntas tua, sicut in cælo, et in nostrum cotidianum da nobis hodie;et dimitte nobis debita nostra,sicut et nos dimittimus debitoribus nostris;et ne nos inducas in tentationem;sed libera nos a malo. Spraw, by serce me gorzało,By radością życia całąStał się dla mnie Chrystus Bóg. —————————————————————————– Stacja dziesiątaJezus z szat obnażony C.: Kłaniamy ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył. Z Ewangelii według św. Jana 19, 23-24 Żołnierze zaś, gdy ukrzyżowali Jezusa, wzięli Jego szaty i podzielili na cztery części, dla każdego żołnierza po części; wzięli także tunikę. Tunika zaś nie była szyta, ale cała tkana od góry do dołu. Mówili więc między sobą: ŤNie rozdzierajmy jej, ale rzućmy o nią losy, do kogo ma należećť. Tak miały się wypełnić słowa Pisma: Podzielili między siebie szaty, a los rzucili o moją suknię. ROZWAŻANIE Jezus został rozebrany ze swych szat: stoimy wobec finalnego aktu tego dramatu, rozpoczętego aresztowaniem w Ogrodzie Oliwnym. Jezus jest tu odarty ze swej ludzkiej godności i to bardziej nawet niż z godności Syna Bożego. Jezus staje nagi wobec spojrzeń mieszkańców Jerozolimy i całej ludzkości. W głębszym sensie nawet dobrze, że tak jest: w rzeczywistości zupełnie ogołocił on samego siebie, by ofiarować się za nas. Dlatego odarcie z szat jest także wypełnieniem słów Pisma Świętego. Spoglądając na Jezusa nagiego na krzyżu zauważamy w nas nagłą potrzebę: spojrzenia w głąb siebie bez masek, duchowego obnażenia wobec nas samych, a wcześniej przed Bogiem, a nawet przed naszymi braćmi w człowieczeństwie. Ogołocić się z pokusy pokazywania się lepszymi niż jesteśmy, w poszukiwaniu szczerości i przejrzystości. Postawą, która być może bardziej od innych wywoływała gniew Jezusa, była bowiem obłuda. Ileż razy mówił swoim uczniom: nie czyńcie tak, jak to robią obłudnicy (Mt 6, albo tym, którzy sprzeciwiali się Jego dobrym czynom: biada wam, obłudnicy (Mt 23, Panie Jezu nagi na krzyżu, pomóż mi być także nagim przed Tobą. Wszyscy: Pater noster, qui es in cælis:sanctificetur nomen tuum;adveniat regnum tuum;fiat voluntas tua, sicut in cælo, et in nostrum cotidianum da nobis hodie;et dimitte nobis debita nostra,sicut et nos dimittimus debitoribus nostris;et ne nos inducas in tentationem;sed libera nos a malo. Matko ponad wszystko świętszaRany Pana aż do wnętrzaW serce me głęboko wpój. —————————————————————————– Stacja jedenastaJezus przybity do krzyża C.: Kłaniamy ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył. Z Ewangelii według św. Marka 15, 25-27 A była godzina dziewiąta rano, gdy ukrzyżowali Jezusa. Był też napis z podaniem Jego winy, tak ułożony: ŤKról Żydowskiť. Razem z Nim ukrzyżowali dwóch złoczyńców, jednego po prawej, drugiego po lewej Jego stronie. ROZWAŻANIE Jezus zostaje przybity do krzyża. To straszna tortura. A gdy wisi na krzyżu znajduje się wielu, by Go wyśmiać czy wręcz prowokować. ŤInnych wybawiał, siebie nie może wybawić. Zaufał Bogu: niechże Go teraz wybawi, jeśli Go miłuje. Przecież powiedział: „Jestem Synem Bożym”ť (Mt 27, 42-43). W ten sposób wyszydzona zostaje nie tylko Jego osoba, ale także zbawcza misja, ta misja, którą Jezus właśnie na krzyżu doprowadzał do końca. Jednak w swym wnętrzu Jezus doznaje nieporównywalnie większego cierpienia, które wybucha okrzykiem: „Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił?” (Mk 15,34). Oczywiście chodzi o słowa otwierające Psalm, który kończy się potwierdzeniem pełnego zaufania Bogu. Tym niemniej te słowa należy wziąć całkiem serio, gdyż wyrażają największą próbę, jakiej został poddany Jezus. Ileż razy, w obliczu próby, myślimy, że zostaliśmy zapomniani lub opuszczeni przez Boga. Albo wręcz mamy pokusę, by stwierdzić, że Boga nie ma. Syn Boży, który do dna wypił swój kielich goryczy, a potem powstał z martwych, mówi nam natomiast całym sobą, swoim życiem i śmiercią, że powinniśmy ufać Bogu. Jemu warto wierzyć. Wszyscy: Pater noster, qui es in cælis:sanctificetur nomen tuum;adveniat regnum tuum;fiat voluntas tua, sicut in cælo, et in nostrum cotidianum da nobis hodie;et dimitte nobis debita nostra,sicut et nos dimittimus debitoribus nostris;et ne nos inducas in tentationem;sed libera nos a malo. Widzi Syna wśród konaniajak samotny głowę skłaniagdy oddawał ducha już. —————————————————————————– Stacja dwunastaJezus umiera na Krzyżu C.: Kłaniamy ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył. Z Ewangelii według św. Jana. 19, 28-30 Jezus świadom, że już wszystko się dokonało, aby się wypełniło Pismo, rzekł: ŤPragnęť. Stało tam naczynie pełne octu. Nałożono więc na hizop gąbkę pełną octu i do ust Mu podano. A gdy Jezus skosztował octu, rzekł: ŤWykonało się!ť I skłoniwszy głowę oddał ducha. ROZWAŻANIE Gdy śmierć przychodzi po bolesnej chorobie mawia się z ulgą: przestał cierpieć. W pewnym sensie te słowa można odnieść do Jezusa. Jednak są to słowa zbyt ciasne i płytkie wobec śmierci jakiegokolwiek człowieka, a co dopiero mówić o śmierci kogoś takiego jak Syn Boży. Gdy Jezus umiera zasłona świątyni Jerozolimskiej rozdziera się na dwoje i następują inne znaki, skłaniające rzymskiego setnika pilnującego krzyża do wyznania: zaprawdę ten był Synem Bożym! (Mt 27, 51-54). Doprawdy, nic nie jest tak mroczne i tajemnicze jak śmierć Syna Bożego, który wraz z Bogiem Ojcem jest źródłem i pełnią życie. Lecz z drugiej strony nic nie jest równie jasne, bowiem tu właśnie rozbłyska chwała Boża, chwała wszechmocnej i miłosiernej miłości. Wobec śmierci Jezusa naszą odpowiedzią jest cisza adoracji. W ten sposób powierzamy się Jemu, oddajemy się w Jego ręce. Prosimy Go, aby nic, czy to w życiu, czy w śmierci, nie mogło nas odłączyć od Niego (Rz 8, 38-39). Wszyscy: Pater noster, qui es in cælis:sanctificetur nomen tuum;adveniat regnum tuum;fiat voluntas tua, sicut in cælo, et in nostrum cotidianum da nobis hodie;et dimitte nobis debita nostra,sicut et nos dimittimus debitoribus nostris;et ne nos inducas in tentationem;sed libera nos a malo. Cierpiącego tak niezmiernieTwego Syna ból i ciernieniechaj duch podziela mój —————————————————————————– Stacja trzynastaJezus zdjęty z krzyża i powierzony Matce C.: Kłaniamy ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył. Z Ewangelii według św. Jana 2, 1-5 Odbywało się wesele w Kanie Galilejskiej i była tam Matka Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa mówi do Niego: ŤNie mają już winať. Jezus Jej odpowiedział: ŤCzyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Czyż jeszcze nie nadeszła godzina moja?ť Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: ŤZróbcie wszystko, cokolwiek wam powieť. ROZWAŻANIE Teraz godzina Jezusa wybiła. Jezus został zdjęty z krzyża. Czekają na Niego gotowe ramiona Matki. Zasmakowawszy dogłębnie samotności śmierci, Jezus odnajduje w swym martwym ciele najsilniejszą i najmilszą z ludzkich więzi, ciepło matczynej miłości. Najwięksi artyści – weźmy Pietę Michała Anioła – umieli wczuć się i wyrazić głębię oraz niezniszczalną trwałość tej więzi. Pamiętając, że Maryja u stóp krzyża stała się Matką także każdego z nas, prośmy ją by wzbudziła w naszych sercach uczucia, które zjednoczą je z Jezusem. By być naprawdę chrześcijanami, by rzeczywiście naśladować Jezusa, trzeba bowiem być złączonym z Nim tym wszystkim, co nosimy w sobie: umysłem, wolą, sercem, małymi i wielkimi wyborami czynionymi każdego dnia. Tylko w ten sposób Bóg zdoła stanąć w centrum naszego życia. Nie będzie się Go wtedy sprowadzać do rzędu pociechy, którą zawsze ma się pod ręką, ale która nie wpływa na konkretne motywy naszego działania. Wszyscy: Pater noster, qui es in cælis:sanctificetur nomen tuum;adveniat regnum tuum;fiat voluntas tua, sicut in cælo, et in nostrum cotidianum da nobis hodie;et dimitte nobis debita nostra,sicut et nos dimittimus debitoribus nostris;et ne nos inducas in tentationem; sed libera nos a malo. Spraw niech leję łzy obficiei przez całe moje życieserce me z Cierpiącym wiąż. —————————————————————————– Stacja czternastaJezus złożony do grobu C.: Kłaniamy ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył. Z Ewangelii według św. Mateusza 27, 57-60 Pod wieczór przyszedł zamożny człowiek z Arymatei, imieniem Józef, który też był uczniem Jezusa. On udał się do Piłata i poprosił o ciało Jezusa. Wówczas Piłat kazał je wydać. Józef zabrał ciało, owinął je w czyste płótno i złożył w swoim nowym grobie, który kazał wykuć w skale. Przed wejściem do grobu zatoczył duży kamień i odszedł. ROZWAŻANIE Wraz z kamieniem, który zamyka wejście do grobu wszystko wydaje się naprawdę skończone. Czy jednak Stwórca życia mógł pozostać niewolnikiem śmierci? Dlatego grób Jezusa od tamtych czasów aż po dzień dzisiejszy, nie jest jedynie przedmiotem wzruszającej pobożności, ale także miejscem najgłębszego podziału umysłów i serc: tu rozchodzą się drogi wierzących w Chrystusa i tych, którzy weń nie wierzą, nawet jeśli często uważają Go za kogoś nadzwyczajnego. Ten grób bowiem wkrótce pozostał pusty. Nigdy nie znaleziono przekonującego wytłumaczenia, czemu tak się stało, za wyjątkiem tego, jakie dali, od Marii Magdaleny po Piotra i innych Apostołów, świadkowie Jezusa zmartwychwstałego. Przed grobem Jezusa zatrzymajmy się na modlitwie. Prośmy Boga o oczy wiary, które pozwolą nam dołączyć do świadków Jego zmartwychwstania. W ten sposób droga krzyża stanie się również dla nas źródłem życia. Wszyscy: Pater noster, qui es in cælis:sanctificetur nomen tuum;adveniat regnum tuum;fiat voluntas tua, sicut in cælo, et in nostrum cotidianum da nobis hodie;et dimitte nobis debita nostra,sicut et nos dimittimus debitoribus nostris;et ne nos inducas in tentationem;sed libera nos a malo. Gdy ulegnie śmierci ciałoObleczona wieczną chwałąDusza niech osiągnie raj. Amen. Tekst polski: Radio Watykańskie
Droga Krzyżowa w Koloseum 2006 Prezentacja Gdy przemierzamy „Drogę Krzyża”, porażają nas dwie oczywistości: oczywistość niszczącej siły grzechu i oczywistość uzdrawiającej mocy Bożej Miłości. Niszcząca siła grzechu: Biblia nieustannie powtarza, że zło jest złem ponieważ szkodzi; grzech bowiem jest samokarzący ponieważ już sam w sobie zawiera sankcję. Oto kilka oczywistych fragmentów z Jeremiasza: „Poszli za nicością i stali się sami nicością” (Jr 2,5); „Twoja niegodziwość cię karze, a twoje niewierności cię osądzają. Wiedz zatem i przekonaj się, jak przewrotne i pełne goryczy jest to, że opuściłaś Pana, Boga swego, a nie odczuwałaś lęku przede Mną” (Jr 2,19); „Wasze grzechy to zniweczyły, a wasze występki pozbawiły was dobrobytu” (Jr 5,25). Nie inaczej powiada Izajasz: „Dlatego tak mówi Święty Izraela: Ponieważ odrzuciliście tę przestrogę, a położyliście ufność w krzywdzie i zdradzie i na nich się oparli, dlatego występek ten stanie się dla was jakby szczeliną zwiastujących upadek, sprawiającą wygięcie na wysokim murze, którego zawalenie się następuje nagle w jednej chwili. Zawalenie to jest jak stłuczenie dzbana garncarza, rozbitego tak bezwzględnie, że w jego szczątkach nie da się znaleźć skorupy do zgarnięcia węgli z ogniska, do zaczerpnięcia wody ze zbiornika'” (Iz 30, 12-14). A wyrażając najbardziej podstawowe uczucia ludu Bożego prorok wykrzykuje: „My wszyscy byliśmy skalani, a wszystkie nasze dobre czyny jak skrwawiona szmata. My wszyscy opadliśmy zwiędli jak liście, a nasze winy poniosły nas jak wicher” (Iz 64,5). Jednak równocześnie prorocy piętnują zatwardziałość serca, która powoduje straszliwą ślepotę nie pozwalając dostrzec ciężaru grzechu. Posłuchajmy Jeremiasza: „Od najmniejszego do największego wszystkich ogarnęła żądza zysku: od proroka do kapłana - wszyscy popełniają oszustwa. Usiłują zaradzić katastrofie mojego narodu, mówiąc beztrosko: "Pokój, pokój", a tymczasem nie ma pokoju. Okryci są hańbą, ponieważ postępowali obrzydliwie. Co więcej, zupełnie się nie wstydzą.” (Jr 6, 13-15). Jezus wchodząc w tę zniszczoną grzechem historię poddał się ciężarowi i przemocy naszych win: dlatego też patrząc na Jezusa widać wyraźnie, jak niszczący jest grzech i jak chora jest rodzina ludzka, to znaczy my! Ty i ja! A jednak — i to jest ta druga oczywistość — Jezus odpowiedział na naszą pychę pokorą; odpowiedział na naszą przemoc cichością; odpowiedział na naszą nienawiść przebaczającą Miłością: Krzyż to wydarzenie, przez które Boża Miłość wkracza w nasze dzieje, przybliża się do każdego z nas i staje się doświadczeniem, które uzdrawia i zbawia. Nie może umknąć nam pewien fakt: od początku swojej misji Jezus mówi o „Jego godzinie” (J 2,4), o godzinie, „dla której przyszedł” (J 12,27), o godzinie, którą z radością wita wykrzykując na początku swej męki: „nadeszła godzina” (J 17,1). Kościół zazdrośnie strzeże pamięci o tym fakcie i w wyznaniu wiary, po stwierdzeniu, że ”Syn Boży przyjął ciało z Maryi Dziewicy i stał się człowiekiem” natychmiast głosi: „ukrzyżowany również za nas pod Poncjuszem Piłatem został umęczony i pogrzebany”. Ukrzyżowany za nas! Jezus umierając zanurzył się w dramatyczne doświadczenie śmierci, tak jak je zbudowały nasze grzechy; ale umierając Jezus wypełnił umieranie miłością. A tym samym wypełnił je obecnością Boga: wraz ze śmiercią Chrystusa śmierć została pokonana, ponieważ Chrystus wypełnił śmierć siłą dokładnie przeciwną grzechowi, który ją zrodził: Jezus wypełnił ją Miłością! My, przez wiarę i chrzest zostaliśmy włączeni w śmierć Chrystusa, to znaczy w tajemnicę Miłości, dzięki której Chrystus przeżył i zwyciężył własną śmierć... i tak rozpoczyna się nasza droga powrotu do Boga, powrotu który dopełni się w chwili naszej śmierci przeżywanej w Chrystusie i z Chrystusem, to znaczy w Miłości! Przemierzając „Drogę Krzyża” pozwól się prowadzić Maryi: proś ją o okruch jej własnej pokory i łagodności tak, aby Miłość Chrystusa Ukrzyżowanego weszła do twego wnętrza i odbudowała twoje serce według Serca Bożego. Dobrej drogi! + Angelo Comastri Modlitwa wstępna W imię Ojca i Syna i Ducha świętego. Amen Panie Jezu, Twoja Męka jest historią całej ludzkości: to historia, gdzie dobrzy zostają upokorzeni, cisi niszczeni, uczciwi deptani, a ludzie czystego serca zostają wyszydzeni. Kto będzie zwycięzcą? Do kogo będzie należeć ostatnie słowo? Panie Jezu, wierzymy, że Ty jesteś ostatnim słowem: w Tobie dobrzy już zwyciężyli, w Tobie cisi już zatriumfowali, w Tobie uczciwi otrzymują nagrodę, a ludzie czystego serca błyszczą jak gwiazdy wśród nocy. Panie Jezu, tego wieczoru przemierzamy drogę Twego krzyża, wiedząc, że jest to także nasza droga. Jednak oświeca nas pewność: ta droga nie kończy się na krzyżu, ale zmierza dalej, zmierza ku Królestwu Życia i ku wybuchowi radości, której nikt nie może nam odebrać! ( J 16,22; Mt 5,12) Lektor: O Jezu, staję zamyślony u stóp Twego krzyża: także ja go wzniosłem moimi grzechami! Twoja dobroć, która się nie broni i pozwala się ukrzyżować, jest tajemnicą, która mnie przerasta i wzrusza do głębi. Panie, Ty przyszedłeś na świat dla mnie, aby mnie odszukać, aby mi przynieść ojcowskie przygarnięcie: (Łk 15, 20) przygarnięcie, którego mi brak! Ty jesteś Obliczem dobroci i miłosierdzia: dlatego chcesz mnie zbawić! We mnie jest tyle egoizmu: Przyjdź ze swoją bezgraniczną miłością! We mnie jest pycha i złość: przyjdź ze swą cichością i pokorą! Panie, to ja jestem grzesznikiem, którego trzeba zbawić: syn marnotrawny, który musi wrócić to ja! Panie, udziel mi daru łez, aby odnaleźć wolność i życie, pokój z Tobą i radość w Tobie. Stacja pierwsza Jezus na śmierć skazany C.: Kłaniamy ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie. W.: Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył. Z Ewangelii według św. Mateusza 27, Narrator: Rzekł do nich Piłat: Głos: «Cóż więc mam uczynić z Jezusem, którego nazywają Mesjaszem?» N. Zawołali wszyscy: G. «Na krzyż z Nim!» N. Namiestnik odpowiedział: G. «Cóż właściwie złego uczynił?» N. Lecz oni jeszcze głośniej krzyczeli: G. «Na krzyż z Nim!» N. Wówczas uwolnił im Barabasza, a Jezusa kazał ubiczować i wydał na ukrzyżowanie. ROZWAŻANIE Ta scena skazania jest nam dobrze znana: to codzienna kronika wypadków! Jednak nie daje mam spokoju pewne pytanie: dlaczego skazanie Boga jest możliwe? Dlaczego Bóg, który jest Wszechmocny ukazuje się w szacie słabości? Dlaczego Bóg pozwala się niszczyć przez pychę i wszechwładzę oraz ludzką arogancję? Dlaczego Bóg milczy? Milczenie Boga nas dręczy jest dla nas próbą! Ale jest także oczyszczeniem naszego pośpiechu jest lekarstwem na nasze pragnienie zemsty. Milczenie Boga jest ziemią, gdzie umiera nasza pycha, a rozkwita prawdziwa wiara, wiara pokorna, wiara, która nie stawia Bogu pytań, ale powierza się Mu z ufnością dziecka. MODLITWA Panie, jakże łatwo skazać! Jakże łatwo ciskać kamienie: kamienie osądu i kłamstwa, kamienie obojętności i odrzucenia! Panie, wybrałeś stronę przegranych, stronę upokorzonych i skazanych. (Mt 25, 31-46) Pomóż nam, byśmy nigdy nie stawali się oprawcami naszych bezbronnych braci, pomóż nam odważnie stawać po stronie słabych, pomóż nam wyrzec się wody Piłata ponieważ nie umywa ona rąk, ale je kala niewinną krwią. Wszyscy:Pater noster, qui es in cćlis: sanctificetur nomen tuum; adveniat regnum tuum; fiat voluntas tua, sicut in cćlo, et in terra. Panem nostrum cotidianum da nobis hodie; et dimitte nobis debita nostra, sicut et nos dimittimus debitoribus nostris; et ne nos inducas in tentationem; sed libera nos a malo. Stała Matka boleściwa Obok krzyża ledwo żywa Gdy na krzyżu wisiał Syn. Stacja druga Jezus obarczony Krzyżem C.: Kłaniamy ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie. W.: Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył. Z Ewangelii według św. Mateusza 27, 27-31 N. Wtedy żołnierze namiestnika zabrali Jezusa z sobą do pretorium i zgromadzili koło Niego całą kohortę. Rozebrali Go z szat i narzucili na Niego płaszcz szkarłatny. Uplótłszy wieniec z ciernia włożyli Mu na głowę, a do prawej ręki dali Mu trzcinę. Potem przyklękali przed Nim i szydzili z Niego, mówiąc: G. «Witaj, Królu Żydowski!» N. Przy tym pluli na Niego, brali trzcinę i bili Go po głowie. A gdy Go wyszydzili, zdjęli z Niego płaszcz, włożyli na Niego własne Jego szaty i odprowadzili Go na ukrzyżowanie. ROZWAŻANIE Podczas Męki Chrystusa rozpętała się nienawiść, nasza nienawiść, nienawiść całej ludzkości. (Łk 22, 53) W Męce Chrystusa naszą złością odpowiedzieliśmy na dobroć, nasza pycha wybuchła gniewem wobec pokory, nasz rozkład dał się odczuć wobec świetlistej przejrzystości Boga! I tak my staliśmy się krzyżem Boga! My głupio zbuntowani, naszymi absurdalnymi grzechami wznieśliśmy krzyż naszej niecierpliwości i naszego niezadowolenia: stworzyliśmy sobie karę. Ale Bóg bierze krzyż na swoje ramiona, nasz krzyż, i rzuca nam wyzwanie potęgą swojej miłości. Bóg bierze krzyż! O niezgłębiona tajemnico dobroci! Tajemnico pokory, która napawa nas wstydem, że wciąż jesteśmy pyszni! MODLITWA Panie Jezu, wkroczyłeś w ludzkie dzieje i napotkałeś ich wrogość, bunt wobec Boga, dzieje oszalałe od pychy, która stara się przekonać człowieka, że może przyjmować rozmiary jak ogrom własnego cienia! Panie Jezu, Ty z nami nie walczysz, ale sam pozwoliłeś się znieważyć przez nas, przeze mnie, przez każdego! Ulecz mnie Jezu Twą cierpliwością, uzdrów Twą pokorą, przywróć mi wymiar stworzenia mojego bycia maluczkim... nieskończenie przez Ciebie kochanym! Wszyscy: Pater noster... Duszę jej, co łez nie mieści Pełną smutku i boleści Przeszedł miecz dla naszych win. Stacja trzecia Jezus upada po raz pierwszy C.: Kłaniamy ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie. W.: Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył. Z Księgi Proroka Izajasza. 53, 4-6 N. Lecz On się obarczył naszym cierpieniem, On dźwigał nasze boleści, a myśmy Go za skazańca uznali, chłostanego przez Boga i zdeptanego. Lecz On był przebity za nasze grzechy, zdruzgotany za nasze winy. Spadła Nań chłosta zbawienna dla nas, a w Jego ranach jest nasze zdrowie. G. Wszyscyśmy pobłądzili jak owce, każdy z nas się obrócił ku własnej drodze, a Pan zwalił na Niego winy nas wszystkich. ROZWAŻANIE Według ludzkiego rozumu Bóg nie może upaść ...a jednak upada. Dlaczego? Nie może to być znak słabości, ale tylko znak miłości: przesłanie miłości do nas. Upadając pod ciężarem krzyża Jezus przypomina nam, że grzech ciąży, grzech poniża i niszczy, grzech karze i szkodzi: dlatego grzech jest złem! (Jr 2, 5, 25) Ale Bóg nas kocha i chce naszego dobra; a miłość skłania Go, by wołał do głuchych, do nas, którzy nie chcemy słuchać: „Porzućcie grzech, bo wam szkodzi. Zabiera wam pokój i radość; odbiera wam życie i wysusza w waszym wnętrzu źródło wolności i godności”. Porzućcie grzech! Porzućcie! MODLITWA Panie, zagubiliśmy sens grzechu! Dziś przez oszukańczą propagandę szerzy się głupia apologia zła, absurdalny kult szatana, szalone pragnienie łamania zasad, kłamliwa i pusta wolność, która wynosi kaprys, wadę i egoizm ukazując je jako zdobycze cywilizacji. Panie Jezu, otwórz nam oczy: spraw byśmy dojrzeli błoto i mieli je za to, czym jest, aby łza skruchy odbudowała w nas czystość i przestrzeń prawdziwej wolności. Otwórz nam oczy, Panie Jezu! Wszyscy: Pater noster... O jak smutna i strapiona Matka ta błogosławiona Której Synem niebios Król. Stacja czwarta Jezus spotyka Matkę swoją C.: Kłaniamy ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie. W.: Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył. Z Ewangelii według św. Łukasza. 2, N. Symeon zaś błogosławił Ich i rzekł do Maryi, Matki Jego: G. «Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu, i na znak, któremu sprzeciwiać się będą. A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu».N. Potem poszedł z nimi i wrócił do Nazaretu; i był im poddany. A Matka Jego chowała wiernie wszystkie te wspomnienia w swym sercu. ROZWAŻANIE Każda matka jest uosobieniem miłości, jest mieszkaniem delikatności, jest wiernością, która nie porzuca, ponieważ prawdziwa matka kocha, nawet jeśli sama nie jest kochana. Maryja jest Matką! W niej kobiecość nie zna cienia, a miłości nie zatruwają przypływy egoizmu, które zniewalałyby i zamykały serce. Maryja jest Matką! Jej serce wiernie trwa przy sercu Syna i cierpi, i dźwiga krzyż, i czuje we własnym ciele wszystkie rany ciała Syna. Maryja jest Matką! I pozostaje Matką: dla nas, na zawsze! MODLITWA Panie Jezu, wszyscy potrzebujemy Matki! Potrzebujemy miłości, prawdziwej i wiernej. Potrzebujemy miłości niezachwianej, miłości będącej bezpiecznym schronieniem na czas strachu, cierpienia i próby. Panie Jezu, potrzebujemy kobiet, żon, matek, które przywróciłyby mężczyznom piękne oblicze człowieczeństwa. Panie Jezu, potrzebujemy Maryi: niewiasty, oblubienicy, matki, która nigdy nie zniekształca ani nie odrzuca miłości! Panie Jezu, prosimy Cię za wszystkie kobiety świata! Wszyscy: Pater noster... Jak płakała Matka miła Jak cierpiała gdy patrzyłaNa boskiego Syna ból. Stacja piąta Szymon Cyrenejczyk pomaga nieść Krzyż Jezusowi C.: Kłaniamy ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie. W.: Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył. Z Ewangelii według św. Mateusza. 27, 32; 16, 24 N. Wychodząc spotkali pewnego człowieka z Cyreny, imieniem Szymon. Tego przymusili, żeby niósł krzyż Jego. N. Jezus rzekł do swoich uczniów: G. «Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. ROZWAŻANIE Szymonie z Cyreny, jesteś małym, biednym, nieznanym wieśniakiem, o którym nie opowiadają księgi historii. A jednak to ty tworzysz historię! Napisałeś jeden z najpiękniejszych rozdziałów historii ludzkości: dźwigasz krzyż Drugiego, unosisz szubieniczną belkę i nie pozwalasz by zgniotła ofiarę. Ty przywracasz godność każdemu z nas przypominając nam, że jesteśmy sobą tylko gdy nie myślimy o sobie. (Łk 9,24) Przypominasz nam, że Chrystus nas oczekuje na drodze, na półpiętrze, w szpitalu, w więzieniu... na peryferiach naszych miast. Chrystus nas czeka...! Czy Go poznamy? Pomożemy Mu? Czy też pomrzemy w naszym egoizmie? MODLITWA Panie Jezu, gaśnie miłość, a świat stygnie, niegościnny, nieprzyjazny. Skrusz łańcuchy, które nam przeszkadzają wybiegać ku innym. Pomóż nam odnaleźć siebie samych w miłości. Panie Jezu, dobrobyt nas odczłowiecza, rozrywka stała się wyobcowaniem, narkotykiem: a powtarzająca się reklama tego społeczeństwa stanowi zaproszenie do umierania w egoizmie. Panie Jezu, rozpal w nas na nowo iskrę człowieczeństwa, którą Bóg umieścił w naszym sercu na początku stworzenia. Wyzwól nas z egoistycznego upadku, a natychmiast odnajdziemy radość życia i pragnienie pieśni. Wszyscy: Pater noster... Gdzież jest człowiek, co łzę wstrzyma, Gdy mu stanie przed oczyma W mękach Matka ta bez skaz? Stacja szósta Weronika ociera twarz Jezusowi C.: Kłaniamy ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie. W.: Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył. Z Księgi proroka Izajasza 53, 2-3 N. Nie miał On wdzięku ani też blasku, aby na Niego popatrzeć, ani wyglądu, by się nam podobał. Wzgardzony i odepchnięty przez ludzi, Mąż boleści, oswojony z cierpieniem, jak ktoś, przed kim się twarze zakrywa, wzgardzony tak, iż mieliśmy Go za nic. Z Księgi Psalmów 42, 2-3 G. Jak łania pragnie wody ze strumieni, tak dusza moja pragnie Ciebie, Boże! Dusza moja pragnie Boga, Boga żywego: kiedyż więc przyjdę i ujrzę oblicze Boże? ROZWAŻANIE Oblicze Jezusa jest spotniałe, skrwawione, wzgardliwie oplute. Kto odważy się zbliżyć? Kobieta! Kobieta wychodzi na scenę niosąc zapaloną lampę człowieczeństwa ... i ociera Twarz: i odnajduje Oblicze! Jakże wiele osób pozostaje bez twarzy! Jakże wiele osób jest zepchniętych na margines życia, na samotne wygnanie, w obojętność, która zabija obojętnych. Albowiem żyje tylko ten, kto płonie z miłości i pochyla się nad cierpiącym Chrystusem i czeka w tym kto cierpi: dzisiaj! Tak, dzisiaj! Bo jutro będzie za późno! (Mt 25, 11-13) MODLITWA Panie Jezu, Wystarczyłby krok, a świat mógłby się zmienić! Wystarczyłby krok, a w rodzinie powróciłby pokój; wystarczyłby krok, a żebrak nie byłby już sam; wystarczyłby krok, a chory doświadczyłby pomocnej dłoni, która ściska jego dłoń, ...aby uzdrowić obu. Wystarczyłby krok, a ubodzy zasiedliby do uczty rozwiewając smutek od stołu egoistów, którzy nie mogą świętować w samotności. Panie Jezu, wystarczyłby krok! Pomóż nam go uczynić, bo wyczerpują się na świecie wszelkie zapasy radości. Pomóż nam, Panie! Wszyscy: Pater noster... Kto się smutkiem nie poruszy Gdy rozważy boleść duszyMatki z Jej Dziecięciem wraz? Stacja siódma Jezus upada po raz drugi C.: Kłaniamy ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie. W.: Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył. Z Księgi Proroka Jeremiasza 12, 1 N. Sprawiedliwość jest przy Tobie, Panie, jeśli zacznę prowadzić spór z Tobą. Chciałbym jednak mówić z Tobą o słuszności: Dlaczego życie przewrotnych upływa pomyślnie? Dlaczego wszyscy przewrotni zażywają pokoju? Z Księgi Psalmów 37, G. Nie unoś się gniewem z powodu złoczyńców ani nie zazdrość niesprawiedliwym, bo znikną tak prędko jak trawa i zwiędną jak świeża zieleń. Jeszcze chwila, a nie będzie przestępcy: spojrzysz na jego miejsce, a już go nie będzie. Natomiast pokorni posiądą ziemię i będą się rozkoszować wielkim pokojem. ROZWAŻANIE Nasza arogancja, przemoc i niesprawiedliwość ciążą na ciele Chrystusa. Ciążą... i Chrystus jeszcze raz upada. By ukazać nam nieznośny ciężar naszego grzechu. Ale co dziś nade wszystko godzi w święte ciało Chrystusa? Z pewnością bolesną męką Boga jest atak na rodzinę. Wydaje się, że mamy do czynienia z jakimś anty-Początkiem, anty-planem, z diaboliczną pychą, która zamierza zmieść rodzinę. Człowiek chciałby na nowo wymyślić człowieczeństwo zmieniając reguły samego życia, reguły nadane przez Boga. (Rdz 1, 27; 2,24) A jednak zastępowanie Boga nie będąc Bogiem jest bezgraniczną bezczelnością, jest najbardziej niebezpieczną awanturą. Upadek Chrystusa otwiera nam oczy i pozwala nam ponownie dostrzec piękne oblicze, prawdziwe i święte oblicze rodziny. Oblicze rodziny, którego wszyscy potrzebujemy. MODLITWA Panie Jezu, rodzina jest Bożym zamysłem powierzonym ludzkości; rodzina jest niebiańską iskrą, która jest udziałem ludzkości; rodzina jest kolebką, gdzie się narodziliśmy i gdzie stale odradzamy się w miłości. Panie Jezu, wejdź do naszych mieszkań i podejmij pieśń życia. Zapal na nowo lampę miłości i pozwól odczuć piękno więzi łączących nas wzajemnie w objęciach życia: życia karmionego tchnieniem samego Boga, tchnieniem Boga-Miłości. Panie Jezu, ratuj rodzinę, aby ocalić życie! Panie Jezu, ratuj moją, naszą rodzinę! Wszyscy: Pater noster... Za swojego ludu zbrodnie W mękach widzi tak niegodnie Zsieczonego zbawcę dusz. Stacja ósma Jezus spotyka kobiety jerozolimskie, które płaczą nad nim C.: Kłaniamy ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie. W.: Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył. Z Ewangelii według św. Łukasza. 23, N. A szło za Nim mnóstwo ludu, także kobiet, które zawodziły i płakały nad Nim. Lecz Jezus zwrócił się do nich i rzekł: G. «Córki jerozolimskie, nie płaczcie nade Mną; płaczcie raczej nad sobą i nad waszymi dziećmi! Oto bowiem przyjdą dni, kiedy mówić będą: "Szczęśliwe niepłodne łona, które nie rodziły, i piersi, które nie karmiły"... Bo jeśli z zielonym drzewem to czynią, cóż się stanie z suchym?» ROZWAŻANIE Płacz jerozolimskich matek wypełnia litością drogę okrucieństwo egzekucji I przypomina nam, że wszyscy jesteśmy dziećmi, dziećmi, które opuściły matczyne ramiona. Jednak płacz matek jerozolimskich to tylko mała kropla rzeki łez wylewanych przez matki: matki ukrzyżowanych, matki zabójców, matki narkomanów, matki terrorystów, matki gwałcicieli, matki szaleńców: ...ale zawsze matki! Jednak płacz nie wystarcza. Płacz winien przelać się w miłość co wychowuje, w męstwo co prowadzi, w surowość co napomina, w dialog co buduje, w obecność co przemawia! Łzy muszą zapobiec nowym łzom! MODLITWA Panie Jezu, Ty znasz łzy matek, Ty widzisz w każdym domu jakiś kąt cierpienia, Ty słyszysz ciche łkanie tak wielu matek zranionych przez dzieci: śmiertelnie zranionych, choć żyją! Panie Jezu, rozpuść grudy nieczułości, które hamują krążenie miłości w żyłach naszych rodzin. Pozwól nam raz jeszcze poczuć się dziećmi by dać naszym mamom - na ziemi czy w niebie - dumę, że nas poczęły i radość błogosławienia dnia naszych narodzin. Panie Jezu, otrzyj łzy matek, aby uśmiech powrócił na twarze dzieci, na twarze wszystkich. Wszyscy: Pater noster... Widzi Syna wśród konania jak samotny głowę skłania gdy oddawał ducha już. Stacja dziewiąta Jezus upada po raz trzeci C.: Kłaniamy ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie. W.: Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył. Z Księgi Proroka Habakuka. 1, 12-13; 2, 2-3 N. Czyż nie jesteś odwieczny, o Panie, Boże mój Święty, który nie umierasz? Na sąd go przeznaczyłeś, o Panie, Skało moja, zachowałeś dla wymiaru kary. Zbyt czyste oczy Twoje, by na zło patrzyły, a nieprawości pochwalać nie możesz. Czemu jednak spoglądasz na ludzi zdradliwych i milczysz, gdy bezbożny połyka uczciwszego ? G. «Zapisz widzenie, na tablicach wyryj, by można było łatwo je odczytać. Jest to widzenie na czas oznaczony, lecz wypełnienie jego niechybnie nastąpi: a jeśli się opóźnia, ty go oczekuj, bo w krótkim czasie przyjdzie niezawodnie. ROZWAŻANIE Pascal słusznie zauważył: „Jezus będzie konał aż do skończenia świata; nie wolno nam spać przez ten czas”. (B. Pascal, Myśli, PAX 1989, 736). Ale gdzie kona Jezus obecnie? Podział świata na rejony dobrobytu i na rejony nędzy... oto konanie Jezusa dzisiaj. Świat bowiem zbudowany jest z dwóch izb:w jednej izbie się marnotrawi a w drugiej umiera; w jednej się umiera z obfitości w drugiej się umiera z niedostatku; w jednej obawia się otyłości w drugiej przyzywa miłosierdzia. Dlaczego nie otwieramy drzwi? Dlaczego nie tworzymy jednego stołu? Dlaczego nie rozumiemy, że ubodzy stanowią kurację dla bogatych? Dlaczego? Dlaczego? Dlaczego jesteśmy tak ślepi? MODLITWA Panie Jezu, człowieka, który żyje by gromadzić Ty nazwałeś głupcem! (Łk 12,20) Tak, głupcem jest kto sądzi, że posiadł cokolwiek,bo tylko jeden jest Właściciel świata. Panie Jezu, Twój jest świat, jedynie Twój. A Ty dałeś go wszystkim, aby ziemia była jednym domem, który wszystkich żywi i chroni. Gromadzenie jest zatem kradzieżą jeśli bezużyteczne zbieranie nie daje innym żyć. Panie Jezu, połóż kres zgorszeniu, które dzieli świat na wille i slumsy. Panie, wychowaj nas ponownie do braterstwa! Wszyscy: Pater noster... Matko, coś miłości zdrojem,, Spraw niech czuję w sercu moim, Ból twój u Jezusa nóg. Stacja dziesiąta Jezus z szat obnażony C.: Kłaniamy ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie. W.: Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył. Z Ewangelii według św. Jana 19, 23-24 N. Żołnierze zaś, gdy ukrzyżowali Jezusa, wzięli Jego szaty i podzielili na cztery części, dla każdego żołnierza po części; wzięli także tunikę. Tunika zaś nie była szyta, ale cała tkana od góry do dołu. Mówili więc między sobą: G. «Nie rozdzierajmy jej, ale rzućmy o nią losy, do kogo ma należeć». N. Tak miały się wypełnić słowa Pisma: Podzielili między siebie szaty, a los rzucili o moją suknię. To właśnie uczynili żołnierze. ROZWAŻANIE Żołnierze zwlekają tunikę z Jezusa z gwałtownością złodziei i próbują ukraść Mu także wstyd i godność. Ale Jezus jest wstydem, Jezus jest godnością człowieka i jego ciała. I tak upokorzone ciało Chrystusa staje się oskarżeniem wszystkich upokorzeń ludzkiego ciała stworzonego przez Boga jako oblicze duszy i język wyrażający miłość. Ale dzisiaj ciało bywa często sprzedawane i kupowane na ulicach miast, na telewizyjnym bruku, w domach, które stają się ulicami. Kiedyż zrozumiemy, że zabijamy miłość? Kiedyż zrozumiemy, że bez czystości ciało nie może żyć ani rodzić życia? MODLITWA Panie Jezu, na sprawę czystości narzucono przebiegle ogólne milczenie: nieczyste milczenie! Wręcz upowszechniło się przekonanie - całkowicie kłamliwe! — że czystość jest nieprzyjaciółką miłości. Ale prawda jest odwrotna, o Panie! Czystość jest niezbywalnym warunkiem zdolności kochania: by kochać prawdziwie, by kochać wiernie. Poza tym Panie, jeśli ktoś nie jest panem samego siebie jak może ofiarować siebie samego? Tylko ten, kto jest czysty może kochać; Tylko ten, kto jest czysty może kochać nie kalając. Panie Jezu, mocą Twej krwi wylanej z miłości daj nam serca czyste, aby odrodziła się w świecie miłość, miłość, za którą wszyscy tak bardzo tęsknimy. Wszyscy: Pater noster... Spraw, by serce me gorzało, By radością życia całą Stał się dla mnie Chrystus Bóg. Stacja jedenasta Jezus przybity do krzyża C.: Kłaniamy ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie. W.: Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył. Z Ewangelii według św. Mateusza 27, 35-42 N. Gdy Go ukrzyżowali, rozdzielili między siebie Jego szaty, rzucając o nie losy. I siedząc, tam Go pilnowali. A nad głową Jego umieścili napis z podaniem Jego winy: «To jest Jezus, Król Żydowski». Wtedy też ukrzyżowano z Nim dwóch złoczyńców, jednego po prawej, drugiego po lewej stronie. Ci zaś, którzy przechodzili obok, przeklinali Go i potrząsali głowami, mówiąc: G. «Ty, który burzysz przybytek i w trzech dniach go odbudowujesz, wybaw sam siebie; jeśli jesteś Synem Bożym, zejdź z krzyża!» N. Podobnie arcykapłani z uczonymi w Piśmie i starszymi, szydząc, powtarzali: G. «Innych wybawiał, siebie nie może wybawić. Jest królem Izraela: niechże teraz zejdzie z krzyża, a uwierzymy w Niego. ROZWAŻANIE Te ręce, które błogosławiły wszystkich teraz są przygwożdżone do krzyża, te stopy, które tyle wędrowały, by rozsiewać nadzieję i miłość teraz są przytwierdzone do szubienicy. Dlaczego, o Panie? Z miłości! (J 13,1) Dlaczego męka? Z miłości! Dlaczego krzyż? Z miłości! Dlaczego, Panie, nie zstąpiłeś z krzyża czyniąc zadość naszym prowokacjom? Nie zstąpiłem z krzyża, bo w przeciwnym razie uświęciłbym siłę jako panią świata, gdy tymczasem to miłość jest jedyną siłą, która może zmienić świat. Dlaczego, Panie, ta straszliwa cena? Aby wam powiedzieć, że Bóg jest Miłością,(1J 4, nieskończoną Miłością, Miłością wszechmocną. Uwierzycie Mi? MODLITWA Jezu Ukrzyżowany, wszyscy mogą nas oszukać, opuścić, rozczarować: tylko Ty nas nigdy nie rozczarujesz! Ty pozwoliłeś, by nasze ręce przybiły Cię bezlitośnie do krzyża, aby powiedzieć nam, że Twoja miłość jest prawdziwa, szczera, wierna, nieodwołalna. Jezu Ukrzyżowany, nasze oczy widzą Twoje ręce przybite, a jednak zdolne dać prawdziwą wolność; widzą Twoje stopy przygwożdżone, a jednak wciąż zdolne chodzić i umożliwiać chodzenie. Jezu Ukrzyżowany, skończyło się złudzenie szczęścia bez Boga. Wracamy do Ciebie, jedynej nadziei i jedynej wolności, jedynej radości i jedynej prawdy: Jezu Ukrzyżowany, zmiłuj się nad nami grzesznymi! Wszyscy: Pater noster... Matko ponad wszystko świętsza Rany Pana aż do wnętrza W serce me głęboko wpój. Stacja dwunasta Jezus umiera na krzyżu C.: Kłaniamy ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie. W.: Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył. Z Ewangelii według św. Jana. 19, 25-27 N. A obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: G. «Niewiasto, oto syn Twój». N. Następnie rzekł do ucznia: «Oto Matka twoja». I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie. Z Ewangelii według św. Mateusza 27, N. Od godziny szóstej mrok ogarnął całą ziemię, aż do godziny dziewiątej. Około godziny dziewiątej Jezus zawołał donośnym głosem: G. «Eli, Eli, lema sabachthani?», N. to znaczy: G. Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił? N. A Jezus raz jeszcze zawołał donośnym głosem i wyzionął ducha. ROZWAŻANIE Człowiek głupio myślał: Bóg umarł! Ale jeśli umiera Bóg, kto jeszcze może nam dać życie? Jeśli umiera Bóg, czym jest życie? Życie jest Miłością! A zatem krzyż nie jest śmiercią Boga, ale chwilą, w której pęka krucha skorupa człowieczeństwa przyjętego przez Boga i wzbiera fala miłości, (J 19,30) która odnawia ludzkość. Z krzyża wyrasta nowe życie Szawła, z krzyża wyrasta nawrócenie Augustyna, z krzyża wyrasta szczęśliwe ubóstwo Franciszka z Asyżu, z krzyża wyrasta promieniująca dobroć Wincentego á Paulo; z krzyża wyrasta heroizm Maksymiliana Kolbe, z krzyża wyrasta cudowna miłość Matki Teresy z Kalkuty, z krzyża wyrasta odwaga Jana Pawła II, z krzyża wyrasta rewolucja miłości: dlatego krzyż nie jest śmiercią Boga, ale narodzinami Jego miłości w świecie. Błogosławiony niech będzie krzyż Chrystusa! MODLITWA Panie Jezu, W ciszy tego wieczoru słychać Twój głos: „Pragnę! Pragnę twojej miłości!” (J 19,28) W ciszy tej nocy słychać Twoją modlitwę: „Ojcze przebacz im! Ojcze przebacz im” (Łk 23, 34) W ciszy dziejów słychać Twoje wołanie: „Wykonało się” (J 19,30) Co się wykonało? „Dałem wam wszystko, powiedziałem wam wszystko, Przyniosłem wam najpiękniejszą wiadomość: Bóg jest miłością! Bóg was kocha!”. W ciszy serca czuć muśnięcie ostatniego daru: „Oto matka twoja: moja matka!”. (J 19,27) Dzięki, Jezu, że powierzyłeś Maryi misję przypominania nam każdego dnia, że sensem wszystkiego jest Miłość: Miłość Boża zasadzona w świecie niczym krzyż!. Dzięki, Jezu! Wszyscy: Pater noster... Cierpiącego tak niezmiernie Twego Syna ból i ciernie niechaj duch podziela mój. Stacja trzynasta Jezus zdjęty z krzyża i powierzony Matce C.: Kłaniamy ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie. W.: Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył. Z Ewangelii według św. Mateusza. 27, 17, 22-23 N. Było tam również wiele niewiast, które przypatrywały się z daleka. Szły one za Jezusem z Galilei i usługiwały Mu. Pod wieczór przyszedł zamożny człowiek z Arymatei, imieniem Józef, który też był uczniem Jezusa. On udał się do Piłata i poprosił o ciało Jezusa. Wówczas Piłat kazał je wydać. N. A kiedy przebywali razem w Galilei, Jezus rzekł do nich: G. «Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi. Oni zabiją Go, ale trzeciego dnia zmartwychwstanie». N. I bardzo się zasmucili. ROZWAŻANIE Zbrodnia się dokonała: My zabiliśmy Jezusa! (Za 12,10) Rany Chrystusa palą serce Maryi, a jedno cierpienie łączy Matkę z Synem. Pieta! Tak, Pieta woła, wzrusza i rani także tego, kto jest zwyczajny zadawać rany. Pieta! Nam wydaje się, że współczujemy Bogu, a tymczasem jeszcze raz to Bóg współczuje nam. Pieta! Cierpienie nie jest już pozbawione nadziei i nigdy już takie nie będzie, bo Bóg przyszedł, aby cierpieć wraz z nami. A czy z Bogiem można rozpaczać? MODLITWA Maryjo, w tym Synu obejmujesz każdego syna i czujesz mękę wszystkich matek świata. Maryjo, Twoje łzy przekazuje wiek wiekowi, a one żłobią twarze i płaczą płaczem wszystkich. Maryjo, Ty znasz cierpienie... ale uwierz! Uwierz, że chmury nie gaszą słońca, Uwierz, że noc zapowiada świt. Maryjo, Ty, która śpiewałaś Magnificat (Łk 1, 46-55) podejmij pieśń, która zwycięża cierpienie, jak poród przynoszący życie. Maryjo, módl się za nami! Módl się, abyśmy także i my zarazili się prawdziwą nadzieją. Wszyscy: Pater noster... Spraw niech leję łzy obficie i przez całe moje życie serce me z Cierpiącym wiąż. Stacja czternasta Jezus złożony do grobu C.: Kłaniamy ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie. W.: Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył. Z Ewangelii według św. Mateusza 27, 59-61 N: Józef zabrał ciało, owinął je w czyste płótno i złożył w swoim nowym grobie, który kazał wykuć w skale. Przed wejściem do grobu zatoczył duży kamień i odszedł. Lecz Maria Magdalena i druga Maria pozostały tam, siedząc naprzeciw grobu. Z Księgi Psalmów 16, 9-11 G. Dlatego się cieszy moje serce, dusza się raduje, a ciało moje będzie spoczywać z ufnością, bo nie pozostawisz mojej duszy w Szeolu i nie dozwolisz, by wierny Tobie zaznał grobu. Ukażesz mi ścieżkę życia, pełnię radości u Ciebie, rozkosze na wieki po Twojej prawicy. ROZWAŻANIE Życie przypomina czasem długą i smutną Wielką Sobotę. Wszystko wydaje się skończone, wydaje się, że zły zwycięża, że zło jest silniejsze od dobra. (Jr 12,1; Ha 1,13) Ale wiara pozwala nam widzieć daleko, pozwala nam dostrzec blaski nowego dnia innego niż dzień obecny. Wiara zapewnia nas, że ostatnie słowo należy do Boga: tylko do Boga! Wiara jest naprawdę lampką, ale jest to jedyna lampa, która rozjaśnia noc świata: a jej skromne światło stapia się z pierwszymi promieniami dnia: dnia Chrystusa Zmartwychwstałego. A zatem historia nie kończy się w grobie, ale w grobie wybucha: tak obiecał Jezus, (Łk 18, 31-33) tak się stało i stanie! (Rz 8,18-23) MODLITWA Panie Jezu, Wielki Piątek to dzień ciemności, dzień bezrozumnej nienawiści, dzień zabicia Sprawiedliwego! Ale Wielki Piątek, to nie ostatnie słowo: ostatnim słowem jest Wielkanoc, triumf życia, zwycięstwo Dobra nad złem. Panie Jezu, Wielka Sobota to dzień pustki, dzień lęku i zagubienia, dzień, w którym wszystko wydaje się skończone! Ale Wielka Sobota nie jest ostatnim dniem: ostatnim dniem jest Wielkanoc, światło, które na nowo rozbłyska, Miłość, co wszelką nienawiść zwycięża. Panie Jezu, kiedy dokonuje się nasz Wielki Piątek i powtarza się trwoga tylu Wielkich Sobót daj nam mądrą wiarę Maryi, by wierzyć w prawdę Wielkanocy; daj nam jej jasne spojrzenie, by widzieć promyki, które zwiastują ostatni dzień historii: „nowe niebo i nową ziemię” (Ap 21,1) już rozpoczęte w Tobie, Jezu Ukrzyżowany i Zmartwychwstały. Amen! Wszyscy: Pater noster... Gdy ulegnie śmierci ciało Obleczona wieczną chwałą Dusza niech osiągnie raj. Amen. tł. polskie: Radio Vaticana opr. mg/mg
WPROWADZENIE Chrystus przecież również cierpiał za was i zostawił wam wzór, abyście szli za Nim Jego śladami. Bracia i siostry w Chrystusie, Znajdujemy się tego wieczoru w sugestywnej scenografii rzymskiego Koloseum, wezwani słowem dopiero, co wygłoszonym w liturgii Wielkiego Piątku, aby przebyć wraz z Ojcem Świętym Benedyktem XVI Krzyżową Drogę Jezusa. Zwróćmy nasze wewnętrzne spojrzenie na Chrystusa i wołajmy doń gorącym sercem: „Proszę Cię, Panie, rzeknij duszy mojej: Ja jestem twoim zbawieniem! Rzeknij tak, abym usłyszał!”. Jego głos pocieszenia splata się z delikatną nicią naszego „tak”, a Duch Święty, palec Boży, tka mocny wątek wiary, który umacnia i prowadzi. Naśladować, wierzyć, modlić się: oto proste i pewne kroki, które podtrzymują naszą wędrówkę wzdłuż Drogi Krzyżowej i pozwalają nam wejrzeć w drogę Prawdy i Życia. Modlitwa wstępna W imię Ojca i Syna i Ducha świętego. Amen Módlmy się. Panie Jezu, Ty nas wzywasz, byśmy szli za Tobą w tę ostatnią Twoją godzinę. W Tobie jest każdy z nas, a my tak liczni jesteśmy jedno w Tobie. Twoja godzina to godzina próby naszego życia w jego aspektach najbardziej bezlitosnych i twardych. To godzina męki Twojego Kościoła i całej ludzkości. To godzina ciemności: „gdy podwaliny ziemi się zatrzęsą”, a człowiek, „okruch Twego stworzenia”, wraz z nim jęczy i cierpi; gdy rozmaite maski kłamstwa szydzą z prawdy, a złudy sukcesu tłamszą wewnętrzny głos przyzwoitości; gdy pustka sensu i wartości niszczy dzieło wychowawcze, a nieuporządkowanie serca kiereszuje prostotę maluczkich i słabych; gdy człowiek gubi drogę prowadzącą do Ojca i już nie rozpoznaje w Tobie pięknego oblicza własnego człowieczeństwa. W tę godzinę wkrada się pokusa ucieczki, uczucie przestrachu i trwogi, gdy robak zwątpienia toczy umysł, a kurtyna ciemności zapada nad duszą. A Ty, Panie, który czytasz w otwartej księdze naszego kruchego serca, zapytaj nas znowu tego wieczoru, jak kiedyś spytałeś Dwunastu: „Czy i wy chcecie odejść?”. Nie, Panie, nie możemy i nie chcemy odchodzić, albowiem „Tylko Ty masz słowa życia wiecznego”, tylko Ty jesteś „słowem prawdy”, a Twój Krzyż jest jedynym „kluczem tajemnic prawdy i życia”. W tym przylgnięciu jest nasze uwielbienie, gdy zza horyzontu owego jeszcze nie promyk radości całuje owo już naszej wędrówki. Amen. * * * Stacja pierwsza Jezus na śmierć skazany Jezus milczy, strzeże w sobie prawdy C.: Kłaniamy ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie. W.: Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył. Z Ewangelii według św. Jana 18, 37-40 Piłat zatem powiedział do Niego: „A więc jesteś królem?” Odpowiedział Jezus: „Tak, jestem królem. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu”. Rzekł do Niego Piłat: „Cóż to jest prawda?” To powiedziawszy wyszedł powtórnie do Żydów i rzekł do nich: „Ja nie znajduję w Nim żadnej winy. Jest zaś u was zwyczaj, że na Paschę uwalniam wam jednego [więźnia]. Czy zatem chcecie, abym wam uwolnił Króla Żydowskiego ?” 40 Oni zaś powtórnie zawołali: „Nie tego, lecz Barabasza!”. A Barabasz był zbrodniarzem. Piłat nie znajduje w Jezusie żadnego powodu, by go skazać. Ale tak samo nie znajduje w sobie siły, by przeciwstawić się samemu skazaniu. Jego wewnętrzny słuch pozostaje głuchy na słowo Jezusa i nie rozumie Jego świadectwa danemu prawdzie. „Słuchanie prawdy polega na tym, by wierzyć w nią i być jej posłusznym”. Polega na poddaniu się w wolności jej prowadzeniu i na oddaniu jej serca. Piłat nie jest wolny: jest uzależniony od zewnętrznych okoliczności, ale usłyszana prawda nie przestaje rozbrzmiewać w jego wnętrzu jak echo, które dobija się i niepokoi. W tym stanie wychodzi na zewnątrz do Żydów; „wychodzi powtórnie”, podkreśla tekst ewangelii, jakby kierowany impulsem, by uciec od siebie. I głos, który dociera do niego z zewnątrz, przeważa nad Słowem, które jest wewnątrz. Tutaj rozstrzyga się skazanie Jezusa, skazanie prawdy. Pokorny Jezu, również my pozwalamy się uzależnić od tego, co jest na zewnątrz. Nie umiemy już słuchać delikatnego głosu, wymagającego i wyzwalającego, naszego sumienia które wewnątrz z miłością nas przywołuje i zaprasza: „Nie wychodź na zewnątrz, wróć do siebie samego: to w twoim wewnętrznym człowieku mieszka prawda”. Przyjdź, Duchu Prawdy, pomóż nam spotkać w „człowieku ukrytym na dnie naszego serca” Święte Oblicze Syna który nas odnawia na Boże Podobieństwo! Wszyscy: Pater noster, qui es in caelis: sanctificetur nomen tuum; adveniat regnum tuum; fiat voluntas tua, sicut in caelo, et in terra. Panem nostrum cotidianum da nobis hodie; et dimitte nobis debita nostra, sicut et nos dimittimus debitoribus nostris; et ne nos inducas in tentationem; sed libera nos a malo. Stała Matka boleściwa Obok krzyża ledwo żywa Gdy na krzyżu wisiał Syn Stabat mater dolorosa Iuxta crucem lacrimosa Dum pendebat filius. (sekwencja Jakuba z Todi z XIII w., muz. z XVII w.) * * * Stacja druga Jezus bierze krzyż na swe ramiona Jezus niesie krzyż, obarcza się ciężarem prawdy C.: Kłaniamy ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie. W.: Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył. Z Ewangelii według św. Jana 19, Arcykapłani i słudzy, zawołali: „Ukrzyżuj! Ukrzyżuj!”. Rzekł do nich Piłat: „Weźcie Go i sami ukrzyżujcie! Ja bowiem nie znajduję w Nim winy”. Odpowiedzieli mu Żydzi: „My mamy Prawo, a według Prawa powinien On umrzeć, bo sam siebie uczynił Synem Bożym”. Wtedy więc Piłat wydał Go im, aby Go ukrzyżowano. Zabrali zatem Jezusa. A On sam dźwigając krzyż wyszedł na miejsce zwane Miejscem Czaszki, które po hebrajsku nazywa się Golgota. ROZWAŻANIE Piłat waha się, szuka pretekstu, by uwolnić Jezusa, ale ulega dążeniu, które podnosi wrzask i przeważa, które odwołuje się do Prawa oraz insynuacji. Wciąż powtarza się historia zranionego serca człowieka: jego nędza, jego niezdolność, by wnieść wzrok ponad siebie i nie pozwolić oszukiwać się małymi osobistymi korzyściami, by wyzwolić się ku temu, co w górze, być niesionym w wyzwalającym wzlocie dobra i uczciwości. Serce człowieka jest mikrokosmosem. W nim decydują się wielkie losy ludzkości, rozwiązują się lub wzmacniają jej konflikty. Ale sedno jest zawsze takie samo: podjąć lub zagubić prawdę, która wyzwala. Pokorny Jezu, w codzienności naszego życia nasze serce patrzy w dół, na swój mały świat, i, całe zajęte zabieganiem o własny dobrobyt, pozostaje ślepe na dłoń biedaka i bezbronnego który żebrze o wysłuchanie i prosi o pomoc. Co najwyżej się wzrusza, ale się nie porusza. Przyjdź, Duchu Prawdy, weź nasze serce i pociągnij je ku Tobie. „Strzeż jego wewnętrznego smaku, aby mogło kosztować i pić mądrość, sprawiedliwość, prawdę, wieczność”. Wszyscy: Pater noster, qui es in caelis: sanctificetur nomen tuum; adveniat regnum tuum; fiat voluntas tua, sicut in caelo, et in terra. Panem nostrum cotidianum da nobis hodie; et dimitte nobis debita nostra, sicut et nos dimittimus debitoribus nostris; et ne nos inducas in tentationem; sed libera nos a malo. Duszę jej, co łez nie mieści, Pełną smutku i boleści, Przeszedł miecz dla naszych win Cuius animam gementem, Contristatam et dolentem, Pertransivit gladius. * * * Stacja trzecia Jezus pierwszy raz upada pod ciężarem Krzyża Jezus upada, ale cichy i pokorny się podnosi C.: Kłaniamy ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie. W.: Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył. Z Ewangelii według św. Mateusza 11, 28-30 Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie. Upadki Jezusa podczas Drogi krzyżowej nie są opisane w Piśmie świętym; są owocem pobożności ludowej, strzeżonym i kultywowanym w sercach wielu modlących się. W swoim pierwszym upadku Jezus zwraca się do nas z zaproszeniem, otwiera nam drogę, rozpoczyna dla nas pewną szkołę. Jest to zaproszenie, by iść do Niego w doświadczeniu ludzkiej słabości, aby odkryć w słabości zaczyn Bożej mocy. Jest to droga, która prowadzi ku źródłu prawdziwego pokrzepienia, źródłu Łaski, która wystarcza. Jest to szkoła, gdzie uczy się łagodności, która uśmierza bunt, i gdzie zaufanie pojawia się w miejsce zarozumiałości. Z tej szkolnej katedry swojego upadku Jezus daje nam przede wszystkim wielką lekcję pokory, „tej drogi, która wiedzie Go ku zmartwychwstaniu”. Drogi, która po każdym upadku daje nam siłę, by powiedzieć: „Teraz, Panie, zaczynam od nowa, ale nie sam, lecz z Tobą”. Pokorny Jezu, nasze upadki, splecione z ograniczeń i grzechów, ranią pychę naszego serca, zamykają je na łaskę pokory i blokują naszą drogę na spotkanie z Tobą. Przyjdź, Duchu Prawdy, wyzwól nas z wszelkiego roszczenia samowystarczalności i daj nam dostrzec w każdym upadku stopień schodów prowadzących do Ciebie! Wszyscy: Pater noster, qui es in caelis: sanctificetur nomen tuum; adveniat regnum tuum; fiat voluntas tua, sicut in caelo, et in terra. Panem nostrum cotidianum da nobis hodie; et dimitte nobis debita nostra, sicut et nos dimittimus debitoribus nostris; et ne nos inducas in tentationem; sed libera nos a malo. O jak smutna i strapiona, Matka ta błogosławiona, Której Synem niebios Król! O quam tristis et afflicta, Fuit illa benedicta, Mater Unigeniti! * * * Stacja czwarta Jezus spotyka swoją Matkę Pod krzyżem Jezusa stoi Matka: to jest jej modlitwa i macierzyństwo C.: Kłaniamy ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie. W.: Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył. Z Ewangelii według św. Jana. 19, 25-27 A obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: „Niewiasto, oto syn Twój”. Następnie rzekł do ucznia: „Oto Matka twoja”. I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie. ROZWAŻANIE Święty Jan ukazuje nam Matkę stojącą pod Krzyżem Jezusa, ale żaden ewangelista nie mówi wprost o spotkaniu między Jezusem i jego Matką. W rzeczywistości w tym staniu Matki mamy najpełniejszy i najgłębszy wyraz spotkania. W pozornie statycznym czasowniku „stać” wibruje intymna żywotność czegoś dynamicznego. Jest to dynamiczna aktywność mocy modlitwy, która łączy się z jej spokojną pasywnością. Modlić się znaczy pozwolić się ogarnąć miłującemu i wiarygodnemu wzrokowi Boga, który odsłania nam nas samym i posyła z misją. W autentycznej modlitwie osobowe spotkanie z Jezusem kształtuje matkę i umiłowanego ucznia, rodzi życie i przekazuje miłość. Poszerza wewnętrzną przestrzeń otwartości i tworzy mistyczne więzi komunii, powierzając jedną osobę drugiej i otwierając owego ty na my Kościoła. Pokorny Jezu, kiedy przeciwności i niesprawiedliwości życia, ból niewinnego i okrutna przemoc popychają nas do buntu przeciwko Tobie, Ty zapraszasz nas, by stać, jak Twoja Matka, u stóp Krzyża. Kiedy nasze oczekiwania i nasze przedsięwzięcia, pozbawione przyszłości i naznaczone niepowodzeniem, każą nam uciec w rozpacz, Ty dajesz nam siłę czekania. Rzeczywiście zapomnieliśmy o mocy stania jako wyrazie modlitwy! Przyjdź, Duchu Prawdy, bądź Ty „wołaniem naszego serca”, które, nieustanne i niewyrażone, stoi ufając Bożej obecności! Wszyscy: Pater noster, qui es in caelis: sanctificetur nomen tuum; adveniat regnum tuum; fiat voluntas tua, sicut in caelo, et in terra. Panem nostrum cotidianum da nobis hodie; et dimitte nobis debita nostra, sicut et nos dimittimus debitoribus nostris; et ne nos inducas in tentationem; sed libera nos a malo. Jak płakała Matka miła, Jak cierpiała gdy patrzyła, Na boskiego Syna ból. Que maerebat et dolebat, Pia mater, cum videbat, Nati paenas incliti * * * Stacja piąta Cyrenejczyk pomaga nieść Krzyż Jezusowi Jezus uczy się posłuszeństwa miłości na drodze męki C.: Kłaniamy ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie. W.: Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył. Z Ewangelii według św. Łukasza 23, 26 Gdy wyprowadzili Jezusa, zatrzymali niejakiego Szymona z Cyreny, który wracał z pola, i włożyli na niego krzyż, aby go niósł za Jezusem. ROZWAŻANIE Szymon z Cyreny jest człowiekiem wspomnianym przez ewangelistów ze szczególna precyzją imienia i pochodzenia, pokrewieństwa i wykonywanej pracy. Jest człowiekiem uchwyconym w określonym miejscu i czasie, w pewien sposób zmuszonym, by nieść nie swój krzyż. W rzeczywistości Szymon Cyrenejczyk jest każdym z nas. Przyjmuje drewno Jezusowego Krzyża, tak jak my któregoś dnia otrzymaliśmy i przyjęliśmy jego znak w Chrzcie świętym. Życie ucznia Jezusa jest posłuszeństwem znakowi Krzyża, w geście coraz bardziej naznaczonym wolnością miłowania. Jest odbiciem posłuszeństwa jego Mistrza. Jest pełnym oddaniem się i przyzwoleniem, by nauczyć się – tak jak On -geometrii miłości, tych samych wymiarów Krzyża: „szerokość dobrych dzieł, długość wytrwałości w przeciwnościach, wysokość oczekiwania, które ma nadzieję i patrzy wzwyż, głębokość korzenia łaski, który jest zanurzony w bezinteresowności”. Pokorny Jezu, kiedy życie podsuwa nam kielich goryczy, który trudno jest wypić, nasza natura zamyka się, opiera się, nie chce pozwolić się pociągnąć przez szaleństwo tej największej miłości, która wyrzeczenie czyni radością, posłuszeństwo wolnością, poświęcenie otwarciem serca! Przyjdź, Duchu Prawdy, uczyń nas posłusznymi wobec Krzyża, uległymi na jego znak, który wszystko w nas obejmuje: „ciało i duszę, myśli i wolę, rozum i uczucia, działanie i cierpienie” i wszystko poszerza do rozmiarów miłości! Wszyscy: Pater noster, qui es in caelis: sanctificetur nomen tuum; adveniat regnum tuum; fiat voluntas tua, sicut in caelo, et in terra. Panem nostrum cotidianum da nobis hodie; et dimitte nobis debita nostra, sicut et nos dimittimus debitoribus nostris; et ne nos inducas in tentationem; sed libera nos a malo. Gdzież jest człowiek, co łzę wstrzyma, Gdy mu stanie przed oczyma,W mękach Matka ta bez skaz? Quis est homo qui non fleret, matrem Christi si videret in tanto supplicio ? * * * Stacja szósta Weronika ociera twarz Jezusowi Jezus nie patrzy na wygląd. Jezus spogląda w serce C.: Kłaniamy ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie. W.: Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył. Z Drugiego Listu św. Pawła Apostoła do Koryntian 4, 6 Bóg, Ten, który rozkazał ciemnościom, by zajaśniały światłem, zabłysnął w naszych sercach, by olśnić nas jasnością poznania chwały Bożej na obliczu Chrystusa. ROZWAŻANIE Na Drodze Krzyżowej, pobożność ludowa umieściła gest kobiety, pełen delikatności i czci, jakby ślad woni olejków z Betanii: Weronika ociera twarz Jezusowi. W tym obliczu, zniekształconym przez ból, Weronika rozpoznała przemienione oblicze chwały, w tej postaci Sługi cierpiącego, widzi najpiękniejszego z synów ludzkich. To jest spojrzenie, które rodzi gest czułości i otrzymuje w zamian odbicie świętego Oblicza. Weronika uczy nas sekretu jej kobiecego spojrzenia, „które wychodzi na spotkanie i udziela pomocy: widzieć sercem!” Pokorny Jezu, nasze spojrzenie jest niezdolne, by iść ponad: ponad biedę, aby rozpoznać Twoją obecność, ponad cień grzechu, aby dostrzec słońce Twego miłosierdzia, ponad zmarszczki Kościoła, aby kontemplować oblicze Matki. Przyjdź, Duchu Prawdy, zapuść kropelki wiary do naszych oczu, aby nie pozwoliły się przyciągnąć przez pozór rzeczy widzialnych, ale poznały urok rzeczy niewidzialnych. Wszyscy: Pater noster, qui es in caelis: sanctificetur nomen tuum; adveniat regnum tuum; fiat voluntas tua, sicut in caelo, et in terra. Panem nostrum cotidianum da nobis hodie; et dimitte nobis debita nostra, sicut et nos dimittimus debitoribus nostris; et ne nos inducas in tentationem; sed libera nos a malo. Kto się smutkiem nie poruszy, Gdy rozważy boleść duszy, Matki z Jej Dziecięciem wraz? Quis non posset contristari, Piam matrem contemplari, Dolentem cum Filio? * * * Stacja siódma Jezus upada po raz drugi Jezus nie okazuje siły, ale naucza cierpliwości C.: Kłaniamy ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie. W.: Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył. Z Pierwszego Listu św. Piotra Apostoła 2, 21b-24 Chrystus przecież również cierpiał za was i zostawił wam wzór, abyście szli za Nim Jego śladami. On grzechu nie popełnił, a w Jego ustach nie było podstępu. On, gdy Mu złorzeczono, nie złorzeczył, gdy cierpiał, nie groził, ale oddawał się Temu, który sądzi sprawiedliwie. On sam, w swoim ciele poniósł nasze grzechy na drzewo, abyśmy przestali być uczestnikami grzechów, a żyli dla sprawiedliwości – Krwią Jego ran zostaliście uzdrowieni. Jezus upada ponownie pod ciężarem Krzyża. Na drzewie naszego zbawienia ciążą nie tylko słabości ludzkiej natury, ale także przeciwności życia. Jezus wziął na siebie ciężar prześladowań Kościoła wczoraj i dziś, prześladowań, które zabijają chrześcijan w imię jakiegoś boga obcego miłości, prześladowań, które naruszają ich godność „wargami podstępnymi i językiem zuchwałym”. Jezus wziął na siebie ciężar prześladowań wobec Piotra, prześladowań jasnego głosu „prawdy, która domaga się odpowiedzi i wyzwala serce”. Jezus w swoim Krzyżu wziął na siebie ciężar prześladowań przeciwko Jego sługom i uczniom, przeciwko tym, którzy miłością odpowiadają na nienawiść, łagodnością na przemoc. W swoim Krzyżu Jezus wziął na siebie ciężar rozdrażnionej „miłości własnej, która dochodzi do pogardzania Bogiem” i depcze brata. Wszystko wziął na siebie w sposób wolny, wszystko zniósł „cierpliwie, aby nas nauczyć cierpliwości”. Pokorny Jezu, w niesprawiedliwościach i przeciwnościach tego życia brakuje nam cierpliwości. Często wołamy o znak Twojej mocy, byś nas uwolnił od ciężaru drewna naszego krzyża. Przyjdź, Duchu Prawdy, naucz nas iść naśladując Chrystusa, aby „urzeczywistniać jego wezwania do bycia cierpliwymi postawami serca!”. Wszyscy: Pater noster, qui es in caelis: sanctificetur nomen tuum; adveniat regnum tuum; fiat voluntas tua, sicut in caelo, et in terra. Panem nostrum cotidianum da nobis hodie; et dimitte nobis debita nostra, sicut et nos dimittimus debitoribus nostris; et ne nos inducas in tentationem; sed libera nos a malo. Za swojego ludu zbrodnie, W mękach widzi tak niegodnie, Zsieczonego zbawcę dusz. Pro peccatis suce gentis, vidit Iesum in tormentis, et flagellis subditum. * * * Stacja ósma Jezus spotyka niewiasty Jerozolimskie płaczące nad Nim Jezus spogląda i wzbudza łzy nawrócenia C.: Kłaniamy ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie. W.: Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył. Z Ewangelii według św. Łukasza. 23, 27-29. 31 A szło za Nim mnóstwo ludu, także kobiet, które zawodziły i płakały nad Nim. Lecz Jezus zwrócił się do nich i rzekł: „Córki jerozolimskie, nie płaczcie nade Mną; płaczcie raczej nad sobą i nad waszymi dziećmi! Oto bowiem przyjdą dni, kiedy mówić będą: „Szczęśliwe niepłodne łona, które nie rodziły, i piersi, które nie karmiły”. Wtedy zaczną wołać do gór: Padnijcie na nas; a do pagórków: Przykryjcie nas! Bo jeśli z zielonym drzewem to czynią, cóż się stanie z suchym?”. ROZWAŻANIE Mistrz Jezus, na Kalwaryjskiej Drodze, nie przestaje formować naszego człowieczeństwa. Spotykając kobiety jerozolimskie zbiera w swym spojrzeniu prawdy i miłosierdzia łzy współczucia dla Niego. Bóg, który zapłakał nad Jerozolimą, teraz uczy kobiety, by ich płacz nie był jedynie jałową zewnętrzną litością. Zachęca je, by rozpoznały w Nim los Niewinnego niesprawiedliwie skazanego i zniszczonego, jak zielone drzewo, „przez chłostę zbawienną dla nas”. Pomaga kobietom skonfrontować się z suchym drzewem ich własnych serc, aby doświadczyły błogosławionego bólu zasmucenia. Autentyczny płacz wybucha, kiedy oczy wyznają łzami nie tylko grzech, ale także ból serca. Wówczas są to łzy błogosławione, jak łzy Piotra, znak żalu i dowód nawrócenia, które odnawiają w nas łaskę Chrztu. Pokorny Jezu, w Twym cierpiącym, zmaltretowanym ciele, zniesławionym i wydrwionym, nie umiemy rozpoznać ran naszych niewierności i naszych ambicji, naszych zdrad i naszego buntu. To są rany, które jęczą i proszą o balsam naszego nawrócenia, podczas gdy my dzisiaj nie umiemy już płakać nad własnymi grzechami. Przyjdź, Duchu Prawdy, Napełnij nas darem Mądrości! W świetle Miłości, która zbawia, daj nam poznać naszą nędzę, daj „łzy, które odpuszczają winę, i płacz, który przynosi przebaczenie”. Wszyscy: Pater noster, qui es in caelis: sanctificetur nomen tuum; adveniat regnum tuum; fiat voluntas tua, sicut in caelo, et in terra. Panem nostrum cotidianum da nobis hodie; et dimitte nobis debita nostra, sicut et nos dimittimus debitoribus nostris; et ne nos inducas in tentationem; sed libera nos a malo. Matko, coś miłości zdrojem, Spraw niech czuję w sercu moim, Ból twój u Jezusa nóg. Eia mater, fons amoris, me sentire vim doloris, fac, ut tecum lugeam. * * * Stacja dziewiąta Jezus upada po raz trzeci Jezus swoją słabością umacnia nas w naszej słabości C.: Kłaniamy ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie. W.: Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył. Z Ewangelii według św. Łukasza 22, Wyście wytrwali przy Mnie w moich przeciwnościach. Dlatego i Ja przekazuję wam królestwo, jak Mnie przekazał je mój Ojciec: abyście w królestwie moim jedli i pili przy moim stole… Szymonie, Szymonie, oto szatan domagał się, żeby was przesiać jak pszenicę; ale Ja prosiłem za tobą, żeby nie ustała twoja wiara. Ty ze swej strony utwierdzaj twoich braci”. Przy swoim trzecim upadku Jezus wyznaje miłość, którą objął dla nas ciężar próby i ponawia wezwanie, by iść za Nim w wierności aż do końca. Ale także pozwala nam spojrzeć poza zasłonę obietnicy: „Jeśli trwamy w cierpliwości, wespół z Nim też królować będziemy”. Upadki Jezusa są częścią tajemnicy Jego Wcielenia. Szukał nas w naszej słabości, schodząc aż na jej dno, aby podnieść nas ku Sobie. „W sobie samym ukazał nam drogę pokory, aby otworzyć nam drogę powrotu”. „Nauczył nas cierpliwości jako broni, która zwycięża świat”. Teraz, upadłszy na ziemię po raz trzeci, podczas gdy „współczuje naszym słabościom”, wskazuje nam sposób, aby nie upaść w czasie próby: wytrzymać, pozostać stałym i mocnym. Po prostu: „trwać w Nim”. Pokorny Jezu, wobec prób, które przesiewają naszą wiarę, czujemy się opuszczeni: jeszcze nie wierzymy, że te nasze próby były już Twoimi i że Ty zapraszasz nas po prostu, byśmy przeżywali je z Tobą. Przyjdź, Duchu Prawdy, w upadkach, które naznaczają naszą drogę! Naucz nas oprzeć się na wierności Jezusa, wierzyć w Jego modlitwę za nas, by przyjąć ten nurt mocy, którą jedynie On, Bóg-z-nami, może nam dać! Wszyscy: Pater noster, qui es in caelis: sanctificetur nomen tuum; adveniat regnum tuum; fiat voluntas tua, sicut in caelo, et in terra. Panem nostrum cotidianum da nobis hodie; et dimitte nobis debita nostra, sicut et nos dimittimus debitoribus nostris; et ne nos inducas in tentationem; sed libera nos a malo. Spraw, by serce me gorzało, By radością życia całą,Stał się dla mnie Chrystus Bóg. Fac ut ardeat cor meum in amando Christum Deum, ut sibi complaceam. * * * Stacja dziesiąta Jezus z szat obnażony Jezus pozostaje nagi, by nas przyoblec w synowskie szaty C.: Kłaniamy ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie. W.: Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył. Z Ewangelii według św. Jana 19, 23-24 Żołnierze zaś. wzięli Jego szaty i podzielili na cztery części, dla każdego żołnierza po części; wzięli także tunikę. Tunika zaś nie była szyta, ale cała tkana od góry do dołu. Mówili więc między sobą: „Nie rozdzierajmy jej, ale rzućmy o nią losy, do kogo ma należeć”. Tak miały się wypełnić słowa Pisma: Podzielili między siebie szaty, a los rzucili o moją suknię. To właśnie uczynili żołnierze. ROZWAŻANIE Jezus pozostaje nagi. Ikona Chrystusa obnażonego z szat jest bogata w biblijne odniesienia: odsyła nas do pierwotnej niewinnej nagości i do wstydu upadku. W pierwotnej niewinności nagość była szatą chwały człowieka: jego przejrzystej i pięknej przyjaźni z Bogiem. Wraz z upadkiem, harmonia tej relacji rozsypuje się, nagość wiąże się z cierpieniem wstydu i nosi w sobie dramatyczne wspomnienie utraty. Nagość jest synonimem prawdy bycia. Jezus, obnażony ze swoich szat, tka z Krzyża nową szatę synowskiej godności człowieka. Ta tunika bez szwów pozostaje tam, w całości dla nas: szata Jego Boskiego synostwa nie rozdarła się, ale z wysokości Krzyża, została nam podarowana. Pokorny Jezu, przed Twoją nagością odkrywamy istotę naszego życia i naszej radości: być w Tobie synami Ojca. Ale wyznajemy także nasz opór, by objąć ubóstwo jako zależność od Ojca, by przyjąć nagość jako synowską szatę. Przyjdź, Duchu Prawdy, pomóż nam uznać i błogosławić w każdym obnażeniu, które cierpimy, spotkanie z prawdą naszego bycia, spotkanie z odkupieńczą nagością Zbawiciela, trampolinę do skoku ku synowskiemu uściskowi z Ojcem. Wszyscy: Pater noster, qui es in caelis: sanctificetur nomen tuum; adveniat regnum tuum; fiat voluntas tua, sicut in caelo, et in terra. Panem nostrum cotidianum da nobis hodie; et dimitte nobis debita nostra, sicut et nos dimittimus debitoribus nostris; et ne nos inducas in tentationem; sed libera nos a malo. Matko ponad wszystko świętsza, Rany Pana aż do wnętrza, W serce me głęboko wpój. Sancta mater, istud agas, Crucifixi fige plagas,cordi meo valide. * * * Stacja jedenasta Jezus przybity do krzyża Jezus wywyższony nad ziemię przyciąga wszystkich do siebie C.: Kłaniamy ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie. W.: Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył. Z Ewangelii według św. Jana 19, 18-22 Tam Go ukrzyżowano, a z Nim dwóch innych, z jednej i drugiej strony, pośrodku zaś Jezusa. Wypisał też Piłat tytuł winy i kazał go umieścić na krzyżu. A było napisane: „Jezus Nazarejczyk, Król Żydowski”. Ten napis czytało wielu Żydów, ponieważ miejsce, gdzie ukrzyżowano Jezusa, było blisko miasta. A było napisane w języku hebrajskim, łacińskim i greckim. Arcykapłani żydowscy mówili do Piłata: „Nie pisz: Król Żydowski, ale że On powiedział: Jestem Królem Żydowskim”. Odparł Piłat: „Com napisał, napisałem”. ROZWAŻANIE Ukrzyżowany Jezus znajduje się w centrum; królewski napis na Krzyżu otwiera głębię tajemnicy: Jezus jest Królem, a Krzyż jest Jego tronem. Królewskość Jezusa, wyrażona w trzech językach, jest orędziem uniwersalnym: dla prostaczka i dla mędrca, dla ubogiego i dla możnego, dla tego, kto powierza się Prawu Bożemu i dla tego, kto pokłada ufność we władzy politycznej. Obraz Ukrzyżowanego, którego żaden ludzki trybunał nie zdoła nigdy zdjąć ze ścian naszego serca, pozostanie na zawsze królewskim Słowem Prawdy: „Światło ukrzyżowane, które oświeca ociemniałych”, „skarb ukryty, który tylko modlitwa może odkryć”, serce świata. Jezus nie króluje narzucając władzę z tego świata, „nie dysponuje żadnym legionem”. „Jezus króluje przyciągając”: Jego magnesem jest miłość Ojca, która w Nim daje się nam „aż do nieskończonego końca”. „Nic się nie schroni przed Jego żarem”. Panie Jezu, ukrzyżowany dla nas! Ty jesteś wyznaniem wielkiej miłości Ojca ku ludziom, ikoną jedynej wiarygodnej prawdy. Przyciągnij nas ku Sobie, abyśmy nauczyli się żyć „dla miłości Twojej miłości”. Przyjdź, Duchu Prawdy, pomóż nam wybierać zawsze „Boga i jego wolę wbrew interesom świata i jego potęgom, abyśmy odkryli w zewnętrznej niemocy Ukrzyżowanego zawsze nową moc prawdy”. Wszyscy: Pater noster, qui es in caelis: sanctificetur nomen tuum; adveniat regnum tuum; fiat voluntas tua, sicut in caelo, et in terra. Panem nostrum cotidianum da nobis hodie; et dimitte nobis debita nostra, sicut et nos dimittimus debitoribus nostris; et ne nos inducas in tentationem; sed libera nos a malo. Widzi Syna wśród konania, jak samotny głowę skłania tam ,gdy oddawał ducha już. Tui Nati vulnerati, dignati pro me pati, * * * Stacja dwunasta Jezus umiera na Krzyżu Jezus przeżywa swoją śmierć jako dar miłości C.: Kłaniamy ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie. W.: Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył. Z Ewangelii według św. Jana. 19, 28-30 Jezus świadom, że już wszystko się dokonało, aby się wypełniło Pismo, rzekł: „Pragnę”. Stało tam naczynie pełne octu. Nałożono więc na hizop gąbkę pełną octu i do ust Mu podano. A gdy Jezus skosztował octu, rzekł: „Wykonało się!” I skłoniwszy głowę oddał ducha. „Pragnę”. „Wykonało się”. W tych dwóch słowach Jezus ukazuje nam, patrząc na ludzkość, a zarazem patrząc na Ojca, żarliwe pragnienie, które przenikało całą Jego osobę i Jego misję: miłość do człowieka i posłuszeństwo Ojcu. Miłość horyzontalna i miłość wertykalna: oto plan Krzyża. A z punktu spotkania się tych dwóch miłości, z miejsca, w którym Jezus skłonił głowę, wytryskuje Duch Święty, pierwszy owoc Jego powrotu do Ojca. W tym życiowym tchnieniu spełnienia widoczne jest odwołanie się do dzieła stworzenia, teraz odkupionego. Ale także odwołanie się do wszystkich nas, wierzących w Niego, abyśmy „dopełnili w naszym ciele braków udręk Chrystusa”. Aż wszystko się spełni! Panie Jezu, który umarłeś dla nas! Ty prosisz, aby dawać, umierasz, aby obdarzać, i zarazem pozwalasz nam dostrzec w darze z siebie gest, który tworzy przestrzeń jedności. Przebacz ocet naszej odmowy i naszego niedowiarstwa, przebacz głuchotę naszego serca na Twój krzyk pragnienia, który wciąż wznosi się z bólu tak wielu braci. Przyjdź, Duchu Święty, dziedzictwo Syna, który umiera dla nas: bądź przewodnikiem, który „prowadzi nas do całej prawdy” i „korzeniem, który nas strzeże w jedności”! Wszyscy: Pater noster, qui es in caelis: sanctificetur nomen tuum; adveniat regnum tuum; fiat voluntas tua, sicut in caelo, et in terra. Panem nostrum cotidianum da nobis hodie; et dimitte nobis debita nostra, sicut et nos dimittimus debitoribus nostris; et ne nos inducas in tentationem; sed libera nos a malo. Cierpiącego tak niezmiernie Twego Syna ból i ciernie niechaj duch podziela mój Vidit suum dulcem Natum morientem, desolatum, cum emisit spiritum. * * * Stacja trzynasta Jezus zdjęty z krzyża i powierzony Matce Ciało Jezusa obejmują ramiona Matki C.: Kłaniamy ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie. W.: Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył. Z Ewangelii według św. Jana 19, Przyszli więc żołnierze i połamali golenie tak pierwszemu, jak i drugiemu, którzy z Nim byli ukrzyżowani. Lecz gdy podeszli do Jezusa i zobaczyli, że już umarł, nie łamali Mu goleni, tylko jeden z żołnierzy włócznią przebił Mu bok i natychmiast wypłynęła krew i woda. Zaświadczył to ten, który widział, a świadectwo jego jest prawdziwe. On wie, że mówi prawdę, abyście i wy wierzyli. Potem Józef z Arymatei, który był uczniem Jezusa, lecz ukrytym z obawy przed Żydami, poprosił Piłata, aby mógł zabrać ciało Jezusa. A Piłat zezwolił. Poszedł więc i zabrał Jego ciało. ROZWAŻANIE Przebity bok Jezusa z rany staje się otwartymi drzwiami do serca Boga. Tutaj Jego nieskończona miłość do nas pozwala się czerpać niczym woda, która ożywia, i napój, który w niewidzialny sposób syci i odradza. Także my zbliżamy się do Jezusowego ciała, zdjętego z Krzyża i złożonego w ramionach Matki. Zbliżamy się „nie idąc, lecz wierząc, nie krokami ciała, lecz wolną decyzją serca”. W tym ciele bez ducha rozpoznajemy siebie jako Jego zranione i cierpiące członki, lecz bezpieczne w miłosnym uścisku matki. Ale rozpoznajemy także siebie jako matczyne ramiona, mocne i czułe zarazem. Otwarte ramiona Kościoła Matki są jak ołtarz, który daje nam Ciało Chrystusa, przy którym stajemy się jego mistycznym Ciałem. Panie Jezu, powierzony Matce, będącej obrazem Kościoła Matki! Przed ikoną Piety uczymy się przylgnięcia do owego tak miłości, oddania i gotowości, zaufania i konkretnej troski, delikatności, która uzdrawia i wzbudza radość. Przyjdź, Duchu Święty, prowadź nas jak prowadziłeś Maryję, w promieniejącej darmowości miłowania „rozlanego w sercach naszych z darem Twojej obecności”. Wszyscy: Pater noster, qui es in caelis: sanctificetur nomen tuum; adveniat regnum tuum; fiat voluntas tua, sicut in caelo, et in terra. Panem nostrum cotidianum da nobis hodie; et dimitte nobis debita nostra, sicut et nos dimittimus debitoribus nostris; et ne nos inducas in tentationem; sed libera nos a malo. Daj pobożnie z Twymi łzami, Mieć Twój ból z Ukrzyżowanym,Póki tym nie przejmiesz mnie. Fac me tecum pie flere, Crucifixo condolere, donec ego vixero. * * * Stacja czternasta Jezus złożony do grobu Ziemia ciszy i oczekiwania strzeże Jezusa, płodne ziarno nowego życia C.: Kłaniamy ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie. W.: Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył. Z Ewangelii według św. Jana 19, 40-42 Zabrali więc ciało Jezusa i obwiązali je w płótna razem z wonnościami, stosownie do żydowskiego sposobu grzebania. A na miejscu, gdzie Go ukrzyżowano, był ogród, w ogrodzie zaś nowy grób, w którym jeszcze nie złożono nikogo. Tam to więc, ze względu na żydowski dzień Przygotowania, złożono Jezusa, bo grób znajdował się w pobliżu. ROZWAŻANIE Ogród, z jego kolorami symbol życia, przyjmuje tajemnicę człowieka stworzonego i odkupionego. W ogrodzie Bóg umieścił swoje stworzenie, a potem zeń wypędził po upadku. W ogrodzie miał miejsce początek Męki Jezusa, i w ogrodzie nowy grób przyjmuje nowego Adama, który wraca do ziemi, matczynego łona, strzegącego żyznego ziarna, które obumiera. To czas wiary, która milcząco czeka, i nadziei, która na uschniętej gałęzi dostrzega pojawiający się pączek, zapowiedź zbawienia i radości. Teraz głos „Boga rozbrzmiewa w wielkiej ciszy serca”. Wszyscy: Pater noster, qui es in caelis: sanctificetur nomen tuum; adveniat regnum tuum; fiat voluntas tua, sicut in caelo, et in terra. Panem nostrum cotidianum da nobis hodie; et dimitte nobis debita nostra, sicut et nos dimittimus debitoribus nostris; et ne nos inducas in tentationem; sed libera nos a malo. Gdy ulegnie śmierci ciało, Obleczona wieczną chwałą, Dusza niech osiągnie raj. Amen. Quando corpus morietur, fac ut animc donetur paradisi gloria. Amen. Tekst polski: Radio Watykańskie
O Marii Magdalenie wspominają wszyscy czterej ewangeliści. U świętego Łukasza pojawia się już na początku działalności Jezusa, natomiast u pozostałych dopiero w momencie ukrzyżowania. Poznajcie 10 podstawowych faktów o świętej Marii Magdalenie: 1. Maria Magdalena ma od tego roku swoje święto W czerwcu 2016 roku wspomnienie świętej Marii Magdaleny zostało przez papieża Franciszka podniesione do rangi święta. Wprowadzona zmiana ma podkreślać znaczenie pierwszej Apostołki Zmartwychwstania, ponieważ to ona jako pierwsza przekazała Radosną Nowinę apostołom. Ten fakt ma zachęcać do refleksji nad godnością kobiety i jej rolą w Kościele i głoszeniu Ewangelii. 2. Jest Apostołką Apostołów W Kościele Wschodnim była otaczana wielką czcią jako Apostołka Apostołów, ponieważ to ona oznajmiła uczniom o zmartwychwstaniu Jezusa, jednak ci nie uwierzyli. Została tak nazwana przez św. Hipolita, teologa, żyjącego na początku III wieku. Dziś powszechnie jest tak określana również w Kościele Katolickim. 3. Tak powstał mit żony Jezusa Mit ten powstał na podstawie znalezionego manuskryptu w zbiorach British Library. To niewielki fragment papirusu z tekstem zapisanym w języku koptyjskim, datowany na IV-IX wiek, który zawiera kilka urwanych zdań, w jednym z nich Jezus nazywa ją swoją żoną, a potem mówi o tym, że Maria może stać się jego uczniem. 4. Maria Magdalena - to imię coś znaczy Pochodziła prawdopodobnie z miejscowości Magdala (hebr. migdal - twierdza, zamek, wieża), Maria Magdalena oznacza Marię z Magdali. W tamtych czasach zazwyczaj przy imieniu podawało się imię ojca, męża lub syna. Historycy wskazują więc, że oba imiona żeńskie mówią nam, że Maria Magdalena była kobietą żyjącą samotnie. 5. Pismo Święte mówi o niej (co najmniej) trzykrotnie Oto cytaty, które wprost odwołują się do postaci świętej: "A było z Nim Dwunastu oraz kilka kobiet, które uwolnił od złych duchów i od słabości: Maria, zwana Magdaleną, którą opuściło siedem złych duchów" (Łk 8, 1-2). "Po swym zmartwychwstaniu, wczesnym rankiem w pierwszy dzień tygodnia, Jezus ukazał się najpierw Marii Magdalenie, z której wyrzucił siedem złych duchów. Ona poszła i oznajmiła to tym, którzy byli z Nim, pogrążonym w smutku i płaczącym. Ci jednak słysząc, że żyje i że ona Go widziała, nie chcieli wierzyć" (Mk 16, 9-11). "A obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena" (J 19, 25). Oprócz tego, bardzo często identyfikowano z Marią Magdaleną postacie z dwóch poniższych cytatów: "Maria zaś wzięła funt szlachetnego i drogocennego olejku nardowego i namaściła Jezusowi nogi, a włosami swymi je otarła" (J 12, 3). "W dalszej ich podróży przyszedł do jednej wsi. Tam pewna niewiasta, imieniem Marta, przyjęła Go do swego domu. Miała ona siostrę, imieniem Maria, która siadła u nóg Pana i przysłuchiwała się Jego mowie" (Łk 10, 38-39). 6. Malarze uwielbiali zajmować się tematami z nią związanymi Przedstawiana jest według tradycji, która utożsamiła ją z innymi Mariami - w długiej szacie z nakrytą głową, w bogatym stroju lub jak pokutnica, której ciało osłaniają długie włosy. Oto dwa nietypowe, a zarazem piękne przedstawienia świętej: Carvaggio, Maddalena in estasi (fot. Georges de La Tour, Magdalen of Night Light (fot. 7. Czy była prostytutką? Nie do końca Czasami utożsamiano Marię Magdalenę z jawnogrzesznicą. To przekonanie panuje do dzisiaj. Jednym z powodów jest dopatrywanie się w siedmiu nieczystych duchach problemów z rozwiązłością i niepohamowanym popędem seksualnym. Bardzo często mylono ją również z inną kobietą w Piśmie Świętym przyłapaną na cudzołóstwie. Wielu biblistów wskazuje jednak, że to utożsamienie nie ma oparcia w Piśmie Świętym. 8. Maria Magdalena finansowała działalność Jezusa "Następnie wędrował przez miasta i wsie, nauczając i głosząc Ewangelię o królestwie Bożym. A było z Nim Dwunastu oraz kilka kobiet, które uwolnił od złych duchów i od słabości: Maria, zwana Magdaleną, którą opuściło siedem złych duchów; Joanna, żona Chuzy, zarządcy u Heroda; Zuzanna i wiele innych, które im usługiwały ze swego mienia." (Łk 8, 1-3) Ewangelia wyraźnie wspomina o tym, że Maria Magdalena była jedną z kobiet, która finansowała działalność Jezusa, aczkolwiek nie podaje informacji o tym, skąd miała na to pieniądze. 9. Magdala istnieje do dziś Magdala to miejscowość w Izraelu położona niedaleko Tyberiady na zachodnim brzegu jeziora Genezaret. W starożytności miasto było ważnym ośrodkiem rybackim. Podobno istniał tam również kościół, który wybudowano na miejscu domu Marii Magdaleny. Dzisiaj w okolicy jest jedynie mała wioska żydowska, a sam teren kościoła w Magdali należy do zakonu Franciszkanów. Przejeżdżając na rowerze lub autem wokół jeziora Galilejskiego, warto się zatrzymać tam na kilka chwil. 10. Maria Magdalena patronuje wielu sprawom Maria Magdalena patronuje zakonom kobiecym w Prowansji, Sycylii i Neapolu. Jest również patronką magdalenek, kobiet szczerze pokutujących, uczniów, studentów, dzieci mających trudności z chodzeniem, ogrodników i więźniów. Poznaj także symbolikę ikony św. Marii Magdaleny
A obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. J 19,25 J 19,25-27 Obok krzyża Jezusa stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: „Niewiasto, oto syn Twój”. Następnie rzekł do ucznia: „Oto Matka twoja”. I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie. A obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. J 19,25 Ewangelia z komentarzem. Maryja uczy nas, by niezależnie od wszystkiego trwać przy Jezusie Gość Niedzielny O krzyżu albo słyszymy zbyt mało, albo zbyt wiele. Jedni patrzą na swoje życie chrześcijańskie jako na nieustanny krzyż i zmaganie, drudzy pomijają milczeniem temat bólu i cierpienia, jakby to była jakaś porażka, która nie pasuje do zwycięskiego obrazu chrześcijanina. A tymczasem Maryja, Matka stojąca pod krzyżem, pokazuje nam, że krzyż jest częścią życia tych, którzy trwają przy Bogu. Nie jest on ani karą za grzechy, ani brakiem wiary, ani wstydliwą porażką. Matka cierpiąca pod krzyżem stała się do swojego Syna podobna. Nie uciekła, nie zwątpiła. Wytrwała przy Nim do końca. Krzyż jest i będzie w życiu uczniów. Maryja uczy nas, co robić – niezależnie od wszystkiego trwać przy Jezusie. Jeśli nie slyszysz radia spróbuj inny strumień lub zewnętrzny player « ‹ 1 › » oceń artykuł
a obok krzyża jezusowego stały