Po rozmowie weź osobę którą chcesz zahipnotyzować za ramię i ustaw w miejscu przez siebie wyznaczonym, każ złączyć nogi i rozluźnić się. Następnie ustaw swoją dłoń na wysokości czoła osoby hipnotyzowanej i…. “Skoncentruj się teraz na palcu wskazującym, zwróć uwagę jak twoje oczy z każdą chwilą stają się coraz
To taka szczeniacka, nastoletnia miłość, gdzie nie wiadomo nawet na ile kochamy drugą osobę, a na ile swoje fantazje. Większość osób prędzej czy później z tego wyrasta. Niektórzy trochę utykają – stąd te osoby do 25 roku życia, o których wspominałem.
Rozpoczęcie nowego związku czy też rzucenie się w wir randek z pewnością nie pomoże nam szybciej uporać się ze stratą. W takiej sytuacji jedynie odroczymy trudne emocje, a tym samym pozostaną one nieprzepracowane. Co więcej, wejście w nowy związek, kiedy nadal kochamy byłego partnera, może spowodować, że skrzywdzimy drugą osobę.
Goethe Cierpienia młodego Wertera, opracował S. Tomala, Warszawa. 1991. Temat: Omów różne oblicza miłości i różnoraki sposób jej prezentowania w. Wybranych utworach literackich. Ramowy plan prezentacji. 1. Określenie problemu. Miłość istnieje w literaturze już od samych jej początków. Jest nieodłącznym elementem życia.
Czy to możliwe żeby zakochać się w kimś przez internet, kogo sie nie widziało? Ja w to nie wierze chos sa osoby które twierdza ze moze do tego dojsc, mozna pokochac kogos jedynie z
Aby pomóc ludziom w nawiązywaniu i utrzymywaniu silnych i trwałych więzi, dr Gary Chapman opracował koncepcję "Pięciu języków miłości".
. Miłość to tylko słowo, do momentu, kiedy nie nada się mu znaczenia, zanim je zrozumiemy, musimy doświadczyć kilku życiowych lekcji. Uważa się, że prawdziwą miłością kochamy tylko trzy osoby w naszym życiu. Jednak potrzebujemy każdej z tych miłości z zupełnie innego powodu. Pierwsza miłość Często spotyka nas w młodym wieku. Jest to miłość wyidealizowana, wydaje się być jak z bajki. Wchodzimy w to uczucie z przekonaniem, że będzie to nasza jedyna miłość, nie zwracając uwagi na to, że nie zawsze czujemy się w niej do końca dobrze. Wtedy wydaje się, że musimy przełknąć nasze osobiste przekonania, w imię uczucia które nam się przydarzyło, ponieważ głęboko wierzymy, że taka właśnie jest miłość. Na tym etapie, to jak inni nas postrzegają, jest ważniejsze niż to, co naprawdę czujemy. Druga miłość, czyli trudna miłość Uczy nas, kim jesteśmy i jak często chcemy lub potrzebujemy jej doświadczać. Jest to rodzaj miłości, która boli, czy to przez kłamstwa, czy manipulacje, ale jednak boli. Myślimy, że dokonujemy innych wyborów i że ta pierwsza czegoś nas nauczyła, ale w rzeczywistości jest inaczej. Nasza druga miłość może stać się często powtarzanym cyklem, ponieważ myślimy, że jej zakończenie będzie inne niż zwykle. Jednak za każdym razem, kiedy próbujemy, kończy się gorzej niż przedtem. Czasem jest niezdrowa, niezrównoważona lub narcystyczna. Przynosi wysokie stężenie dramatu w związku. Właśnie to sprawia, że jesteśmy uzależnieni od jej fabuły. To emocjonalny rollercoaster, pełen skrajnych wyzwań i upadków, w którym trzymamy się dna, oczekując bycia na powierzchni. Przy tym rodzaju miłości, starania, by mogła ona funkcjonować, stają się ważniejsze od tego, czy rzeczywiście powinna istnieć. Trzecia miłość, czyli ta, której się nie spodziewaliśmy Nigdy nie wiemy kiedy i skąd i nadejdzie. Nie wiemy nawet czy ogóle się przydarzy. To ta, która zazwyczaj wygląda na nieodpowiednią i niszczy wszelkie wypracowane ideały, których trzymaliśmy się do tej pory. To miłość, która przychodzi tak łatwo, że nie wydaje się możliwa. Jest to rodzaj więzi, której nie można wyjaśnić, ponieważ nigdy jej nie planowaliśmy. To miłość, w której spotykamy się z kimś i wszystko zaczyna pasować – nie ma wyidealizowanych oczekiwań co do tego, jak ta osoba powinna postępować, ani też nie ma presji, aby stać się kimś innym. Akceptujemy to, kim jesteśmy i kim jest ta druga osoba. To miłość, która ciągle puka do naszych drzwi, niezależnie od tego, ile czasu potrzebujemy, żeby ją wpuścić. Oczywiście każdy z nas jest inny, być może nie wszyscy doświadczamy tych rodzajów miłości w swoim życiu, może dzieje się tak tylko dlatego, że nie są na nią gotowi. W rzeczywistości musimy naprawdę nauczyć się czym nie jest miłość, zanim będziemy mogli zrozumieć, co tak naprawdę znaczy. Niektórzy potrzebują całego życia, aby nauczyć się każdej z tych lekcji, czasem, jeśli mamy szczęście, może to zająć tylko kilka lat. Są też tacy, którzy raz się zakochają i będzie to ich jedyna miłość aż do ostatniego oddechu. źródło:
Czy zastanawiałeś się kiedykolwiek nad tym, czym jest miłość, lub czy to, co w tej chwili czujesz, jest prawdziwym uczuciem? Przyjrzyjmy się temu, co oznacza “kochać” i jak definiuje to słowo psychologia miłości. Co to znaczy kochać drugą osobę? Miłości nie da się zdefiniować za pomocą jednej unikalnej i uniwersalnej koncepcji. Można stwierdzić, że prawdziwa miłość jest tym, co czyni nas wolnymi i sprawia, że czujemy się lepiej. Bardzo często może wydawać się nam, że miłość nas wybrała i odczuwamy “motyle w brzuchu”, zanim jeszcze zdecydowaliśmy się pokochać daną osobę. Zakochanie się nie jest wyborem, który możemy zmierzyć i powstrzymać, ale w tym właśnie tkwi jego magia. Na poziomie naukowym mamy wiedzę o tym, że uczucie zakochania się jest chemiczną dynamiką hormonalną i fizyczną. Podczas gdy na poziomie psychologicznym, zdajemy sobie sprawę, iż kultura i okres historyczny, w którym się urodziliśmy, oprócz osobistej historii każdego z nas, mogą wpływać na ideę naszego idealnego partnera. To, co się dzieje, gdy zdajemy sobie sprawę, że kochamy właśnie tę, a nie inną osobę, nie zawsze jest tak łatwo rozszyfrowywane. Stanowi to o magicznej i romantycznej stronie miłości. Przyjrzyjmy się bliżej powyższym aspektom. Czym jest miłość: Chemia, która nas do siebie przyciąga Na poziomie chemii wywołującej uczucie zakochania, istnieją różne etapy miłości, które zaczynają się od zalotów. Badania neuropsychologiczne wykazały, że w fazie zalotów niektóre neuroprzekaźniki mogą tworzyć wyjątkowe połączenia w mózgu. W szczególności na tym pierwszym etapie uwalniane są duże dawki dopaminy. Jest to neuroprzekaźnik odpowiedzialny za doznawanie przyjemności i euforii. Po tym następuje aktywowanie podwzgórza, które nakazuje naszemu ciału odbieranie sygnałów przyjemności i przyciągania. W miarę upływu czasu i randkowania z osobą, w której się zakochaliśmy, poziom dopaminy staje się coraz wyższy, sprzyjając pożądaniu i podnieceniu oraz pragnieniu spędzania coraz więcej czasu z partnerem. Kiedy związek się pogłębia, zaczynają na to pracować dwa inne rodzaje neuroprzekaźników: noradrenalina i fenylotyloamina. Są one odpowiedzialne za charakterystyczne uczucie “motyli w brzuchu” i inne rodzaje reakcji, takie jak bezsenność, zmniejszony apetyt lub uczucie zwiększonej energii, która nas przenika. Hormon miłości Na tym etapie nasze ciało uwalnia również inny hormon, zwany hormonem miłości: oksytocynę. Ułatwia ona podtrzymanie i tworzenie więzi emocjonalnych oraz jest odpowiedzialna za dobre samopoczucie, spokój i chęć dbania o siebie nawzajem. Mózg produkuje ją w momencie, kiedy pojawia się bodziec, przypominający nam o ukochanej osobie. Np. głos lub nawet sama myśl o niej, ale także podczas orgazmu. Hormon ten odpowiada za odczuwanie satysfakcji emocjonalnej i przyjemności fizycznej. Jest również uwalniany podczas karmienia piersią i porodu, aby umożliwić matce stworzenie natychmiastowej więzi z noworodkiem. Podczas orgazmu uwalniany jest również inny rodzaj hormonu, który nazywa się wazopresyną. Oprócz poczucia spełnienia i relaksu, który wyzwala, jest również odpowiedzialny za terytorializm: zazdrość o partnera jest spowodowana właśnie tym hormonem, a jednocześnie skłania on parę w kierunku wierności i monogamii. Ważna rola hormonów To hormonalne i emocjonalne trzęsienie ziemi jest momentem, w którym decydujemy i oceniamy, czy nasz partner jest dla nas odpowiedni. Czy będzie w stanie nam pomóc, jeśli będziemy np. chorzy, lub czy możemy na niego liczyć w razie potrzeby. Po tym okresie, w ciągu 18 do 30 miesięcy, mózg przyzwyczaja się do hormonów zakochania, takich jak fenyloafetaminy i nie reaguje już tak intensywnie, jak wcześniej na bodźce wyzwalające. Jest to jednocześnie moment, w którym zaczyna wytwarzać endorfiny sprawiające, że czujemy się dobrze, gdy jesteśmy z partnerem. Druga osoba staje się tą, która wie, jak pomóc usunąć nasze napięcia, jak nas zrozumieć i słuchać. To osoba, która stała się naszą “drugą połową”. W tym własnie momencie rozpoczyna się faza prawdziwej i czystej miłości. Chociaż cały ten proces nie wydaje się zbyt magiczny i romantyczny, w rzeczywistości jest to tylko jedna strona medalu. Miłość to znacznie więcej niż intensywne uczucia. Są to dwa ciała i dwie osobowości, które łączą się, niosąc ze sobą wartości i kulturę swoich czasów, własne doświadczenia oraz swoje przeszłe i przyszłe projekty. A przede wszystkim jest to możliwość stworzenia nowej rodziny. Chemia to dopiero początek. Teoria miłości w ujęciu psychologicznym Zgodnie z psychologią, zazwyczaj do związku szukamy partnerów posiadających cechy, które są nam w jakiś sposób znane. Zawsze na poziomie podświadomym oceniamy kogoś, nawet jeśli nie znamy go dobrze, lub dostosowujemy się w jego wyborze do zasad społecznych z obawy przed krytyką. Bardzo często zakochujemy się w stereotypie, pewnym wyobrażeniu, które jest dla nas najbardziej odpowiednie. Jest ono zgodne ze społecznymi i mentalnymi konstruktami, które bardzo często wytworzyliśmy. Często też z obawy przed skokiem w nieznane. Aby lepiej zdefiniować, czym jest miłość, psycholog poznawczy Sternberg opracował metodę, która próbuje wyjaśnić różne jej rodzaje, poprzez połączenie trzech elementów: intymności, namiętności i decyzji / zaangażowania. Intymność określa, jak bardzo para jest w stanie dbać o siebie nawzajem poprzez dzielenie się sobą, pokrewieństwo aktywności i jest pewna swoich uczuć do siebie. Namiętność to fizyczność i pasja. Wymiar decyzyjno-zobowiązaniowy definiuje dwa elementy, które mogą się różnić. Decyzja dotyczy postanowienia o kochaniu, podczas gdy zobowiązanie ma związek z chęcią utrzymania tej relacji z upływem czasu. Z tych 3 wymiarów wyróżniamy 7 możliwych kombinacji miłości. Etapy miłości Według trójkąta Sternberga istnieją różne rodzaje miłości. Wywodzą się one z połączenia dynamiki intymności, namiętności i zaangażowania-decyzji. Związek empatyczny: obejmuje on wymiar samej intymności. Między ludźmi istnieje związek, ale jeszcze bez pasji i cech zaangażowania Zauroczenie: mówimy o nim jedynie w wymiarze namiętności, co oznacza idealizację drugiej strony. Nie posiadamy jeszcze na tym etapie prawdziwej wiedzy na temat człowieka, którym się zauroczyliśmy. Pusta miłość: zawiera tylko zobowiązanie-decyzję. Oznacza to, że dwoje ludzi jest razem przez wzgląd na racjonalne przesłanki, które mogą obejmować powody ekonomiczne, wspólne wartości, dzieci itp. Romantyczna miłość: obejmuje intymność i namiętność. To miłość wysławiana w wielu opowieściach literatury, kina i … przez młodzież. Niedojrzała miłość, ale pełna patosu. Miłość-przyjaźń: stanowi wymiar zaangażowania decyzyjnego i intymności, ale brakuje w tym elementu namiętności. Są to relacje, w których para dobrze się dogaduje, związek wydaje się udany, ale namiętność stopniowo wygasa. Fatuous Love: obejmuje zarówno pasję, jak i zaangażowanie/podjęcie decyzji. W tego typu relacji zaangażowanie jest podyktowane jednak tylko namiętnością i pragnieniem posiadania. Wywodzą się z niej klasyczne “fatalne zauroczenia”, a tego typu związki rozsypują się przy pierwszych większych problemach, często podczas żywiołowej kłótni. Doskonała Miłość: jest to rodzaj miłości, który obejmuje wszystkie 3 wymiary. Kompletny związek, który jest trudny do osiągnięcia i utrzymania, ale nie niemożliwy. Każda historia wzajemnej sympatii może przejść przez różne rodzaje miłości z biegiem czasu, ale zaangażowanie i ciągła praca pary nad związkiem daje szansę zdobycia doskonałej miłości. A Ty, w jakim związku jesteś teraz? To nie jest miłość, jeśli… Nie jest łatwo podać definicję miłości, ale z pewnością można zdefiniować, co NIE jest miłością. To nie jest miłość, jeśli sprawia, że czujesz się źle, jeśli używa cię tylko do wypełnienia swojej emocjonalnej pustki. To nie jest miłość, jeśli nie szanuje cię i nie akceptuje cię za to, kim jesteś. Czy wiesz, czym jest bezwarunkowa miłość? Jest to ten rodzaj miłości odpowiadający na potrzeby ludzi, bez „jeśli” i „ale”. Ta bezwarunkowa miłość akceptuje i kocha drugiego człowieka bez względu na to, czy można go zmienić. Jeśli ktoś cię szantażuje i chce cię zmienić lub mówi, że nie jesteś wystarczający taki jaki jesteś, nie kocha cię, po prostu tobą manipuluje. To nie jest miłość, jeśli szuka cię tylko wtedy, gdy jest sama, lub nie wie, co robić. To nie jest miłość, jeśli jest gwałtowna. Jeśli cię okłamuje. Jeśli nie ufa, jest zazdrosna i kontroluje każdy twój krok. Jeśli nie wypuści cię samego i kontroluje cię. Jeśli jest z tobą tylko dla korzyści, to nie jest miłość. Cierpienie i przemoc nie są częścią miłości. Miłość i małżeństwo to bycie razem i szanowanie się nawzajem. To dwie kompletne jednostki, które jednoczą swoje dusze, aby poprawić swoje życie. Prawdziwa miłość jest dostępna wszędzie (i dla każdego) Prawdziwa miłość nie zna zasad ani wieku, nie zna różnicy płci, ani koloru skóry, ideologii. Prawdziwa miłość nie jest samolubna. We współczesnym świecie, w którym wygrywają pozory, łatwo wymienić ludzi na innych. Miłość staje się dziś szczególną wartością, którą należy dzielić i kultywować, aby uczynić wyjątkową relację wartą tego zachodu (gdy serce i głowa mówi TAK). To także znajduje zastosowanie w sytuacji, kiedy jeszcze nie spotkałeś kogoś, kogo uważasz za odpowiedniego dla Ciebie. Staraj się otworzyć swoje serce i nie pozwól uwarunkować siebie uprzedzeniami. Pozwól innym na zbliżenie do Ciebie. Może okazać się, że jest wielu ludzi, którzy zasługują na to, by ich poznać. A miłość może być wyrażana poprzez różne formy. W każdym razie, jeśli potrzebujesz porady i pomocy, lub jeśli czujesz, że twój związek zmierza w złym kierunku, nie wahaj się skonsultować z psychologiem lub terapeutą. Wyrażanie miłości Miłość może być wyrażana na wiele sposobów: muzyką, słowem pisanym, malarstwem, rzeźbą. Ludzki geniusz próbował opisywać miłość na tysiące sposobów. Bardzo często w efekcie tego powstały wzniosłe dzieła. Jednak we wszystkich przypadkach ekspresja ludzkiej duszy jest fascynująca i godna podziwu. Wnioski: przyszłość zależy od Ciebie Czy miłość naprawdę jest poza naszą kontrolą? Jak bardzo możemy wpłynąć na nasz związek? Prawdą jest, że bardzo często iskra miłości pojawia się, gdy najmniej się tego spodziewamy. Związek, w którym jesteśmy sprawia, że możemy się dalej rozwijać i istnieć. Miłość jest zbiorem czynników środowiskowych, przemian biochemicznych, kulturowych i osobistych. Cały ten zestaw sprawia, że miłość jest magiczna i w jakiś sposób nieprzewidywalna. Ale prawdziwe uczucie zawsze oznacza szacunek, akceptację drugiej osoby i lepsze samopoczucie w jej obecności. Bycie zakochanym to bycie szczęśliwym, uczestniczenie w radościach innych i nasze własne lepsze samopoczucie. Jeśli ktoś próbuje cię zmienić, stosuje przemoc psychiczną lub fizyczną, szantażuje cię emocjonalnie, lub jeśli czujesz się od kogoś zależny, być może to, czego doświadczasz, nie jest miłością, ale patologicznym uczuciem. Przyszłość zależy od ciebie! Kiedy po swobodnej fazie początkowego zakochania zdecydujesz się kontynuować związek pełen miłości, intymności i namiętności to wszytsko jest na dobrej drodze. Właściwa relacja miłosna to ta, w której naprawdę możesz być sobą i gdzie znajdziesz szacunek i właściwą komunikację. Charakterystyka zdrowego związku Jakie są główne cechy, które pozwalają nam rozpoznać zdrowe małżeństwo? „Miłujcie się wzajemnie, ale nie czyńcie z kochania więzienia; raczej niech swobodne fale morskie płyną pomiędzy brzegami waszych dusz. Napełniajcie sobie nawzajem puchary, ale nie pijcie z jednego.” – Khalil Gibran. Wielu z nas ma partnera, podczas gdy inni go szukają. Dzielenie swojego życia z drugą osobą jest jednym z celów wielu ludzi. Nie jest to jednak tak proste, jak się wydaje. To konieczność, aby związek, który powstaje między dwojgiem ludzi, był zdrowy i nietoksyczny. Jest to najważniejszy element, często nie dość wystarczająco brany pod uwagę. Dzięki niemu jesteśmy w stanie uniknąć związku opartego na uzależnieniu lub, co gorsza, na przemocy. Jest to trudna równowaga do utrzymania, ale można ją budować dzień po dniu, pomimo wzlotów i upadków. Po fazie zakochania decydujące jest, aby partnerzy przyczyniali się do wzajemnego budowania relacji. Jednak już na samym początku, kiedy jeszcze mamy tendencję do idealizowania drugiej strony i ignorowania problemów, konieczne jest rozpoznanie naszych mocnych i słabych stron, zidentyfikowanie i zatrzymanie wszelkich działań, które nie przynoszą efektów lub które są toksyczne dla partnerów. Jakie są główne cechy, które pozwalają nam rozpoznać zdrowy związek miłosny? Oto niektóre z tych „składników” niezbędnych w relacji. Porozumienie W każdym rodzaju relacji, uczuciowej lub w pracy, konieczne jest, aby obie strony przejawiały chęć komunikowania się i aby były w stanie to robić skutecznie. Ta umiejętność ma fundamentalne znaczenie, szczególnie w najbardziej złożonych momentach podczas konieczności podejmowania decyzji. Bez umiejętności wyrażania swoich emocji i słuchania, para jest skazana na brak porozumienia. Szczerość i uczciwość Nie chodzi tylko o wyrażanie swoich uczuć partnerowi. Liczy się przede wszystkim bycie szczerym wobec samego siebie. Kiedy jesteśmy w związku mamy obowiązek być szczerym zarówno wtedy, gdy partner robi coś złego, jak i wtedy, gdy my jesteśmy tymi, którzy popełnili błąd. Zaufanie Posiadanie partnera, któremu nie ufamy, oznacza rozpoczęcie od złej strony. Nie możemy myśleć o relacji miłosnej, a jednocześnie kontrolować wszystkiego, co robi druga strona, pod pretekstem zazdrości. Takie zachowanie może prowadzić do toksycznego związku. Zgodność Kiedy zaczynamy związek, lubimy wszystko w drugiej osobie, nawet jej wady. Kiedy faza zakochania kończy się, niesprawiedliwym jest atakowanie partnera właśnie za to, co tak bardzo lubiliśmy w nim na początku. Szacunek jest najważniejszy w każdym zdrowym związku. Bądź wsparciem. Bycie razem oznacza wzajemne odpowiadanie na potrzeby ludzi, wspieranie drugiego człowieka w jego decyzjach, unikanie stawiania własnych interesów zawsze na pierwszym miejscu. Towarzyszenie drugiej osobie w jej rozwoju osobistym i zawodowym jest niezbędne, jeśli chcecie się razem rozwijać jako para. Razem, ale inaczej Robiąc wiele rzeczy razem, nigdy nie wolno nam zapominać, że nawet w parze każdy z nas ma swoją własną tożsamość. Nie należy mylić swojej tożsamości z tożsamością partnera. Posiadanie różnych zainteresowań i przeżywanie innych doświadczeń przez każdego z osobna, tylko wzmacnia relację. Równe prawa i obowiązki Para nie może istnieć, jeśli jedno z dwojga nie zobowiąże się do dbania o utrzymanie związku przy życiu. Oboje powinni dawać i otrzymywać: to ciągła wymiana, która pozwala ludziom żyć w zdrowym związku. Miłość jest ważna Zdefiniowanie miłości jest naprawdę trudne, ponieważ podlegamy ograniczeniom językowym. Dlatego, jeśli dla naszego umysłu problematyczne jest wyobrażenie sobie tej definicji, tego samego nie można powiedzieć o naszym sercu, ikonograficznej siedzibie miłości. Ponieważ jest to uczucie, które przeżywamy intensywnie. Ta emocja pomaga nam żyć i iść naprzód szczególnie w okresie kryzysu. Jest jedyną rzeczą, która naprawdę się liczy i która nigdy nie traci na wartości. Miłość jest częścią podstawowych emocji, powszechnie uznawanych na całym świecie. Miłość łączy w sobie emocjonalne i instynktowne aspekty, które pozwalają na nawiązanie relacji społecznych. Zwykle, słysząc „teoria miłości”, natychmiast myślimy o uczuciu między dwojgiem ludzi. Jednak miłość to nie tylko czyste i niewinne uczucie dzieci, które wybierają swojego ulubionego przyjaciela. To nie tylko namiętna miłość nastolatków całujących się na rogach ulic. To także nie tylko ukradkowe i współwinne spojrzenia młodych dorosłych, którzy cierpliwie czekają, aby być samemu. Są różne rodzaje miłości. Z tej perspektywy kochanie się nawzajem jest pozostawaniem siebie przez całe życie. Ale co sprawia, że zawsze szukamy nowych historii? We współczesnym świecie jesteśmy świadkami zjawiska, które uczeni nazywają „płynną miłością”. Oznacza to realizowanie potrzeby kochania i bycia kochanym w ciągłym poszukiwaniu spełnienia, nigdy nie będąc pewnym drugiego, nie będąc wystarczająco usatysfakcjonowanym. Płynna miłość jest właśnie tym: miłością podzieloną między jej pragnieniem przy jednoczesnym strachu przed więzią. Właśnie pojęcie więzi prowadzi nas teraz do rozważenia innego rodzaju miłości, między rodzicami i dziećmi, odmiennej od miłości pary, ale równie silnej i trwałej. To uczucie tworzy więzi nie tylko niezatarte, ale także niezbędne do przetrwania człowieka. Mała, żywa istota nie mogłaby żyć, gdyby rodzice nie zaopiekowali się nią, poświęcając się jej podstawowym potrzebom i wymaganiom oraz przekazując dziecku szczere i bezwarunkowe uczucie. W ten sposób uczymy się, że otrzymana miłość może być również dana innym w kręgu wspólnoty, którą nazywamy rodziną. Miłość jest tym, co jest powierzone naszej opiece. Miłość wymaga nieustannego zaangażowania i pielęgnowania każdego dnia. Nigdy nie należy traktować jej jako coś oczywistego.
Spis treści1 Oszustwo jednej ze stron2 Bo miłość, ta hormonalna, jest ślepa3 Rozstanie w konkretną datę – często specjalnie, by zabolało4 Potęga projekcji i wmawiania cech, myśli, poglądów, intencji, by wywołać ból!5 Związek zbudowany na fizycznej atrakcyjności i pożądaniu nie przetrwa długiej ilości czasu6 Zaczynasz rozmyślać, czy podobieństwa albo przeciwieństwa się przyciągają7 Prawda wychodzi na jaw po około roku do półtorej8 Stresujący czas w Twoim Nowy profil na Facebooku9 Wpisy powiązane: Wsparcie darowizną za pracę autoraJeśli doceniasz to co robię i nie chcesz, by strona przestała istnieć kliknij, by poznać szczegóły 🙂Według badań ludzie coraz szybciej kończą swoje związki, chodzą na coraz mniej kompromisów nie tolerując wad swoich partnerów, a do tego, niestety, czasem rozstają się w taki sposób, który powoduje ogromny ból. Czasem jest to robione specjalnie, a kiedy indziej całkowicie nieświadomie. I o przyczynach takich, bolesnych i szybkich rozstań będę dziś pisał. Pierwszą część tego tekstu można znaleźć tutaj. Oszustwo jednej ze stron Bolesne rozstanie przeżyjemy na pewno, gdy jedna ze stron oszukuje co do swoich intencji, uczuć, postanowień, czy obietnic. W takich sytuacji dopiero zaczniemy rozumieć, że od miłości do nienawiści tylko jeden krok. Niestety w swoim życiu możemy spotkać ludzi, którzy będą nami manipulować, obiecywać złote góry, miłość po grób, wierność, pomoc w problemach i wszystko co najlepsze. Mogą wręcz wyszukiwać w nas słabe punkty, kompleksy, problemy, czy jakieś niedostatki by dać nam imitację ich rozwiązania, czy wypełnienia pokazując się jako osoba troskliwa, czy empatyczna. Takie osoby (narcystyczne) potrafią pięknie mówić (także o nas, wzmacniając nasze samopoczucie i samoocenę) i pięknie wyglądać, ale nie dlatego, że takie są i chcą być naprawdę, a dlatego, że są mocno skupione na tym jak są odbierane. Opinia. Tylko to dla nich się liczy, nie czyny i prawdziwość charakteru. Jest to też punkt częściowo związany z idealizacją partnera, którą opisałem w poprzedniej części tekstu. Taka osoba może manipulować naszymi uczuciami, byśmy zaczęli uważać ją, ale też nasz związek za coś bardzo wspaniałego, niepowtarzalnego, wyjątkowego. Do tego taka osoba potrafi mówić w taki sposób o nas samych, byśmy uwierzyli, że i my dla niej jesteśmy kimś kogo nigdy nie porzuci, nie zastąpi, kto zawsze będzie kimś dla niej najlepszym. Pamiętajmy więc, że słowa bez czynów są bez znaczenia. Jeśli nie jesteśmy zależni w żaden sposób od tej osoby, mamy wysoką samoocenę (na którą ta osoba nie ma wpływu), ale też innych partnerów/partnerki na wyciągnięcie ręki, to idealizacja będzie znacznie mniejsza, a zawód mniej bolesny. Oczywiście filmy romantyczne każą nam uważać w odwrotny sposób, zatem trzeba odróżniać co jest filmem, a co życiem. W tym punkcie warto poczytać o tzw. bombardowaniu miłością. To jedna z taktyk, którą używają oszuści i oszustki matrymonialne. Bo miłość, ta hormonalna, jest ślepa Poczucie zakochania potrafi skutecznie hamować mózg w racjonalnej ocenie sytuacji, ale też powodować silny ból w momencie utraty ukochanej osoby. Identycznie jest w miłości rodzicielskiej, która potrafi spowodować obronę własnego dziecka nawet w najgorszej sytuacji np. gdy dziecko popełni tragiczne błędy życiowe (są rodzice co bronią dzieci, które gwałciły czy zabijały). Udział w tym ma brzuszno-przyśrodkowa kora przedczołowa której działanie w miłości jest silnie zdezaktywowane, a która odpowiada za racjonalną ocenę sytuacji. Udział w zmylaniu mózgu podczas zakochania z kolei biorą hormony: Serotonina: Zwiększa intensywność obecnego nastroju, sprawiając, że miłość staje się dla nas bardziej znacząca. Oksytocyna: Znana jako biologiczna podstawa uczuć miłości i romansu. Jest na ogół uwalniana podczas fizycznej intymności, co prowadzi do większego uczucia przywiązania i obrony osoby z którą mamy fizyczne, miłe kontakty. O wpływie oksytocyny będę jeszcze pisał w przyszłości, może nawet niedalekiej. Wazopresyna: Uważa się, że współpracuje z oksytocyną, by zwiększyć poczucie przywiązania partnerów podczas fizycznej intymności. Dopamina: Związana jest z uczuciem nagrody i pożądania, które prowadzą do poczucia przyjemności i satysfakcji, gdy jesteśmy blisko z partnerem/partnerką. Noradrenalina: Neuroprzekaźnik uwalniany w mózgu zwykle w chwilach niepokoju związanego z miłością, lub jej utratą, prowadzący do fizycznych objawów, takich jak przyspieszone bicie serca, mdłości i spocone dłonie. Uruchamia się, by poczuć zazdrość i chcieć „zawłaszczyć” sobie partnera czy partnerkę, co ma w teorii prowadzić do tego, by nie odeszła. Co ciekawe, początkowe wrażenie na temat osoby w której się zakochaliśmy potrafi ciągnąć się do samego końca relacji (badanie). Czy warto polegać na pierwszym wrażeniu? Niekoniecznie, bo nie każdy ma umiejętności do pokazywania najlepszej wersji siebie na samym początku. Najlepiej w takich sytuacjach prezentują się narcyzi i narcyzki, ale nie są oni zdrowymi osobowościowo partnerami. Rozstanie w konkretną datę – często specjalnie, by zabolało Cóż, są ludzie, którzy wybierają rozstania akurat na konkretną datę, ponieważ to jest modne, przypomina im o konsekwencjach ciągnięcia nierokującego związku, albo chcą dopiec partnerowi/partnerce za swoje rozczarowanie (choć nie uznają tego, bo szukają problemu poza sobą). W takim, dość mściwym podejściu raczej dominują kobiety, które przykładają większą wagę do dat, są bardziej pamiętliwe, ale też silniej trzymają urazy. Jakie terminy rozstań są najczęściej wybieranymi – szczególnie przez patologicznych partnerów? Walentynki. A jakże. Para czeka na miłosne świętowanie, być może miłosne prezenty, a druga strona jest kompletnie nieświadoma, że pierwsza chce zerwać. I zaczyna się. To koniec. Miłości brak. Ból jest silny. O to chodziło stronie zrywającej. Nie ma miłości i to przez Ciebie! Urodziny – jw. chęć uniknięcia złożenia życzeń, czy dania prezentu. Często wyczekiwanie, aby podjąć decyzję o rozstaniu akurat mniej więcej przed nimi. Święta Bożego Narodzenia, lub Wielkanocy – częściej te pierwsze. Mieliście spędzać razem święta, miało być magicznie, prawda? Magiczny to będzie, ale ból, o niespotykanej mocy. Czasem też spędza się święta u rodziny partnera/partnerki, więc lepiej zerwać przed, niżeli pojawić się tam i robić dobrą minę do złej gry, że jest wszystko w porządku, a para jest jak z obrazka. Pójście na studia i skończenie studiów – dana osoba może uważać, że zmienia coś w swoim życiu, przechodzi jakiś nowy etap, to też przy okazji przychodzi wymiana partnera na lepszy model… Prima Aprilis – spotkałem się z tym kilka razy, choć tylko oglądając takie zachowanie na facebooku – co było żenujące. Dana strona udawała, że w tym czasie chce się oświadczyć, a w rzeczywistości zrywała. Dziecinne i też powoduje duży ból. W tym dniu można też udawać zrywanie, co nie jest ani trochę ciekawsze i zabawne. Wakacje – oczywista oczywistość, wakacje to czas drogi do „wolności”, ale też podwyższonego libido (mówi się, że wiosna przynosi pary zakochanych, ale faktem jest, że częściej dzieje się to w lato, kiedy większa ilość ludzi socjalizuje się). Dzień rozpoczęcia relacji – rocznica. Jeśli dla kogoś jest to ważna data, to zemsta będzie silna. Potęga projekcji i wmawiania cech, myśli, poglądów, intencji, by wywołać ból! Czym jest projekcja? Zajrzyjmy do wikipedii: Projekcja (od łac. proiacere, wyrzucać przed siebie) – mechanizm obronny polegający na przypisywaniu innym własnych niepożądanych uczuć, poglądów, zachowań lub cech najczęściej negatywnych. Przyczyną jest większa dostępność tych uczuć, poglądów, zachowań i cech u osoby, która je posiada, a tym samym łatwiejsze podciąganie pod daną kategorię. Przykład: Matka krzyczy na dziecko. Sądzi, że dziecko jest wyjątkowo agresywne. W rzeczywistości sama jest agresywna. Jak to ma się do początków relacji? Zachodzi w nich projekcja pełna. Mianowicie narzucamy osobie w której się zakochaliśmy przeróżne cechy – nie tylko negatywne, ale też pozytywne. Projekcja może prowadzić zatem albo do idealizacji, albo nienawiści. Możemy projektować na tę osobę wszystkie cechy, których sobie u niej ŻYCZYMY (a nie które ma w rzeczywistości). Identycznie możemy projektować na taką osobę cechy, których sobie nie życzymy, a z którymi nie umiemy sobie poradzić – np. rzucając oskarżenia w stylu – BĘDZIESZ MNIE ZDRADZAŁ(A)!. Ma to za zadanie, przynajmniej w teorii, zapobiec bólowi w razie odkrycia „prawdy” (choć jak pisałem, to tylko projekcja). Świadome osoby projekcji unikają! Oceniają osobę przez pryzmat tego co robi, a nie tego co wydaje im się, że zrobi w przyszłości. Nie przypisują jej skrajnie negatywnych, ani skrajnie pozytywnych cech. Mówią też zawsze wyłącznie o teraźniejszości. O cechach, które widzą teraz i mają na nie dowody. Partner(ka) teraz flirtuje z kimś innym na naszych oczach? Teraz jest ZŁĄ OSOBĄ. Partner(ka) nie flirtuje z nikim? Nie można jego/jej oceniać negatywnie. Projekcja jest dużym problemem, ponieważ zwykle jest bardzo niesprawiedliwa i przez to bolesna. Jest wyrzuceniem z siebie własnych problemów i własnych życzeń, a osoba na której nam zależy nie jest kimś kogo kochamy. Kochamy własne wyobrażenie o niej, ale też stan w którym jesteśmy: przyjemnego zakochania, emocji które są wytwarzane dość samoistnie, a nie tą, konkretną osobę. Związek zbudowany na fizycznej atrakcyjności i pożądaniu nie przetrwa długiej ilości czasu Według przeróżnych badań chemia kończy się średnio do 2-3 lat od zapoznania (choć czasem i nawet w kilka miesięcy). W tym czasie ludzie mogą być od siebie uzależnieni hormonalnie częstym kontaktem fizycznym, seksem, przytulaniem, pocałunkami. Niestety poza tym ludzi może łączyć niewiele, mogą mieć odwrotne charaktery, nie dzielić pasji, mogą nie mieć o czym rozmawiać ale przez uzależnienie hormonalne nie potrafią w tym czasie od siebie odejść. Dopiero, gdy chemia minie, ludzie podejmują decyzję o rozstaniu, bo kochanie samego ciała i biologicznych reakcji jest bardzo złudne. Jeśli tylko jednej osobie minęła chemia, a drugą jeszcze trzyma, bo oczywiście nie jest to zawsze równoczesne, to jedna z tych osób może bardzo cierpieć – tym bardziej jeśli zajdą punkty o idealizacji, wielkich, niespełnionych obietnicach, projekcjach, czy wzbudzaniu poczucia winy. Zaczynasz rozmyślać, czy podobieństwa albo przeciwieństwa się przyciągają To jest istotny punkt, bo buduje wielkie spory między ludźmi. Nie raz widziałem silne, często emocjonalne dyskusje na ten temat. Jedna grupa mówi, że przeciwieństwa rodzą ciekawość. Druga grupa mówi, że podobieństwa pozwalają rozumieć się i funkcjonować bez zgrzytów. Jedna grupa mówi, że przeciwieństwa dają adrenalinę, rozwój. Druga grupa mówi, że podobieństwa dają bezpieczeństwo i spokój. Jedna grupa mówi, że podobieństwa dają nudę, a druga grupa mówi, że przeciwieństwa nawet w rodzinach nie działają przez co „z rodziną dobrze wypada się tylko na zdjęciach”! Ja spróbuję pogodzić obie grupy. Kluczem jest dojrzałość emocjonalna. Jeśli zbuduje się ją to będzie dało się funkcjonować w obu scenariuszach. Co to oznacza? Wypiszmy problemy osobno. Zgrzyty z powodu przeciwieństw. Jeśli jesteśmy osobami otwartymi na odmienność, jeśli nie gardzimy ludźmi, którzy są inni, nie staramy się ich zmienić, jeśli staramy się wybierać najlepsze cechy z różnic – nie będziemy przeciwieństw traktować jak wielkiego problemu, a ciekawostki. Trzeba jednak mieć nie tylko chęci, szacunek do odmiennych postaw, ale i umiejętności porozumiewania się. Do tego bardzo przydaje się asertywność, czy empatia. Warto zaznaczyć, że skrajnie odmienni ludzie i tak będą mieli ciężko się zrozumieć. Najłatwiej pogodzić maksymalnie średniej wielkości różnice. Nuda z powodu podobieństw i brak rozwoju. Racja, ludzie uzależnieni od adrenaliny, czy też wymagający, by partner wypełniał ich braki, albo by dodawał nutkę nowości do ich życia będą mieli problem. Jednak dojrzali ludzie wiedzą, że sami są tymi, którzy powinni zadbać o to, by nie było im nudno, czy też o rozwój własny, zatem nie wytyczają partnerom takich zadań. Taka postawa w końcu nie rodzi pretensji. W każdej relacji kluczem jest otwarty umysł, szacunek, chęć poznania tego co nowe, chęć zrozumienia, zamiast kontrolowania czy formowania partnera pod siebie, a takie postawy niestety są częste. Niestety masa ludzi ma problem z dysfunkcyjnymi wzorcami, choć wielu z nich twierdzi, że oni są od nich akurat wolnymi. Im bardziej pewne siebie przekonania, tym częściej można podejrzewać, że są zbudowane na małej ilości wiedzy o sobie i o świecie. Prawda wychodzi na jaw po około roku do półtorej Według licznych badań i obserwacji ludzi zakochanych – póki są w tym stanie będą na tyle motywowani pozytywnymi emocjami, że będą lepszą wersją siebie, niż są gdy takich emocji będzie im brakować. Stonowanie emocji zazwyczaj zachodzi po roku do półtorej spotykania się i właśnie wtedy ludzie zaczynają być prawdziwymi sobą. Oczywiście jedni mogą na początku udawać kogoś kim nie są, aby przyciągnąć partnera/partnerkę, chcą jej zaimponować, w jakiś sposób zauroczyć, ale większa ilość ludzi po prostu jest „zmieniania” przez samo poczucie zakochania. To ono uskrzydla – ale jak wiemy, na krótko. Po ustąpieniu emocji trzeba już wykazywać się własnym charakterem i pracowitością, by utrzymać dobry i długi związek, a nie polegać na emocjach. Ci ludzie, którzy mają silny lęk przed rozstaniem (zazwyczaj to ci, którzy byli opuszczeni emocjonalnie przez rodziców) będą zachowywać się inaczej po czasie „zluzowania” emocji: mogą być dramatyczni, lub starać się nadprogramowo dopóty taki lęk będą mieli. Niektórzy takich ludzi niestety wykorzystują widząc ich zależność, którą uznają za słabość i podatność na zranienie. Stresujący czas w Twoim życiu Zakochanie nie zawsze jest tylko i wyłącznie przyjemne. Często rodzi ból, często nie pozwala jeść, spać, normalnie funkcjonować – tym bardziej, gdy partnera nie ma blisko nas. Jeśli w tym czasie mamy ważne zadania czy to rodzinne, zawodowe, czy edukacyjne jesteśmy w stanie zerwać naszą relację, by nie zostać przytłoczonymi nagromadzeniem tak silnych emocji. Priorytety. Mimo wszystko, zakochanie nie mija w 5 sekund od zerwania. Ból i tak nastąpi, pomieszany z myślami, „a może jednak niepotrzebnie zrywałem(am)?”. Uzależnienie ma to do siebie, że nie pozwala podejmować jednoznacznych, stanowczych decyzji. W silnym zakochaniu trudno jest powiedzieć „nie i koniec!”. Mózg będzie i tak nas oszukiwał, byśmy zatęsknili. Ciąg dalszy nastąpi. UWAGA: Teksty zawarte na stronie mają charakter informacyjny, lub są subiektywnym zdaniem autora, a nie poradą naukowo-medyczną (mimo, że wiele z informacji jest zaczerpniętych z badań). Autor nie jest psychologiem, a pasjonatem takich treści, który przekazuje, lub interpretuje je. Dlatego treści mogą być niedokładne (acz nie muszą). Dystans do nich jest wskazany. Artykuły nie powinny zastępować wizyt u specjalistów (chyba, że czytelnik ceni mnie i moją wiedzę bardziej, ale to jego osobista decyzja) i najlepiej jakby moje teksty były traktowane jako materiał rozrywkowy, lub jako ciekawostki. Autor (czy też autorzy, bo artykuły pisało wiele osób) nie uznają, że ich recepty na życie są i będą idealne - każdy używa na własną powiązane:
Ja uważam, że mozna kochac wiele osób na raz. Przecież każdy z nas kocha kogoś, nie tylko jedną osobę. Mozna kochac kilka osób na raz, ale np. w przypadku partnerów jest juz co innego. Bo np. jednego możemy kochać taką dojrzałą miłością, a wkimś innym mozemy być zakochane, bo np. jest świeży dla nas, bardziej atrakcyjny, podneica w nas w jakiś sposób. Zakochujemy się i chcemy być z tą osobą, jest dla nas kimś waznym, ale kochać taką miłościa "az po grób", to chyba jedną osobę, z która chce się dzielić swoje życie. Myślę, że miłość w stosunku do partnera lub partnerki jest jedna choć może byc w tym samym czasie co inne zauroczenia i zakochania. Jest jedna bo my ją sami wybieramy, my decydujemy. Gdyby się okazało, że obie miłości można realizować, z czasem przekonalibyśmy się, że i tak jedna z nich jest ważniejsza, bardziej wyjątkowa, jedyna. Cytuj
kochamy drugą osobę czy własne wyobrażenie o niej