Nie boimy się podjąć nietypowych wyzwań, czy wdrażać nowatorskich rozwiązań. We are not afraid to take the unusual challenges or implement innovative solutions. Zdecydowałam się podjąć ryzyko innego rodzaju. Sen o rozstaniu bardzo często śni się osobom znajdującym się w szczęśliwym związku, który nie jest w żaden sposób zalegalizowany. W interpretacji takiego snu bardzo ważne są uczucia, które towarzyszą temu rozstaniu. Jeżeli śniący odczuwa ulgę z powodu rozstania oznacza to, iż powinien on zakończyć pewien burzliwy etap w Umów się online na wizytę lub zadzwoń: 799-399-499. wybierz. Pokaż wszystkich. W klinikach psychologiczno-psychiatrycznych PsychoMedic stawiamy sobie za cel udzielanie profesjonalnego i wszechstronnego wsparcia wszystkim, którzy tego potrzebują: niezależnie od rodzaju i nasilenia doświadczanych problemów natury psychicznej czy Powiemy sobie o tym, kiedy podjąć decyzję o rozwodzie, jakie argumenty za i przeciw rozważyć oraz jak pomóc sobie w podjęciu decyzji. Ponadto znajdziesz tu test, który pozwoli ci ocenić kondycję twojego związku i tym samym być może rozjaśni ci sytuację. Na początku jednak zachęcam cię do zerknięcia na e-book „ Pogotowie Dla Bardzo ważną sprawą jest kwestia tego, kiedy podjąć decyzję o rozstaniu. Zdecydowanie nie należy podejmować takich decyzji od razu po kłótni – trzaskać drzwiami, pakować walizki i wyprowadzić się od partnera. Te wydatki będą więcej finansowane pośrednio poprzez dodruk pieniądza, dzięki skupowi obligacji przez NBP. Widać więc w perspektyw doprowadzić do łatwego finansowania wydatków rzą . Pytanie, jak podjąć decyzję o rozstaniu i skąd wiedzieć, że postępujemy słusznie? Podjęcie decyzji o rozstaniu nigdy nie jest proste. Jednak gdy raz się kochamy, a raz nienawidzimy, a skrajne emocje stają się przyczyną frustracji, warto rozważyć swoją sytuację. Często w gniewie i złości podejmujemy zbyt pochopne decyzje. "To koniec" mamy na końcu języka, jednak… czy oby na pewno chcemy to zakończyć? Czy sytuacja, która wywołała w nas taką reakcję, na pewno przekreśla to, co dotychczas łączyło nas z partnerem? Jak podjąć decyzję o rozstaniu, w sytuacji, w której nie jesteśmy do końca pewni tego, jak słusznie postąpić? Jak podjąć decyzję o rozstaniu? Sprawdź, czy to dobra decyzja Zabrzmi banalnie, jednak jeśli nie ma jednego, poważnego powodu rozstania, a dręczy nas cała masa nawarstwiających się sytuacji, warto je sobie rozpisać. Wypiszmy wszelkie za i przeciw, rzeczy, które kochamy w partnerze i to, co nam w nim przeszkadza. Zastanówmy się, co z tych elementów można naprawić, a co jest wręcz nieodwracalne. Drzewko lub wykres rozjaśni nasz umysł i pomoże podjąć dobrą decyzję. Inną, pomocną metodą, będzie rozmowa z zaufaną osobą. Choć nie warto wciągać w nasze osobiste problemy osób trzecich, często opinia bezstronnej osoby, pomaga nam zrozumieć, czy nasze argumenty mają w ogóle rację bytu. Podejdźmy do tego z dystansem, jednak uważnie słuchajmy i analizujmy. Ponadto warto pamiętać, że "wygadanie się" uwolni z nas negatywne emocje i będzie nam łatwiej podjąć rozmowę z partnerem. Jak podjąć decyzję o rozstaniu? Tylko spokojnie Przede wszystkim oboje ochłońcie. Kończenie długoletniej relacji na podstawie jednej, mocniejszej awantury, może być błędem, którego będziemy długo żałować. Dajcie sobie czas, odpocznijcie od siebie i przeanalizujcie sytuację ze swojej strony, jak i z perspektywy partnera. Gdy zrozumiecie racje obu stron, wasza rozmowa będzie miała szansę naprawić problemy. Jeśli natomiast dojdziecie do wniosku, że w waszym życiu zdarzyło się zbyt dużo, zakończycie związek z klasą i szacunkiem. Warto pamiętać, że pochopnie podjęte decyzje, nigdy nie przynoszą dobrych rezultatów. Jeśli więc w waszym związku nie zdarzyło się nic poważnego, postaraj się zachować trzeźwość umysłu i nie pozwól powiedzieć sobie za dużo. Możesz tego później bardzo żałować… Często też partnerzy zaskakują podjętą przez nich decyzją o rozstaniu. Nic się nie spodziewając druga połówka, w furii i zaskoczeniu jest skłonna popełnić głupstwa. Unikajmy więc takich sytuacji i jeśli między nami od dawna się nie układa, rozmawiajmy i bądźmy świadomi tego, co dzieje się w naszej relacji. Pozwoli to zakończyć nasz związek dojrzale i bez niepotrzebnych kłopotów. Źródło: ROZWÓD. Tak, ja też przez to przeszłam i nie było to przyjemne doświadczenie. Jednakże myśląc o tym z perspektywy czasu muszę przyznać, że była to najlepsza decyzja mojego życia. Nie chcę tutaj prawić nikomu morałów, bo wiem jak strasznie trudna jest taka sytuacja. Jednakże chciałabym się podzielić z tobą kilkoma wskazówkami, które pomogły mi wtedy podjąć właściwą decyzję i przetrwać ten trudny czas. Może będzie to dla ciebie choć trochę pomocne… Nie, nie jest łatwo. Wiem, jak to jest…. Ciągle masz nadzieję, że jakoś się między wami ułoży,zastanawiasz się, jak sobie sama poradzisz, przecież macie wspólny kredyt, dom i dzieci,z zazdrością patrzysz na szczęśliwe kobiety w udanych związkach,martwisz się o swoją sytuację finansową,a co na to sąsiedzi i rodzina! Zaktualizuj swoje przekonania i obawy Zostanę sama! Dlaczego myślisz, że już nikogo nie znajdziesz i nie ułożysz sobie życia? Gdzie to jest zapisane? Kto ci opowiedział takie bzdury? Że niby podobno faceci nie interesują się kobietami po przejściach z dziećmi? Może tak było 30, 40 lat temu…, ale nie teraz. Absolutnie nie mogę tego potwierdzić. Moje osobiste doświadczenie pokazało mi, że wartościowi mężczyźni absolutnie nie mają problemu z rozpoczęciem związku z kobietą z dzieckiem lub po rozwodzie. A jak mają? To oznacza, że nie jest to właściwy kandydat na partnera dla ciebie! Wiele kobiet obawia się też, że fajni faceci są już zajęci. Hmm…ja znam wielu wolnych supermężczyzn, którzy nadal szukają swojej połówki, są po rozstaniach lub rozwodach. Zachęcam ciebie do zastanowienia się nad tymi kwestiami i do aktualizacji lub porzucenia tych nieaktualnych już przekonań. A co z dzieckiem? Tak, rozwód czy rozstanie nie jest dla dziecka wprawdzie idealnym rozwiązaniem…, ale moim zdaniem dużo lepszym niż zafundowanie mu dzieciństwa w domu pełnym agresji, przemocy i strachu. Szczerze: czy myślisz, że twoje dziecko będzie szczęśliwe widząc, jak nieszczęśliwa jest mamusia? A te awantury i rękoczyny, policja, poniżanie, wyzywanie? Jesteś mądrą mamą i wiesz, że maluchy mają antenki, którymi wyczuwają stres rodzica. Nie musisz nic mówić, a twoje maleństwo wie, że coś jest nie tak. Chcesz okłamywać swoje dziecko, że wszystko jest w porządku? Serio? Na kłamstwie nie zbudujesz stabilnej relacji z dzieckiem. Podejmij decyzję Znam tak wiele pięknych i wspaniałych kobiet, które poświęcają się dla dobra rodziny. Rezygnują z siebie i swojego życia…rezygnują z tej jednej jedynej szansy, jaką dostały. Pytają mnie, czy mają odejść od swojego partnera, a ja im mówię, że one nie muszą pytać o to obcych osób – one w głębi serca znają już odpowiedź na to pytanie, ale nie chcą jej zaakceptować, bo… kredyty, dzieci, sąsiedzi, pieniądze… strach. Nadal zastanawiasz się, czy naprawdę jest tak źle, aby odejść? Ja wiedziałam to od dłuższego czasu, ale nie chciałam tego zaakceptować. To się po prostu czuje i wie. A jak to jest u ciebie? Bądź ze sobą szczera. Nie wmawiaj sobie, że on przestanie cię poniżać, że pójdziesz do prawnika jak będziesz miała więcej pieniędzy, lepszą pracę albo jak dzieci dorosną. Idealny moment nie nadejdzie. Znam kobiety, które czekają na właściwe okoliczności już od 20-40 lat i marnują na tym czekaniu swoje życie…Posłuchaj swojej intuicji…. Jesteś na tym świecie po to by się nim cieszyć i się tu spełniać. Jeżeli twój wewnętrzny głos mówi ci, że powinnaś się rozstać lub coś zmienić w twoim związku, to moim zdaniem nie powinnaś ignorować tych sygnałów. Podjęłaś już decyzję o rozstaniu? Życzę tobie, aby twój parter ją zaakceptował. Może być jednak tak, że sytuacja się skomplikuje. Partner nie będzie podzielał twojej decyzji i zacznie ciebie zastraszać, pogłębiając wszystkie twoje obawy: dzieci będą cierpieć, trzeba będzie wszystko sprzedać, rodzina się rozpadnie, nie dasz sobie sama rady itd. Wiesz, co on w tej sytuacji robi? Manipuluje cię. Skąd to wiem? Też kiedyś byłam w tej sytuacji. On nie chce, abyś odeszła i próbuje ciebie zastraszyć. Nie pozwól mu na to, nie wierz w jego słowa i skonfrontuj je z rzeczywistością. Znajdź w internecie lub wśród znajomych realne przykłady tego, że nie wszystko musi potoczyć się według scenariusza, który on tobie przedstawia. Zapewnij sobie bezpieczeństwo Jeżeli się go boisz i masz podstawy sądzić, że może się zachowywać agresywnie – nie ryzykuj! Wyprowadzając się tam, gdzie poczujesz się bezpiecznie – do rodziny lub przyjaciół (zapewne wiesz, że istnieją specjalne domy dla kobiet będących ofiarami przemocy…) … i stamtąd przeprowadź całą operację. Wsparcie, wsparcie, wsparcie x100. W tej tak trudnej sytuacji potrzebujesz osób lub osoby przy twoim boku, która będzie przy tobie i będzie gotowa ciebie wysłuchać lub po prostu potrzymać za rękę. Nie musi być to ktoś, kto powie ci, co masz robić – bo ty w głębi swojego serca już to wiesz. Podjęłaś decyzję o rozstaniu i lojalny przyjaciel będzie ciebie w tym trudnym procesie wspierać. To będzie długa i czasem nieprzyjemna droga. Proces, w wyniku którego powstaną nowe blizny, ale i podczas którego nauczysz się bardzo wiele. Dlatego tak ważne jest, abyś zadbała o odpowiedne otoczenie. Znajdź sprzymierzeńców, zwierz się komuś z twoich odczuć i obaw. Pamiętaj, że wstyd i strach karmią się SAMOTNOŚCIĄ. Jeżeli nie możesz liczyć na przyjaciół lub rodzinę, to zachęcam ciebie do rozmowy z psychologiem lub terapeutą. Mi osobiście bardzo pomogły spotkania i wymiana w grupie kobiet zmagających się z podobnym problemem. Taką grupę możesz odnaleźć też na forach internetowych. W tych trudnych chwilach siły i odwagi dodawały mi też filmy o tematyce zbliżonej do mojej sytuacji. Zachęcam ciebie do obejrzenia np. „Nigdy więcej” z Jennifer Lopez lub „What’s Love Got to Do with It” z Tiną Turner. Na koniec… Rozwód był jedną z najlepszą decyzji mojego życia. Dzięki niej poznałam mojego obecnego partnera, z którym jestem w bardzo szczęśliwym związku już od wielu lat i w którym każdego dnia zakochuje się na nowoJ Wszystko się poukładało w moim życiu – tego życzę też tobie. Udało mi się odmienić moje życie, bo podjęłam decyzje, że będę o nie walczyć. Przygotuj się na to, że będzie ciężko i będziesz musiała opuścić swoją strefę komfortu…, ale kiedyś w końcu zobaczysz światełko na końcu tunelu. Wszystko się jakoś ułoży. Pomyśl o sytuacjach, które kilka lat temu wydawały się bez wyjścia. I co? Jakoś się ułożyło, prawda?! Nie musisz mieć szczegółowego planu na najbliżej 5 lat. Miej cel przed oczami, a cała reszta już się naturalnie poukłada. Życzę tobie dużo siły i odwagi! Jak podjąć decyzję o rozstaniu? - do Forum Kobiet To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ... Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź Posty [ 18 ] 1 2011-09-26 23:11:16 kasandra 33 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-09-26 Posty: 3 Temat: Jak podjąć decyzję o rozstaniu?Kochani, kiedy człowiek na 100% dojrzeje do rozstania? Skąd ja mam wiedzieć kiedy to jest ten właściwy moment. Jestem 4 lata po ślubie, 6 lat w związku i już mam dość. Mamy córkę (2 lata) i chyba nic więcej. W kazdym razie od jakiegoś czasu nawet ze sobą nie rozmawiamy i nawet już nie próbujemy tego robić. Kiedyś jeszcze się kłócilismy, czasami próbowałam przeforsować swoje zdanie, ale teraz nasze życie wygląda w ten sposób, że mąż wraca z pracy, je obiad i kladzie się na kanapie i zasypia. Nie rozmawiamy na żadne tematy, nawet o pogodzie. A ja mam już alergię na każde jego słowo, bo wiem że to albo krytyka, albo narzekanie, albo "cudowne" rady, które są jedynie czarnowidztwem. Nie mam ochoty o sobie mu opowiadać, o moich planach, o moich pomysłach, bo wiem że usłyszę tylko powody dla których nie warto nic robić. Mój mąż jest urzędnikiem, a ja prowadzę własną firmę. Jestem naszczęście niezależna finansowo i mieszkaniowo. Nie ma bliskości, czułości, przytulania, ani seksu. Może czasami, raz na miesiac jak już jedno z nas nie może wytrzymać to ktoś się przytuli. Ale nie ma wtedy oczywiście wzajemności. Ja już nie mogę znieść jego dotyku. Zaciskam zęby. Uwielbiam seks, ale nie mogę z nim. Może jeszcze bym to wszytsko zniosła, gdyby nie jego złośliwe i nieżyczliwe odzywki w stylu: jak zwykle nie wiesz... jakbyś doczytała mojego maila to byś wiedziała.... znowu wszystko robisz na ostatnią chwile...Nie mogę o nic pytać, doradzać, chcieć. On i tak wie wszytsko najlepiej i to co ja mówie jest bez znaczenia. To tyle o tych moich złych odczuciach o nim. Łączy nas oczywiście córka. Ale tak naprawdę nie mogę się zdecydować na rozstanie ponieważ panicznie boję się samotności. Jestem zwierzęciem stadnym, mam cudowną- dużą rodzinę i nie wyobrażam sobie że jestem sama. Nie chcę być sama i udawać jaka to ja jestem dziarska dziewczyna, która sobie radzi w życiu cudownie. Udaje, że się dobrze czuje w towarzystwie. Pamietam, że jak urodziłam córkę moją pierwszą myślą było: już nigdy nie będę sama. Wiem, ze może spotkam na swojej drodze kogoś, w końcu nie jestem brzydka ani głupia. Wprawdzie w wieku 33 lat to nie jest proste, ponieważ większość pozakładała już rodziny, ale jednak boję się, że znowu okaże się po 5 latach, że to nie to. W końcu w mężu też kiedyś byłam zakochana na zabój. Kochani spróbujcie mnie zrozumieć i doradźcie czy jest szansa na zmianę mojej sytuacji, bo w poprawę mojego męża niestety już nie wierzę. 2 Odpowiedź przez ciuciaa 2011-09-27 00:44:23 ciuciaa Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-09-20 Posty: 28 Odp: Jak podjąć decyzję o rozstaniu?kopnij go w dupe facet to swina 3 Odpowiedź przez 2011-09-27 01:15:32 Ostatnio edytowany przez (2011-09-27 01:16:10) Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-06-18 Posty: 330 Wiek: 33 Odp: Jak podjąć decyzję o rozstaniu? Dobrze, że piszesz... Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. ja uważam, ze powinnas powalczyć o was, wasze małżenstwo - jeśli ma dla Ciebie wartość. Jeśli chcesz odejść od męża zrób to teraz, a nie jak znajdzie się powód do odejscia - patrz inny porozmawiać z mężem... powiedz mu o swoich odczuciach. U mnie w małżenstwie też się posypało, ja się obudziłem jak zona powiedziała mi o wyprowadzce... nie wpomniała tylko, ze od 4 miesięcy mnie zdradzała z o mnie... Ty masz jednak swój własny problem. Spróbuj z nim porozmawiać... tylko tak żeby Cie słuchał... bez radia, telewizji, komputera. Powiedz jak sie czujesz i czego oczekujesz. Powiedz, że to tak dłużej nie może wyglądać... sama męża znasz najlepiej i wiesz co na niego każdym razie życzę powdzenia w podejmowaniu racjonalnych decyzji i 3mam kciuki za Nie każdy facet to świnia "Kobietę łatwiej rozebrać wbrew jej woli, niż ubrać po jej myśli" 4 Odpowiedź przez ciuciaa 2011-09-27 02:59:53 ciuciaa Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-09-20 Posty: 28 Odp: Jak podjąć decyzję o rozstaniu?MOŻE I NIE KAŻDY ALE MÓJ EX NAPEWNO 5 Odpowiedź przez noami24 2011-09-27 11:20:24 noami24 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-03-01 Posty: 628 Wiek: 30 Odp: Jak podjąć decyzję o rozstaniu?Decyzja o rozstaniu, nie ważne z jakiego powodu, jest trudna. Ja decydowałam się rok. Po prostu musi zdarzyć się coś definitywnego, jakieś wydarzenie, emocja, sytuacja. U mnie tak było i jak się zdarzyło to nikt nie był w stanie mnie zatrzymać. 6 Odpowiedź przez kasandra 33 2011-09-28 14:33:45 kasandra 33 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-09-26 Posty: 3 Odp: Jak podjąć decyzję o rozstaniu?Kochani, dziś dowiedziałam się, że jednak ktoś jest trzeci. Sama męża wysłałam na dodatkową (3 dniową) pracę w innym mieście, poczuł wiatr w żaglach i juz widzę na billingach, że namiętnie wysyła sms-y i rozmawia za moimi plecami z jakąś dziewczyną. Trwa to nie długo, bo 3 tygodnie, ale sms-ów są setki, a rozmowy po 70 min. Jestem przerażona, że właśnie doszłam do momentu kiedy muszę coś postanowić, działać. Nie mogę przecież udawać, że o niczym nie wiem, żeby tamta znajomośc przerodziała się w coś wiecej. Wiem też co usłyszę podczas tej rozmowy, - że to moja wina. Jak może się poprawić skoro on jest zaangazowany w inną kobietę? Jak może być miły dla mnie? nigdy nie był, a teraz tym bardzej cały czas mnie atakuje. Gdyby to był normalny związek pewnie bym się tak nie zastanawiała, ale na samą myśl, ze będzie przychodził po córkę i zabierał ją do jakieś swojej nowej rodziny doprowadza mnie do szaleństwa. Będę musiała znosic jego widok i godzić się na te wizyty. Tymczasem samotność mnie przeraża. Może jeszcze warto walczyć póki jest czas.... nie wiem. Próbowałam już wszystkiego, pschoterapii par, rekolekcji dla małżeństw, nawet kumpla wysłałam, żeby z nim porozmawiał i nic. Tak bardzo nie chcę przechodzić przez rozwód, nie chcę czuć bólu rozstania. 7 Odpowiedź przez zz2 2011-09-28 15:14:55 Ostatnio edytowany przez zz2 (2011-09-28 15:59:21) zz2 Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-01 Posty: 128 Odp: Jak podjąć decyzję o rozstaniu? Jak długo zamierzasz znosić te rzeczy:kasandra 33 napisał/a:...Nie rozmawiamy na żadne tematy, nawet o pogodzie...Nie ma bliskości, czułości, przytulania, ani seksu...jego złośliwe i nieżyczliwe odzywki...???Z tego co piszesz wynika, że próbujesz do niego dotrzeć, a nie udaje Ci się. W takim razie spróbuj może bardziej "łopatologicznie".Co z tego, że on urzędnik. Może potrzebuje prostego komunikatu, zupełnie nie na urzędowym poziomie. Może jednak się obudzi,albo się okaże, że naprawdę ma Ciebie w ..... i już. Jeśli nie doprowadzisz do szczerej rozmowy, to się nie przekonasz o 33 napisał/a:Łączy nas oczywiście myślisz, że to wystarczy ? Jak sądzisz, na jak długo ?kasandra 33 napisał/a:Ale tak naprawdę nie mogę się zdecydować na rozstanie ponieważ panicznie boję się samotności...nie wyobrażam sobie że jestem sama. Nie chcę być sama i udawać jaka to ja jestem dziarska dziewczyna, która sobie radzi w życiu cudownie...Wiem, ze może spotkam na swojej drodze kogoś, w końcu nie jestem brzydka ani głupia. Wprawdzie w wieku 33 lat to nie jest proste, ponieważ większość pozakładała już rodziny, ale jednak boję się, że znowu okaże się po 5 latach, że to nie mogę Cię pocieszyć. - Prawie wszyscy się tego boimy. Moim zdaniem jednak w twoim przypadku to nieuzasadniony strach(chyba, że ty wiesz o sobie coś o czym nie napisałaś, a mogłoby tu mieć znaczenie). Nie powinnaś pozwolić by ten strach Cię nie spróbujesz czegoś zmienić, to jak wyobrażasz sobie dalsze życie ? Kilkadziesiąt lat z coraz bardziej obcym człowiekiem ?Myślisz, że samotność (nawet jeśli stałaby się twoim udziałem, w co wątpię) będzie gorsza ?kasandra 33 napisał/a:Kochani spróbujcie mnie zrozumieć i doradźcie czy jest szansa na zmianę mojej sytuacji, bo w poprawę mojego męża niestety już nie jestem kimś kto nawoływałby do pochopnych działań, ale dla Ciebie to nie szansa tylko konieczność i spróbuj coś zrobić teraz,a nie czekaj aż upłyną kolejne miesiące i lata. życie jednak lubi kopać po kostkach 8 Odpowiedź przez Anula70 2011-09-28 15:17:57 Anula70 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-11-11 Posty: 1,145 Odp: Jak podjąć decyzję o rozstaniu? Niestety za Ciebie nikt nie zadecyduje .A samotność po wszystkim potraktuj jako odpoczynek a nie pretekstu na siłę to nie jest dobry pomysł to Ty musisz wiedzieć czy chcesz to zrobić czy swoje przejścia i jestem samotna bo teraz tego chcę a co będzie później -pożyjemy , na siłę . ,,Bycie Sobą nie jest grzechem jest zaletą i luksusem na który nas stać jeśli tylko tego chcemy" 9 Odpowiedź przez Wielokropek 2011-09-28 15:19:38 Wielokropek 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-01 Posty: 26,004 Odp: Jak podjąć decyzję o rozstaniu? kasandra 33 napisał/a:(...)Może jeszcze warto walczyć póki jest czas.... nie wiem. Próbowałam już wszystkiego, pschoterapii par, rekolekcji dla małżeństw, nawet kumpla wysłałam, żeby z nim porozmawiał i nic. (...)Zastanawiasz się nad tym, czy walczyć? Kto jest Twoim przeciwnikiem? Mąż? On już dawno zrezygnował z was. On już podjął co chcesz walczyć? O związek? Jego już dawno nie ma. To co zostało, to umowa cywilna zawarta w czego Ci życzę, to odwagi potrzebnej do obejrzenia rzeczywistości, bez złudzeń. Jeśli ktoś chce, znajdzie ktoś nie chce, znajdzie powód."Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski 10 Odpowiedź przez zz2 2011-09-28 15:24:05 Ostatnio edytowany przez zz2 (2011-09-28 15:40:36) zz2 Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-01 Posty: 128 Odp: Jak podjąć decyzję o rozstaniu? kasandra 33 napisał/a:Kochani, dziś dowiedziałam się, że jednak ktoś jest trzeci. Sama męża wysłałam na dodatkową (3 dniową) pracę w innym mieście, poczuł wiatr w żaglach i juz widzę na billingach, że namiętnie wysyła sms-y i rozmawia za moimi plecami z jakąś dziewczyną. Trwa to nie długo, bo 3 tygodnie, ale sms-ów są setki, a rozmowy po 70 min. Jestem przerażona, że właśnie doszłam do momentu kiedy muszę coś postanowić, działać. Nie mogę przecież udawać, że o niczym nie wiem, żeby tamta znajomośc przerodziała się w coś wiecej. Wiem też co usłyszę podczas tej rozmowy, - że to moja było czekać na coś takiego ? Będziesz jeszcze czekać na gorsze ?kasandra 33 napisał/a:Gdyby to był normalny związek pewnie bym się tak nie zastanawiała, ale na samą myśl, ze będzie przychodził po córkę i zabierał ją do jakieś swojej nowej rodziny doprowadza mnie do szaleństwa. Będę musiała znosic jego widok i godzić się na te wizyty. Tymczasem samotność mnie przeraża. Może jeszcze warto walczyć póki jest czas.... nie wiem. Próbowałam już wszystkiego, pschoterapii par, rekolekcji dla małżeństw, nawet kumpla wysłałam, żeby z nim porozmawiał i nic. Tak bardzo nie chcę przechodzić przez rozwód, nie chcę czuć bólu zaś zupełnie nie rozumiem Jaki "ból rozstania" skoro związek nienormalny (niesatysfakcjonujący), a partner taki, że ciężkoznosić jego widok ? Jeśli naprawdę próbowałaś wszystkiego i nic, to przejdź przez rozwód. Poczytaj w innych wątkach dla ilu kobietstało się to swoistym katharsis i otwarciem drzwi do nowego lepszego Ci potrzeba żeby podjąć decyzję ? Ktoś ma Ci to doradzić, rekomendować, kazać ? Niestety musisz to podjąć i przejść sama. życie jednak lubi kopać po kostkach 11 Odpowiedź przez kasandra 33 2011-10-04 16:12:07 kasandra 33 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-09-26 Posty: 3 Odp: Jak podjąć decyzję o rozstaniu?Nigdy nie zrozumiem mężczyzn. Może ktoś mi wytłumaczy dlaczego mój mąż tak postępuje. Po rozmowie z nim, kiedy powiedziałam, że wiem o tej kobiecie - wszystkiego się wyparł. Kiedy powiedziałam, że wiem jak się nazywa, ile sms-ów wysłał i kiedy ją poznał, mówił że sobie jakieś firmy kręcę i to nie jego wina, że jestem chora z zazdrosci. Kiedy zadzwoniłam do niej, okazało się, że dziewczyna nic nie wie o żonie i że jest zszokowana tą sytuacją. Mówiła, że te sms-y oczywiście miały podłoże romansu, że umawiali się następny raz na spotkanie w połowie drogi, bo ona jest z drugiej strony Polski i że ma 22 lata. Szok. Nie rozumiem, jak on może zaangazowac się w tak młodą dziewczynę i kłaść na szali naszą rodzinę, a może to tylko zabawa? Nie wiem. Po dwoch dniach powiedział, że jedzie teraz sam na weekned wszystko sobie przemyśleć. Wyłączył telefon. Był z nią. Szalałam. Zafundował mi trzy dni nerwicy. Nie potrafię zrozumieć jak można być tak bezwzględnym, żeby spotykać się z nią, kiedy ja o tym wiem, mimo że jeszcze odemnie nie odszedł. Dławi mnie jak o tym pisze. Kiedy przyjechał, znów wszystkiego się wyparł, że nie był z nią, ale powiedział że odchodzi. Potrzebuje czasu na znalezienie mieszkania i chce rozdzielności majątkowej, żeby to mieszkanie mógł kupić na siebie. Rozumiem, że chce odejść, ona to pewnie tylko pretekst. Nie mogę z nim walczyć, wystawić mu walizki za drzwi i rozwieść się z orzeczeniem o winie. Mamy razem córkę, która chce mieć tatę i muszę zrobić wszystko, żeby chciał ją widywać. To są sprawy pomiędzy nami, a ona niechcący obrywa. A teraz o tym co ja czuję. Uzależnienie. Jak jest w domu to bezwzględu co mówi czuję spokój i udaje mi się przespać noc, jak tylko wyjdzie do pracy czy wyjedzie płaczę, nie śpię i rozpaczam. Sama tego nie rozumiem. 12 Odpowiedź przez apoteoza 2011-10-04 16:43:59 apoteoza 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-09-10 Posty: 5,336 Wiek: 26 Odp: Jak podjąć decyzję o rozstaniu? Myślę, że chciał się z nią spotkać, aby dowiedzieć się, czy jest dla kogo rzucać rodzinę. Tchórz. Zamiast zakończyć związek po męsku, to najpierw chciał się upewnić, czy będzie miał gdzie pójść. A Ty miałaś robić za otwartą furtkę w razie niepowodzenia. Złóż pozew o rozwód z orzeczeniem o winie. Uwolnij się od tego typka. Co Ci po takim mężu? Chcesz, aby Twoja córka wychowywała się w nieszczęśliwej rodzinie? 13 Odpowiedź przez End_aluzja 2011-10-04 17:46:40 End_aluzja Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-12-04 Posty: 6,548 Odp: Jak podjąć decyzję o rozstaniu? Apoteoza. Ona ma prawo odejść od męża. Ale nie ma prawa rozwodzić córkę z ojcem... Pewnie niech się mała nie wychowuje w nieszczesliwej rodzinie ale powinna mieć Ojca. Kasa dra rozwodz się z orzeczeniem o winie Ale oszczędź grania córka czy walki O córkę. Ludzie strasznie krzywdza dzieci rozwadzac się... serca na zakręcie...rozpoznamy się;) 14 Odpowiedź przez apoteoza 2011-10-04 17:52:33 apoteoza 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-09-10 Posty: 5,336 Wiek: 26 Odp: Jak podjąć decyzję o rozstaniu? End_aluzja napisał/a:Apoteoza. Ona ma prawo odejść od męża. Ale nie ma prawa rozwodzić córkę z ojcem... Pewnie niech się mała nie wychowuje w nieszczesliwej rodzinie ale powinna mieć Ojca. Kasa dra rozwodz się z orzeczeniem o winie Ale oszczędź grania córka czy walki O córkę. Ludzie strasznie krzywdza dzieci rozwadzac się...A czy ja napisałam, że kasandra powinna zabronić tudzież utrudniać spotkania córki z ojcem? Nie. Ja napisałam, żeby wzięła rozwód,bo po co ich córeczka ma patrzeć na kłócących się rodziców? Po co ma utrwalać sobie taki model rodziny. Proszę mi nie imputować tego czego nie powiedziałam. 15 Odpowiedź przez End_aluzja 2011-10-04 19:10:21 End_aluzja Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-12-04 Posty: 6,548 Odp: Jak podjąć decyzję o rozstaniu? Wiem. Ja chciałam tak przez ciebie dotrzeć do kasandry. Zeby nie myślała ze na tu próbuje się mądrzyc czy coś... serca na zakręcie...rozpoznamy się;) 16 Odpowiedź przez apoteoza 2011-10-04 23:01:10 apoteoza 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-09-10 Posty: 5,336 Wiek: 26 Odp: Jak podjąć decyzję o rozstaniu? End_aluzja napisał/a:Wiem. Ja chciałam tak przez ciebie dotrzeć do kasandry. Zeby nie myślała ze na tu próbuje się mądrzyc czy coś...Dziwną masz technikę, szkoda, że próbujesz do kogoś dotrzeć czyimś kosztem. 17 Odpowiedź przez zagubiona29 2011-10-05 15:02:15 zagubiona29 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-10-05 Posty: 9 Wiek: 29 Odp: Jak podjąć decyzję o rozstaniu?Witam!!!Jestem tu nowa przez co trochę speszonaMam problem z którym bardzo potrzebuje się z kims podzielić....Od dłuższego czasu czuję się nieszczęśliwa w moim małżeństwie, nie będę ukrywała że było to małżeństwo z wpadki i pewnie gdyby nie dziecko to dziś byśmy razem nie byli. Na początku po mimo wątpliwości żyłam nadzieją że jakoś to będzie, że się dotrzemy i tak minęło już ponad pięć lat. Z roku na rok jest coraz gorzej. Często zastanawiam się właściwie dlaczego czy to na pewno ze mną jest wszystko w porządku?? Bo niby męża mam dobrego, nie pije, nie bije mnie ciężko pracuje aby zarobić na dom ale jakoś mnie to nie wystarcza. Ja osobiście odsunełam się od niego bardzo do tego stopnia że już nawet nie potrafię z nim usiąść i porozmawiać, nie sprawia mi satysfakcji spędzanie z nim czasu nie mówiąc już o jakich kolwiek zbliżeniach, wrecz kiedy się zbliża godzina jego powrotu do domu czuje poddenerwowanie, napięcie. Nie czuje się przy nim swobodnie, kiedy ma wrócic do domu rzucam wszystko to co lubię robić i robię to czego on odemnie oczekuje- na początku robiłam to aby sprawić mu przyjemność a teraz z obowiązku. Wiem że na moje samoopoczucie miało wiele czynników. Od ponad roku chodzi mi po głowie rozwód ale jakoś nie mam na to odwagi...nie dlatego że nie chce, bo chcę, wydaje mi się że będę bardziej szczęśliwa będąc sama- boję się mu o tym powiedzieć.............Ach sama się już gubię............ Posty [ 18 ] Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź Zobacz popularne tematy : Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności © 2007-2021 Choć pragniemy, by nasze związki rozkwitały, chcemy cieszyć się wspólnym szczęściem – wiadomo, że nie zawsze się to udaje. Bez względu na to, czy jesteśmy ze sobą kilka lat, miesięcy, czy kilka tygodni, zdarza się, że zamiast zacieśniania więzi, w pewnym momencie zauważamy jej słabnięcie. Tematem moich rozważań nie są jednak w tym wypadku relacje małżeńskie, związki, w których pojawiły się dzieci, wspólne konto, dom i samochód. Mam na myśli te sytuacje, w których nasze "razem" nie jest jeszcze do końca zdefiniowane, ale czujemy się związani. Tymczasem nagle on/ona przestaje mieć dla nas tyle czasu co przedtem, rozmowy stają się mniej osobiste, z repertuaru znikają zwroty "kocham", "tęsknię". Gdy owo "razem" zaczynamy poddawać w wątpliwość, pojawia się pytanie, czy to już koniec? Szczególnie, gdy jedna ze stron oddala się, a druga odczuwa dyskomfort – napięcie wzrasta. Decyzja o rozstaniu zawsze jest trudna. Psychozabawa: Sprawdź, jak reagujesz na sytuacje stresowe w związku? Jesienne ochłodzenie uczuć Małgosia, 28-letnia graficzka, przyszła do mnie z pytaniem, czy powinna zakończyć związek i jak to zrobić? - Poznaliśmy się w maju ubiegłego roku na międzynarodowym plenerze w Portugalii. Byli tam ludzie z całego świata. Wśród nich Tom – przystojny, zdolny, inteligentny, wrażliwy i… samotny. Połączyło nas uczucie od pierwszego wejrzenia. Ustawiliśmy sztalugi obok siebie i od tej pory byliśmy nierozłączni. Piękna wiosna, wspaniałe krajobrazy, morze, cudowny klimat – trudno wyobrazić sobie bardziej romantyczny początek znajomości. Było tylko jedno ale… Tom jest obywatelem Kanady, na stałe mieszka w Toronto. Po plenerze miał jeszcze dwa tygodnie wolnego, więc zaprosiłam go do siebie do Gdyni. To były cudowne dni. Postanowiliśmy, że damy szansę sobie i naszej miłości. Wzięłam pod uwagę przeprowadzkę do Kanady, ale to wielka życiowa zmiana, więc najpierw postanowiliśmy lepiej się poznać. - Gdy Tom wyjechał, czułam, że z mojej palety barw uciekły radosne kolory - wspomina Małgosia. - Pomyślałam, że jest przecież Skype, są samoloty. W sierpniu poleciałam do niego na trzy tygodnie. Było wspaniale. Potem nadeszła jesień. Tom dostał jakieś duże zlecenie, zaczął dłużej siedzieć w pracy. Dawała się nam we znaki różnica czasu. Gdy u niego była zaledwie dwudziesta, myślał, co zrobić z pięknym wieczorem, u nas była pierwsza w nocy i morzył mnie sen. Zamiast rozmawiać, zaczęliśmy zostawiać sobie widomości, z czasem rzadziej. Temperatura naszego uczucia zaczęła nieznacznie spadać. To on przestał komunikować się za mną codziennie, tak jak wcześniej. Teraz odzywa się co kilka dni, ale potrafi nawet milczeć cały tydzień. Potem nagle mail ze zdawkowym "Co u Ciebie?". Już nie pisze, że tęskni, nie mówi, że kocha. Małgosia przyznaje: - Trwamy w takim dziwnym układzie już kilka miesięcy, od początku listopada. Choć wiem, że nie ma nikogo, to jednak czuję, że nasze uczucie umiera. Ciężko mi z tym, jestem smutna. Myślałam o tym, żeby go teraz zaprosić, ale jeśli znowu wszystko odżyje tylko po to, by znowu za chwilę się skończyło? Sama nie wiem, czy dałabym radę? A może powinnam uznać, że to koniec? Napisać do niego, powiedzieć, że już tak nie chcę, zażądać wyjaśnień? Tajemnicza zmiana zachowania partnera Nie zawsze dzielą nas tysiące kilometrów i strefy czasowe. Dziewczyna Maćka, 30-letniego ratownika medycznego, mieszka kilka ulic dalej. - Poznaliśmy się w szpitalu - opowiada Maciek. - Ewa przyszła z koleżanką, która miała drobny wypadek. Zobaczyłem dwie zdezorientowane dziewczyny, podszedłem, zainteresowałem się, zaoferowałam pomoc. Ewa od razu wpadła mi w oko, więc kiedy w podziękowaniu za moje zaangażowanie, zaproponowała kawę, chętnie przyjąłem zaproszenie. Okazało się, że niedawno rozstała się ze swoim chłopakiem po kilkuletnim związku. Była sama. Zaczęliśmy się spotykać. Na początku prawie codziennie, o ile pozwalał na to czas. Wpadłem po uszy, myślałem, że Ewa odwzajemnia moje uczucie. - Po kilku tygodniach wspomniała, że jej były chłopak wydzwania do niej i koniecznie chce się z nią zobaczyć, ale nie podejmuje tematu - mówi dalej Maciek. - Nie ma zamiaru już do niego wracać, więc takie spotkanie nie ma sensu. Ucieszyłem się, ale jednocześnie poczułem niepokój. A co, jeśli jej były nie odpuści, myślałem. W następny weekend miałem dyżur, a po nim coś się między mną a Ewą zmieniło. Widujemy się rzadziej i nie jest już tak samo. Tak już mija drugi miesiąc, kiedy Ewa ma zdecydowanie mniej czasu, nie jest już taka spontaniczna i wesoła. Na pytania o swojego byłego odpowiada, że to już zamknięta historia, ale ja nie czuję się spokojny. Pewnie spotkali się w tamten weekend i coś się wydarzyło. Pytałem. Ewa nie chce nic powiedzieć, ale nasz związek staje się taki letni, nijaki. Zastanawiam się, czy nie powinienem zerwać, choć wiem, że będzie bolało. Serce i rozum W takiej sytuacji serce i rozum przeciągają między sobą linę. Z jednej strony - pragnienie, aby wszystko wróciło do normy, z drugiej - poczucie, że Wasz związek to równia pochyła i droga prowadzi tylko w dół. Z pewnością najlepszym rozwiązaniem jest szczera rozmowa, cóż jednak, jeśli druga strona nie odwzajemnia naszej otwartości? Zadaj sobie pytanie: Jaki jest poziom mojego poczucia bezpieczeństwa w relacji – zastosuj skalę od 1 (w ogóle go nie mam) do 10 (mam je w 100%). Przeanalizuj sytuację. Małgosia oceniła swoje poczucie bezpieczeństwa na 20%. Kiedy spytałam ją o powód tak niskiej oceny, stwierdziła, że: - nie czuje się już dla Toma dostatecznie ważna - uważa, że jego uczucie wygasa - obawia się, że prędzej czy później więź między nimi zerwie się - odległość jest dodatkowym dyskomfortem Maciek ocenił swoje poczucie bezpieczeństwa na 40% i powiedział, że: - nie czuje już ze strony Ewy autentycznym emocji - jest zaniepokojony zmianą, której nie rozumie - czuje, że ma coraz mniejszy wpływ na rozwój ich relacji Ty również taki sam sposób przeanalizuj poczucie swoje bezpieczeństwa, a także inne potrzeby w relacji. Najpierw wypisz je (potrzeba miłości, szacunku, bycia docenianym itp.). W jakim stopniu potrzeby te są zaspokojone (w skali od 1 do 10)? Pamiętaj, że można podjąć próbę naprawy, która ma szansę się udać, kiedy obie strony są zainteresowane. Jeśli nie otrzymujesz wsparcia, a jednocześnie zdajesz sobie sprawę, że niespełnione potrzeby pogłębiają frustrację, poznaj swoje motywacje, odpowiadając szczerze na pytanie: Co sprawia, że pozostaję w związku, który nie przynosi mi szczęścia? Zastanów się, czy nie wynika to z ograniczających cię przekonań, np. już nigdy nie znajdę partnera, samotność jest gorsza od braku pełnej satysfakcji itp. Zadaj sobie pytanie, jaką cenę płacisz za utrzymywanie tych przekonań, np. w obecnej sytuacji czuję się zaniepokojony/a, zmartwiony/a i to mnie boli, ale to lepsze niż zerwać i zostać samemu/samej. A teraz zadaj sobie pytanie: czy widzę się w identycznej sytuacji (niepokój, brak poczucia bezpieczeństwa) za dwa lata? Nie? A może za rok? Też nie? Więc może chcesz tak żyć przez kolejne pół roku? Jeśli nie, podejmij mądrą decyzję. Joanna Godecka Źródło: Chciałam dziś poruszyć niezwykle trudny temat jakim jest rozstanie. Nie potrafię nikomu jednoznacznie powiedzieć, czy ma się rozstać z partnerem/partnerką czy nie, bo wiąże się z tym ogromna odpowiedzialność. Podzielę się jednak pewnymi wskazówkami, które mogą okazać się pomocne dla osób, które stoją na rozdrożu i nie wiedzą jaką decyzję podjąć. Pytania, które należy sobie zadać przed podjęciem decyzji o rozstaniu Czy trwanie w związku/małżeństwie niszczy pewne aspekty nas samych (poczucie własnej wartości/prawości, zdolność znalezienia szczęścia lub spokoju)? Czy trwanie w związku/małżeństwie koliduje z jakością naszego życia i zagraża naszym najgłębszym wartościom? Czy trwanie w związku/małżeństwie utrudnia nam dążenie do celów, które są dla nas ważne? Czy trwanie w związku/małżeństwie utrudnia nam cieszenie się życiem i życie w zgodzie ze sobą? Czy trwanie w związku/małżeństwie zagraża naszym relacjom z innymi osobami? Czy trwanie w związku/małżeństwie zagraża dobru innych ludzi, których kochamy? Jednym z najważniejszych pytań jest „Jak będziesz się czuł/czuła oraz jak będzie wyglądało Twoje życie, jeśli nic się nie zmieni w Twoim życiu/ związku przez kolejny rok/2/5 lat?”. To pytanie pozwala nabrać dystansu i spojrzeć na swój problem z perspektywy czasu. Kiedyś zadałam je jednemu z moich klientów, któremu trudno było podjąć decyzję o rozwodzie (pomimo wielu negatywnych przesłanek). Odpowiedź jaką usłyszałam zapamiętam do końca życia „Nie będzie mnie już na tym świecie”. Okazało się, że związek ten był na tyle destrukcyjny, że osoba ta była w bardzo złym stanie psychicznym i o krok od głębokiej depresji. Uświadomienie sobie tego pozwoliło jej resztkami sił odejść. Teraz osoba ta powoli odbudowuje swoje życie, choć nie jest łatwo jak mówi, uważa, że to była dobra decyzja. Konsekwencje rozwodu Zauważyłam, że jednym ludziom decyzja o rozwodzie przychodzi nazbyt łatwo (podejmują ją szybko w chwili trudności), podczas, gdy innym przychodzi z trudem lub wcale (pomimo spustoszenia jakie sieje trwanie w związku). Zdaję sobie sprawę, że ile ludzi tyle różnych przypadków i nie ma uniwersalnych rad. Chciałabym jednak uczulić na pewną rzecz, z której nie jestem pewna, czy wszyscy zdają sobie sprawę. A mianowicie rozwód jest jednym n najbardziej stresujących zdarzeń życiowych. Według skali Holmes’a i Rahe’go jest on drugi na liście pod względem siły stresu jaki generuje. Przed nim jest tylko śmierć bliskiej osoby i inne traumy, a tuż za nim separacja małżeńska. Znam osoby, które pomimo ogromnego wsparcia bliskich (a czasami nawet terapii) jeszcze rok lub kilka lat po rozwodzie nie doszły do siebie. Piszę to tylko po to, aby zdać sobie sprawę z tych konsekwencji. Oczywiście w wielu przypadkach koszty rozwodu są znacznie niższe niż trwanie w niszczącym związku. Wówczas należy podjąć decyzję o rozstaniu. Zanim podejmiesz decyzję o rozwodzie Upewnij się, że zrobiłeś wszystko co w Twojej mocy, aby ratować małżeństwo. Jestem zwolenniczką walki o związek/małżeństwo. W wielu wypadkach z pomocą mediatora lub terapeuty można odbudować związek, z w tym bliskość i intymność. Szczególnie warto dać szansę związkowi kiedy są dzieci (rozwód rodziców często jest dla nich traumą), wspólne wartości (wiara) i inne ważne aspekty. Poza tym nawet kiedy dojdzie do rozstania to świadomość, że zrobiło się wszystko co we własnej mocy (aby ratować związek) daje poczucie spokoju i pomaga uniknąć wyrzutów sumienia. Upewnij się, że Twoja decyzja jest dobrze przemyślana i świadoma. Ważne, aby dać sobie czas, aby dojrzeć do decyzji o rozstaniu. Najgorsza rzecz to podjąć tak ważną decyzje pod wpływem silnych emocji. Dlatego nie spiesz się. Daj sobie czas i przemyśl wszystkie za i przeciw. Podejmij tę decyzję w zgodzie ze sobą mając dostęp do mądrego umysłu. Upewnij się, że koszty pozostania w relacji przewyższają koszty zakończenia jej. Ważnym wskaźnikiem, że należy zakończyć związek jest przewaga negatywnych rzeczy nad tymi dobrymi. W tym celu warto wypisać sobie na kartce oraz przedyskutować z innymi (inne spojrzenie i nowe wnioski) wszystkie argumenty za i przeciw (zarówno pozostania w związku jak i jego zakończenia). Upewnij się, czy jesteś świadomy wszystkich konsekwencji (szczególnie długofalowych), jakie się wiążą z rozstaniem. Często skupiamy się na doraźnych korzyściach lub skutkach rozstania. Ponieważ konsekwencje rozwodu obejmują wiele płaszczyzn życia (finanse, zdrowie, stan psychiczny) warto mieć ich wszystkich świadomość, także w dłuższym okresie czasu. Upewnij się, że Twoja decyzja bierze pod uwagę także dobro innych osób (np. dzieci). Czasami, szczególnie jak cierpimy, jesteśmy skupieni głownie na sobie i swojej krzywdzie. Pamiętajmy jednak, że decyzja o rozwodzie wpływa także na innych, dlatego ich dobro i potrzeby także powinny być uwzględnione przy podejmowaniu decyzji. Mam nadzieję, że artykuł okazał się dla Ciebie przydatny. Jeśli stoisz na rozdrożu i nie wiesz jaką decyzję podjąć odnośnie przyszłości Twojego związku to zapraszam Cię na konsultację. Pomogę Ci wówczas podjąć świadomą, jak najlepszą dla Ciebie decyzję.

boję się podjąć decyzję o rozstaniu